Poseł Cezary Olejniczak (SLD) wykorzystał debatę nad projektem ustawy o zmianie ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne do zadania ministrowi Michałowi pytania o koszty połączenia ARiMR z ARR.

- Są dwie agencje płatnicze: Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Agencja Rynku Rolnego - powiedział. - Państwo w czasie swoich kampanii wyborczych i w 2007 r., i w 2011 r., mówię o Platformie Obywatelskiej, zapowiadaliście połączenie tych instytucji w jedną agencję płatniczą. Mijają lata i państwo z tym problemem nadal nic nie zrobiliście. Na posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, której jestem członkiem, przedstawiciele ministerstwa rolnictwa cały czas tłumaczą nam, że nie da się tak łatwo połączyć tych instytucji w jedną agencję płatniczą, bo systemy informatyczne na to nie pozwalają. Mam pytanie do pana ministra: Czy pański resort prowadził symulację, ile ewentualnie kosztowałoby połączenie tych dwóch systemów informatycznych w jeden? Unia Europejska zaleca, aby w każdym kraju była jedna, powtarzam, jedna agencja płatnicza, a nie dwie agencje płatnicze, tak jak jest w naszym kraju.

Poseł połączył ten problem z kwestią utworzenia jednej inspekcji.

- Drugi problem, który również związany jest z tą strefą, to jest połączenie instytucji, które zajmują się bezpieczeństwem żywności, w jedną instytucję. Chodzi o utworzenie inspekcji bezpieczeństwa żywności z połączenia instytucji, za które odpowiada minister rolnictwa, nie chcę ich już wymieniać, części sanepidu i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, czytaj w skrócie PIH-u. W tym przypadku również jedną z przeszkód są systemy informatyczne, żeby te wszystkie sześć instytucji połączyć w jedną taką superinspekcję, która dbałaby o jakość polskiej żywności.

Minister Michał Boni wyjaśnił, że nie ma żadnych przeszkód ze strony systemów informatycznych, które utrudniałyby połączenie agencji.

- Ten wybór i ta decyzja, że te agencje działają osobno, to są lata, lata wcześniej. Przy wejściu do Unii Europejskiej w roku 2004, kiedy pojawiła się potrzeba różnych rozwiązań informatycznych, one wtedy, w 2004, 2005 r. były prowadzone, to pan poseł Olejniczak pewnie wie z przekazu rodzinnego bardzo dokładnie. Myślę, że dzisiaj, po latach, można powiedzieć tak, uczciwie mówiąc, jak słyszę, że ktoś mówi: Nie można wprowadzić jakiegoś rozwiązania systemowego, bo stoją temu na przeszkodzie systemy informatyczne, to się śmieję – powiem to, co powiedziałem panu ministrowi Kalembie – dlatego że uważam, że w świecie współczesnej technologii to jest stosunkowo proste, dokonanie różnego rodzaju połączeń. To może trochę kosztować, może musi być rozłożone w czasie, ale nie może być radykalną przeszkodą dla rozwiązań systemowych.