Jak podała RDOŚ, 406 rolników otrzymało już rekompensaty na łączną kwotę 2 mln 472 tys. zł, natomiast 177 osoby czekają jeszcze na odszkodowania; mają dostać w sumie 728 tys. zł.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie ma w budżecie pieniędzy na wypłatę rekompensat za straty spowodowane przez zwierzęta; odpowiednie kwoty otrzymuje w transzach z Ministerstwa Finansów. Jak zapewniono, w ciągu kilku dni wszyscy rolnicy mają otrzymać rekompensaty.

Przyrodnicy przyznają, że szkody spowodowane zwłaszcza przez bobry to duży problem na Warmii i Mazurach. Populacja tych zwierząt tuż po II wojnie wynosiła tam kilkadziesiąt sztuk. Przez kilkadziesiąt kolejnych lat tak się rozrosła, że obecnie przekroczyła 7 tys. osobników. Pozostające pod ochroną bobry blokują naturalny przepływ wód, które zalewając łąki i pola, niszczą uprawy; doprowadzają również do uszkodzenia infrastruktury drogowej.

Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska Stanisław Dąbrowski przypomniał, że w latach 90. XX wieku resort środowiska przedstawił pomysł, by bobry wpisać na listę zwierząt łownych. Polski Związek Łowiecki jednak nie przystał na to z dwóch powodów. Po pierwsze na myśliwych spadłby obowiązek wypłaty odszkodowań za straty spowodowane przez bobry. Związek obawiał się także fali krytyki po tym, jak zwierzęta dotąd chronione miałyby być eliminowane poprzez odstrzał.

Dąbrowski dodał, że na Białorusi, Litwie, Łotwie, w Obwodzie Kaliningradzkim, Estonii, Finlandii i Szwecji bobry należą do zwierząt łownych.

Podobał się artykuł? Podziel się!