Gdzie minister nie może, tam posłowie pomogą. Wieloletnie starania Ministerstwa Rolnictwa w sprawie powołania jednej inspekcji „od pola do stołu” najwyraźniej zniecierpliwiły grupę posłów PO. W porządku dziennym rozpoczynającego się w środę pierwszego powakacyjnego posiedzenia Sejmu znajduje się rozpatrzenie poselskiego projektu ustawy, zakładającego połączenie Inspekcji Weterynaryjnej, Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych i stworzenie w ich miejsce Państwowej Inspekcji Weterynarii i Żywności.

Autorzy projektu odnotowują potrzebę działania inspekcji, mając to na uwadze, proponują: „realizując politykę ograniczania barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców oraz postulat zmniejszania obciążeń budżetowych Skarbu Państwa, uzasadnionym i wskazanym jest stworzenie oraz wprowadzenie planu konsolidacji właściwych inspekcji państwowych, celem realizacji przez jedną instytucję idei nadzoru według reguły <od pola do stołu>. Powyższe, wynika wprost z zapisów prawa wspólnotowego i spowoduje zwiększenie efektywności działania organów państwa, jak też ułatwi prowadzenie kontroli w sposób kompleksowy. Należy, przy tym podkreślić, że kwestie dotyczące bezpieczeństwa żywności posiadają zdecydowanie szerszy kontekst, niż tylko działania podejmowane przez Inspekcję Weterynaryjną w ramach instrumentu cross-compliance.”

Projekt zakłada likwidację istniejących obecnie: Inspekcji Weterynaryjnej, Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno - Spożywczych oraz Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, jak też częściowym  przejęciu w ww. zakresie kompetencji Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz Inspekcji Ochrony Środowiska.

„Państwowa Inspekcja będzie sprawowała kontrolę w zakresie bezpieczeństwa środków spożywczych, środków żywienia zwierząt, zdrowia zwierząt i ich dobrostanu, pasz, ochrony roślin oraz obrotu i stosowania środków ochrony roślin, jak też wytwarzaniem, oceną i obrotem materiałem siewnym. Konsolidacja zadań w ramach jednej instytucji nie tylko doprowadzi do racjonalizacji zatrudnienia, redukcji liczby kontroli przy jednoczesnym podniesieniu ich jakości oraz kompleksowości, ale także zaproponowane rozwiązania odciążą producentów żywności, którzy obecnie są poddawani kontrolom przez wiele inspekcji, co dodatkowo absorbuje ich czas i środki – czytamy w uzasadnieniu projektu. - Kontrole urzędowe będą przeprowadzane przy wykorzystaniu właściwych technik opracowanych w tym celu obejmujących rutynowy nadzór i bardziej intensywne kontrole tj. inspekcje, weryfikacje, audyty, pobieranie próbek i ich badanie. Prawidłowe stosowanie tych technik będzie wymagało właściwego przeszkolenia pracowników wykonujących czynności kontrolne.”