Rząd negatywnie ocenia poselski projekt nowelizacji ustawy, uznając propozycje w nim zawarte za sprzeczne z interesem zdrowotnym, społecznym i ekonomicznym państwa, a także niezgodne z prawem Unii Europejskiej. Rząd podkreśla, że cenną inicjatywą posłów jest zobowiązanie producentów do znakowania wszystkich produktów zawierających alkohol znakiem graficznym informującym o szkodliwości jego picia przez kobiety w ciąży.

Rozwiązania proponowane przez posłów mają umożliwić produkcję napojów spirytusowych oraz ich sprzedaż w miejscu wytworzenia - bez konieczności uzyskiwania zezwoleń. Jednocześnie podmiot, który będzie prowadził taką działalność ma ponosić opłatę (związaną z prowadzeniem obrotu napojami alkoholowymi) w wysokości niższej niż przedsiębiorcy zajmujący się sprzedażą detaliczną napojów alkoholowych. Podmiot taki, przy sprzedaży, nie będzie musiał również stosować się do ograniczeń wynikających z uchwał rad gmin dotyczących sprzedaży napojów alkoholowych oraz zasad usytuowania punktów ich sprzedaży na terenie gminy.

Zdaniem rządu, proponowane rozwiązania skutkują większą dostępnością (fizyczną i ekonomiczną) napojów alkoholowych oraz zmniejszeniem kontroli nad ich sprzedażą, przy jednoczesnym zmniejszeniu dochodów gmin przeznaczonych na ograniczenie szkód spowodowanych ich spożyciem. Z badań WHO wynika, że zwiększenie dostępności fizycznej (większa liczba punktów sprzedaży) i ekonomicznej (niższe ceny) napojów alkoholowych sprzyjają pogorszeniu sytuacji epidemiologicznej, czyli nie leżą w interesie społecznym.

Ponadto zdaniem rządu, uprzywilejowanie jednej grupy producentów i sprzedawców przez omijanie ograniczeń wynikających z decyzji władz lokalnych i samorządowych dotyczących liczby i lokalizacji punktów sprzedaży, a także handel napojami alkoholowymi bez zezwolenia i stosowanie mniejszych opłat - naruszają zasadę równego traktowania podmiotów gospodarczych.

W opinii rządu, proponowane przez posłów rozwiązania są także sprzeczne z celem ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (jest nim ograniczenie dostępności i spożycia alkoholu). Otwarta pozostaje też kwestia, czy nie będzie zagrożone bezpieczeństwo zdrowotne obywateli z powodu jakości produktów wytwarzanych przez małych wytwórców. Poza tym, przewidywane niższe wpływy z akcyzy mogą mieć negatywny wpływ na dochody budżetu państwa.

Podobał się artykuł? Podziel się!