Podczas gdy jeszcze kilka lat temu ziemia drożała o kilkanaście procent rocznie, obecnie dynamika podwyżek zmalała do kilku procent. - Jest to zmiana pozytywna, z punktu widzenia stabilności rodzimego rynku ziemi, który w większym stopniu wiąże dziś wyceny rolnych parceli z opłacalnością prowadzenia działalności rolnej - zaznaczył analityk Open Finance Bartosz Turek.

Według Indeksu Wartości Ziemi Rolnej Open Finance, chcąc kupić hektar ziemi ornej w Polsce, trzeba przygotować się na wydatek rzędu 37,9 tys. zł. Tyle przeciętnie kosztował hektar ziemi w Polsce pod koniec ubiegłego roku. To o 468 złotych więcej niż w trzecim kwartale 2017 roku oraz o 2093 złote więcej niż pod koniec 2016 roku. W ciągu roku statystyczny hektar zdrożał więc o 5,8 proc.

Najbardziej podrożały działki o najniższej przydatności rolniczej. Takie parcele najczęściej kupują osoby niezwiązane z rolnictwem. Łatwiej jest też zmienić przeznaczenie takich działek, aby wykorzystać je na inne cele niż rolne, a cena słabych gruntów ornych jest przeważnie niższa niż tych o największej przydatności rolniczej - tłumaczył analityk.

Dobrej jakości grunty rolne od drugiej połowy 2015 r. drożeją dość wolno. Takie ziemie mogą nabywać jedynie rolnicy, stąd też stabilne ceny. Licząc od końca 2015 roku, grunty wyższych klas zdrożały o 3,8 proc., a działki najsłabsze - o 9,4 proc.

Jeżeli chodzi o ceny ziemi w innych krajach UE, to według danych Eurostatu za 2016 r. najmocniej drożały grunty rolne na Węgrzech. W 2015 r. hektar ziemi w tym kraju kosztował trochę ponad milion forintów, a w 2016 już średnio - 1,3 mln forintów. To oznacza wzrost o ponad 25 proc. w ciągu roku. Bardzo dynamiczne były też wzrosty ceny gruntów rolnych Litwie (13,8 proc.), w Czechach (13,4 proc.) i Danii (11,5 proc.).

>>> Czytaj więcej: Holandia: Najdroższe grunty orne w UE

Ziemia potaniała natomiast w Grecji (-0,8 proc.), Rumunii (-3 proc.), Wielkiej Brytanii (-4,1 proc.), Luksemburgu (-6,2 proc.). Najbardziej spektakularną przecenę odnotowano w Irlandii (-13,4 proc.), co prawdopodobnie wynika z bardzo niekorzystnych warunków hodowli krów mięsnych i mlecznych.

Podobał się artykuł? Podziel się!