PRZEGLĄD PRASY: Tego nikt nie przewidywał. Ziemia rolnicza zaczęła tracić na wartości. W III kwartale tego roku, w transakcjach między rolnikami, za hektar gruntów ornych płacono średnio prawie 12 tys. zł - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, do których dotarł WSJ Polska". To prawie 5 proc. mniej niż w II kwartale. Oznacza to, że ten, kto kupił hektar ziemi na przykład w czerwcu, mógł we wrześniu sprzedać go, ale średnio o 600 - zł taniej – pisze Janusz K. Kowalski.

Najwięcej można było stracić w woj. mazowieckim, gdzie hektar dobrych gruntów rolnych był w III kwartale aż o 6,4 tys. zł tańszy niż w II, a w woj. wielkopolskim o 4 tys. tańszy. - To zaskakujące - mówi prof. Alina Sikorska z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Znajduje jednak wyjaśnienie spadku cen ziemi. - Prawdopodobnie wzrosła liczba rolników zainteresowanych sprzedażą gruntów, w rezultacie jest ich na rynku więcej, co przełożyło się na obniżkę cen - twierdzi Sikorska. Jej zdaniem stało się tak dlatego, że wyraźnie poprawiła się sytuacja na rynku pracy. - Rolnicy, którzy uprawiali ziemię tylko dlatego, że z powodu wysokiego bezrobocia nie mieli innego wyboru, teraz coraz częściej sprzedają grunty, za które mogą kupić mieszkanie w mieście, gdzie nierzadko czeka na nich praca. Albo sprzedają ziemię i wyjeżdżają za pracą za granicę - podkreśla profesor. Dodaje, że w ostatnich latach ceny gruntów rolnych osiągnęły bardzo wysoki poziom. Jest on zbyt wysoki dla gospodarstw 10 - 15-hektarowych, które chciały powiększyć swoją powierzchnię. To też mogło się przyczynić do tego, że ziemia potaniała.

Natomiast Dariusz Winek, główny ekonomista BGŻ, uważa, że przyczyny spadku cen gruntów były inne. - To sezonowe zjawisko. Zawsze w III kwartale ceny ziemi rolnej są niższe niż w II, kiedy sprzedaje się grunty wraz z uprawami - podkreśla Winek. Jednak z danych GUS wynika, że tak nie musi być. Na przykład w III kwartale roku ubiegłego ceny gruntów utrzymały się na poziomie z II kwartału. .

Eksperci są jednak zgodni, że spadek cen gruntów nie będzie trwałym zjawiskiem. Ziemia będzie drożeć, choć nie w takim tempie jak w ostatnich latach. Mimo obniżki, w III kwartale ziemia rolna była p 29 proc. droższa niż przed rokiem. -W przyszłym roku wzrost jej cen może osiągnąć podobny poziom, ponieważ rośnie rentowność produkcji rolniczej - ocenia Winek. Ostrożniejsza jest prof. Sikorska. Uważa, że w przyszłym roku i w latach następnych grunty mogą drożeć w co najwyżej kilkunastoprocentowym tempie. Także dr Andrzej Zadura z Agencji Nieruchomości Rolnych twierdzi, że nie można liczyć na trwały spadek cen. - Będą one zbliżać się do poziomu, jaki obowiązuje w starych krajach Unii - ocenia. I dodaje, że już są zbliżone do cen transakcyjnych we wschodnich landach Niemiec, wspieranych tam przez państwo.

Źródło: Dziennik