W poniedziałek 25 marca przed olsztyńskim sądem zeznawał biegły rzeczoznawca majątkowy, który wycenił gospodarstwo na 550 tys. zł. Po tej wycenie pełnomocnik dawnej mieszkanki mec. Andrzej Jemielita rozszerzył powództwo i wniósł o kwotę odszkodowania w wysokości 832 tys. zł (wcześniej wnosił o 350 tys. zł). Jak wyjaśnił, odszkodowanie dotyczy rekompensaty za siedlisko i 20 hektarów ziemi.

Sąd odroczył wydanie wyroku w tej sprawie do piątku.

Sprawa dotyczy siedliska położonego pod Barczewem. Jego dawna właścicielka Ursula K. wyjechała na stałe do RFN na fali przesiedleń w latach 70. Teraz gospodarstwo ma innego właściciela, który jest wpisany do księgi wieczystej i chroni go rękojmia. Dawna mieszkanka nie może się więc ubiegać o zwrot nieruchomości, jednak żąda od wojewody warmińsko-mazurskiego, jako przedstawiciela Skarbu Państwa, odszkodowania za pozostawione mienie.

Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa wniosła o oddalenie w całości powództwa.

W sądzie w poniedziałek był syn dawnej właścicielki, który po latach wrócił z Niemiec i obecnie mieszka w Polsce.

To jedna z kilku spraw, jakie przed sądami na Warmii i Mazurach toczą się w sprawie zwrotu mienia albo odszkodowań za pozostawione po wyjeździe do RFN nieruchomości. Najgłośniejszą była sprawa Mazurki Agnes Trawny, która kilka lat temu ubiegała się o zwrot gospodarstwa w Nartach koło Szczytna. Sądy - Rejonowy w Szczytnie i Okręgowy w Olsztynie - odmówiły jej zwrotu mienia, natomiast Sąd Najwyższy przyznał jej rację i nakazał zwrot gospodarstwa.

Niedawno przed Sądem Okręgowym w Olsztynie dawny mieszkaniec Spręcowa pod Olsztynem wygrał odszkodowanie w wysokości 220 tys. zł za pozostawione po opuszczeniu Polski gospodarstwo. Także przed Sądem Okręgowym w Olsztynie toczy się sprawa Jana Józefa Bolewskiego, który chce odzyskać ziemię nad jeziorem Krzywym w Olsztynie. Przed laty w tym miejscu gospodarstwo mieli jego rodzice, teraz nieruchomość - położona w atrakcyjnym miejscu, bo nad największym jeziorem w Olsztynie - należy do gminy Olsztyn.

Podobał się artykuł? Podziel się!