Wątpliwości co do takiego rozstrzygnięcia miał senator Przemysław Błaszczyk.

- Chodzi o to, że producenci zobowiązani są do dostarczania mleka tylko do swojej organizacji; nie mogą sprzedawać mleka poza organizację – mówił podczas obrad Senatu i pytał przedstawiciela Ministerstwa Rolnictwa: -  Czy to jest wymaganie wynikające z rozporządzenia Unii Europejskiej, czy jest to propozycja ministerstwa? Dlaczego ten zapis znalazł się w ustawie?

W odpowiedzi wiceminister Tadeusz Nalewajk stwierdził, że „organizacja jest dobrowolna; grupa jest organizacją dobrowolną – można do niej należeć lub nie.” - Myślę, że bardzo istotne jest to, iż konsultacje społeczne w toku prac legislacyjnych… Organizacje producentów i przetwórców zaakceptowały liczbę minimum dwudziestu podmiotów należących do grupy i limit wynoszący 2 miliony l mleka. To jest kwestia… Jak mówię, przynależność jest dobrowolna. Co prawda w Polsce dotyczy to około 30 proc. … Szacujemy, że 68–70 proc. mleka jest skupowane przez podmioty spółdzielcze. To wynika z obowiązku dostaw i negocjacji cen mleka – sam właściciel, czyli spółdzielnia, nie będzie negocjował wysokości cen mleka. Tak wygląda nasza propozycja po konsultacji z tymi, którzy się tym zajmują, to nie jest wymysł ministerstwa.

Takiej odpowiedzi nie uznał za wystarczającą senator Stanisław Jurcewicz.

- Ja jestem członkiem Komisji Gospodarki Narodowej, a mówię to dlatego, żeby zadać pytanie w kontekście działalności gospodarczej. Zgadzam się z panem, że mikro- i małe firmy, tak naprawdę mikro-, małe i średnie firmy stanowią około 65 proc. podmiotów gospodarczych prowadzących działalność. Zaniepokoił mnie zapis art. 48a pkt 2 i prosiłbym o wyjaśnienie, z czego on wynika. Ja go przywołam: cała ilość mleka lub przetworów mlecznych wyprodukowanych w gospodarstwach członków tej organizacji jest wprowadzana do obrotu za jej pośrednictwem. Pierwsza sprawa. Czy ten zapis jest zgodny z zasadą swobody działalności gospodarczej? Jeśli nie, to z czego on wynika. Dam oto prosty przykład, zresztą powołując się na część, na mały fragment pańskiej wypowiedzi, chodzi mi o małych producentów. Trudno mi sobie wyobrazić – mówimy o nadwyżce, z tego tytułu są nawet jakieś opłaty – żeby mały producent, będący w tej organizacji, bo jest to, jak rozumiem, pewien cel, dobrowolnie, to też rozumiem (…) nie mógł sprzedać sąsiadowi, który prowadzi gospodarstwo agroturystyczne i ma różne regionalne przetwory. Proszę mi to wyjaśnić. Skąd to się bierze? Mam też na względzie sprawę swobody działalności gospodarczej.