Nie przeprowadziliśmy reprywatyzacji. Czyżby problem wracał? Tak może się wydawać po ostatnim posiedzeniu Sejmu.

- Majątek zagrabiony po drugiej wojnie światowej przez komunistyczne państwo trzeba zwracać – stwierdził wczoraj w Sejmie poseł Andrzej Sztorc z Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Chcę w kontekście tych spraw powiedzieć, że żaden rząd do dnia dzisiejszego nie doprowadził do uchwalenia aktów prawnych umożliwiających reprywatyzację. Polska jest jedynym niechlubnym przykładem zaniedbań w zakresie reprywatyzacji w przeciwieństwie do innych krajów, które z tym się uporały. W związku z tym mam cztery pytania: Czy rząd Rzeczypospolitej Polskiej zamierza dokonać zwrotu zagrabionych majątków właścicielom lub ich spadkobiercom w taki sposób, aby finansowe skutki wyroków sądowych nie dotykały tylko samorządów? Pytanie drugie: Czy samorządy mogą liczyć na podjęcie inicjatywy legislacyjnej w zakresie zmiany ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, polegającej na nowelizacji ww. ustawy i przyznaniu z Funduszu Reprywatyzacji środków na wsparcie także dla jednostek samorządu terytorialnego? Pytanie trzecie: Czy to prawda, że na zwrotach nieruchomości zabranych tzw. dekretem Bieruta coraz częściej najwięcej zyskują często nie prawowici spadkobiercy poszkodowanych przedwojennych właścicieli, lecz zorganizowane grupy osób skupujące roszczenia reprywatyzacyjne za bezcen? I pytanie czwarte: Czy przed podjęciem działań zmierzających do uchwalenia tak potrzebnej ustawy nie należałoby zrobić dokładnej inwentaryzacji zagrabionego majątku, której tak naprawdę do tej pory nie ma?

Odpowiedzi udzieliła wiceminister skarbu państwa Urszula Pasławska:

- Postępowania dotyczące zwrotu majątku przejętego w latach 1944–1962 toczą się przede wszystkim w oparciu o procedury administracyjne dotyczące stwierdzenia nieważności konkretnych decyzji nacjonalizacyjnych oraz w drodze sądowej co do orzeczenia zwrotu mienia, do uzyskania stuprocentowego odszkodowania. Również ustawy szczegółowe, kwalifikowane odnoszą się do kwestii reprywatyzacyjnych w stosunku do mienia zgodnie z ustawą o stosunku państwa polskiego do Kościoła katolickiego i gmin żydowskich - przypomniała.