PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Będzie „straż przednia” do walki z dzikami

Będzie „straż przednia” do walki z dzikami fot. Shutterstock

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 18-07-2018 11:22

Tagi:

Takie oddziały - składające się z urzędników, policjantów, wojskowych, leśników - mają dyżurować i reagować natychmiast, gdy ktoś zgłosi obecność dzików.



Rolnicy mają żniwa – albo zwątpili w skuteczność pojawiania się w Sejmie. Dzisiejsza sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi, której tematem stało się po raz kolejny rozpatrzenie informacji na temat występowania nowych przypadków afrykańskiego pomoru świń oraz propozycji rozwiązań wobec narastającego zagrożenia przebiegła niemal bez wystąpień rolników – i bez niespodzianek.

Ministerstwo Środowiska poinformowało o krokach podejmowanych w celu zwalczania ASF u dzików.

Więcej: Od kwietnia odstrzelono prawie 70 tys. dzików.

Ministerstwo Rolnictwa omówiło plany dotyczące hodowli świń w związku z obecnością wirusa ASF.

Minister Ardanowski zaordynował styl pracy zadaniowy – zapowiedział w imieniu MRiRW wiceminister Szymon Giżyński. Założenia tego programu zostały przedstawione 12 lipca w Puławach. Jak przyznał – nie są to nowe rozwiązania.

Więcej: Ardanowski: Eliminacja dzików i współpraca z rolnikami pomoże w zwalczaniu ASF

Kluczowa jest rola inspekcji weterynaryjnej – przedstawione będą rozwiązania proceduralne, dotyczące jej codziennej aktywności. Generalnie uefektywnienie inspekcji weterynaryjnej jest zależne od uruchomienia „potężnego strumienia pieniędzy”, aby można było podnieść jej wynagrodzenia. Te pieniądze są, tylko „system wyznaczeń” je paraliżuje. Status, morale pracowników weterynarii wymagają podniesienia – mówił Giżyński.

Odstrzeliwanie dzików jest niezbędne, bo ich obecność to zagrożenie wirusem. Na czas tej operacji „pod bronią” miałyby być oddziały składające się z urzędników i funkcjonariuszy państwowych (urzędników, policjantów, wojskowych, leśników) – dyspozycyjne, profesjonalne, odpowiedzialne, znające las. Służby te, także w formie dyżurów, miałyby natychmiast interweniować tam, gdzie pojawiają się dziki. Jak mówił wiceminister, jest duża grupa osób, które mogłyby tworzyć takie grupy. Taka „straż przednia” walki z ASF będzie tworzona.

Od naukowców MRiRW oczekuje nie opisu walki z chorobą, ale praktycznych wniosków. Takie prośby trafiły do Puław – o dyrektywy, a nie rekomendacje ze strony instytutu.

Wiceminister zwrócił uwagę na to, że klęska walki z ASF wynika już z niefortunnej nazwy – bo nie wiadomo, co to właściwie jest bioasekuracja, prościej byłoby mówić o przestrzeganiu zasad higieny. Wśród rolników, ale także wśród lekarzy weterynarii. Edukacja musi być połączona z pokazywaniem fatalnych praktyk – i to wiceminister zapowiedział. Ma to pokazywać sąsiad, zagrożony przez brak asekuracji „za płotem”, bałaganiarstwo i nieostrożność.

Informacja MRiRW przedstawiona posłom - w załączniku.

Więcej informacji o planach MRiRW związanych ze zwalczaniem ASF:

100 lub 200 zł za znalezionego padłego dzika, a nawet 650 zł za odstrzeloną samicę 

Rekompensaty za nieutrzymywanie świń na obszarze całego kraju?

Zapowiedziano zakopywanie znalezionych szczątków padłych dzików na miejscu znalezienia – ma to robić pod opieką weterynarza wyznaczony pracownik, z którym gminy zawrą umowy.

Polowania zbiorowe i prowadzone z nagonką mają być prowadzone tylko na wyznaczonych obszarach. Indywidualne polowania mają zapobiegać rozbieganiu się watahy dzików w obszarach ASF.

Uruchamiane są kolejne laboratoria badające ASF: w Krośnie i Zduńskiej Woli, a także w Siedlcach. W Katowicach, Poznaniu i Gdańsku dostosowują się już kolejne laboratoria.

GIWet spotkał się z przedstawicielami przewoźników i branży turystycznej – będzie akcja informacyjna i szkolenia.

Poseł Zbigniew Ajchler pytał, czy przygotowywanie laboratorium w Poznaniu nie jest zagrożeniem.

Poseł Artur Dunin też uznał, że resort chwali się tym, co będzie prowadziło do rozprzestrzeniania się ASF. Pytał o liczbę zutylizowanych i zabitych świń i wypłacone rekompensaty.

Poseł Kazimierz Plocke pytał m.in. o termin przekazania większych pieniędzy na weterynarię. Zdziwił się zapowiedzią zakopywania zwłok dzików na miejscu znalezienia. Pytał o liczbę kontroli weterynaryjnych przeprowadzonych w gospodarstwach i liczbę gospodarstw, które wycofują się z hodowli.

Poseł Stanisław Żmijan pytał o rolników, którzy nie otrzymali rekompensat za zaprzestanie hodowli. Czy nowa ekipa podjęła ten temat, bo w pierwszej fazie zwalczania choroby rolnicy zachęcani do zaprzestania hodowli do dzisiaj nie uzyskali rekompensat i część – odszkodowań, bo „poprzednia ekipa spychała winę na rolników”.

Poseł Dorota Niedziela chciała wiedzieć, dlaczego nie ma odpowiedzi na wciąż powtarzane w kierunku MRiRW pytania. Jakie koszty zabicia i utylizacji w 2017 i 2018 r. poniesiono? Ilu rolników złożyło wnioski o rekompensaty za nieutrzymywanie świń? Czy rolnicy, którzy już ponieśli nakłady na bioasekurację (mają rachunki z początku roku) będą mieli  rekompensaty? Co z łączeniem inspekcji? Poseł pytała o raporty z działania pełnomocnika rządu ds. łączenia inspekcji.

Opozycja chce powołania komisji specjalnej ds. ASF, która monitorowałaby ASF – to pomogłoby uzyskać odpowiednie pieniądze na zwalczanie ASF.

Wójt gminy Jabłoń Dariusz Łobejko wyraził rozczarowanie ciągłym powracaniem komisji do tych samych problemów. Uznał przedstawione wyliczenia dotyczące liczby dzików za niedoszacowane.

- Państwo się pewnie bardzo starają, niewiele z tego wychodzi – mówił i zapraszał do wizyty w gminie, aby wiedza o zachodzącym „kataklizmie społecznym” dotarła do wszystkich.

- W Parczewie trzech lekarzy weterynarii było wczoraj przetrzymywanych siłą – mówił Jacek Łukaszewicz, prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej i pytał o ochronę i pomoc dla tych urzędników państwowych.

Głos zabrało trzech rolników.

Rolnik Dariusz Ciechanowski mówił, że z powodu zakazu hodowli gospodarstwa zbankrutowały, a rolnicy za nieutrzymywanie świń nie mają rekompensat.

Ewa Szydłowska, hodowca, zwróciła uwagę, że komisja rolnictwa nie jest miejscem na mowę o problemach weterynarii. Powiat łosicki przeżył ASF, stada dziesiątkuje bioasekuracja. Jak mówiła, wirus – to znaczy jad, a ASF występuje tam, gdzie są dziki. Potrzebne są koła łowieckie, które będą w rękach rolników. - Nie wierzę, że myśliwi to rozwiążą – Ewa Szydłowska wskazała na przykład współpracy rolników z myśliwymi trwający w jej okolicy, co ograniczyło ekspansję wirusa.

Stanisław Ojdana z Federacji Rolnej mówił o problemach ze sprzedażą świń na obszarach wyznaczonych w związku z ASF. Jak wskazywał, w 2016 r. podjęto niewłaściwe decyzje, zaniedbania dotyczyły rządu i inspekcji weterynaryjnej i nieprawidłowego odstrzału, a to rolników obciąża się odpowiedzialnością. Po 4 latach wciąż nie wiadomo, w jaki sposób wirus się rozprzestrzenia. Rozwój epidemii potwierdza, że za rozwój choroby nie odpowiadają rolnicy, ale rząd, który nie odstrzelał dzika. Konsekwencjami obarcza się rolników. Czy jest pełnomocnik rządu ds. ASF? – pytał.

Wiceminister Giżyński zapowiedział udzielenie odpowiedzi na postawione pytania na piśmie. Zapewnił też, że wkrótce trafią do rolników decyzje.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (27)

  • obserwator 2018-07-24 21:22:49
    Mamy profesorów mamy naukowców brakuje im chłopskiego rozumu
    tylko zakaz wstępu do chlewni osobą trzecim coś możę
  • Spartaks 2018-07-24 10:10:26
    Asf występuje często w gospodarstwach które przestrzegajom bioasekuracji więc ona nie jest złotym środkiem tylko likwidacją dzika to ograniczy a jak minister nie może wymuc odstrzału na myśliwych to pytam od czego mamy wojsko i tą całą obronę terytorialną ano właśnie od sytuacji kryzysowych i to im szybciej po to sięgniemy tym mniejsze straty Polska poniesie. Bo to nie tylko rolnicy tracą. No chyba że państwu nie zależy na polskim rolnictwie i przemyśle ?!
  • Rado 2018-07-19 09:12:20
    Pierwsza ofiara śmiertelns straży wśród cywilów zakończy temat.
  • rolnik z Mazowsza 2018-07-18 20:04:29
    Dlaczego Pan Bòg chce ukarać PiS odbierając resztki rozumu zdufanym politykom/ministrom? Czy w naszym pięknym kraju nie da się normalnie żyć? Wet miała absolutną władzę I traktowała chłopòw jak okupant I bez rezultatòw zadowalających. Szkoda publicznych pieniędzy na biały personel, bo okazuje się, że im więcej ingerencji - wizyt w terenie tegoż personelu tym więcej nowych ognisk. Coś nie tak z tymi dotychczasowymi metodami walki z epidemią.
  • pat 2018-07-18 17:49:26
    he,he,tylko u nas w PL takie bzdury, a dlaczego? A dlatego że osoby które wprowadzają takie przepisy,nakazy itp. NIE PONOSZĄ ODPOWIEDZIALNOŚCI
    • Pomorek 2018-07-19 10:36:08
      Bo w naszym kraju ekspertami są głównie ignoranci. Im mniej się zna - tym więcej ma do powiedzenia. i to "im głośniej tym lepiej"
  • nn 2018-07-18 14:16:52
    Gmina Dubienka, obwód łowiecki nr 184 koło "Krogulec" z Lublina- kolejne znalezione dziki- już chyba 12 przypadków. Ile dzików wykazało koło w swojej "inwentaryzacji", bo raczej nie wykazali więcej niż dopuszczalne 6 szt. Obwód ma 6 tys ha, prosty rachunek. Zawezwać odpowiedzialnych na dywanik, obciążyć kosztami, pozbawić dzierżawy, pociągnąć do odpowiedzialności za stwarzanie zagrożenia epizootycznego.
    • rafalala 2018-07-18 17:49:13
      no to na co czekasz , pisz pisma do jarka żeby zabrać obwód , przejmie wtedy ten obwód nowo utworzony ŁZCH ( łowiecki zwiazek chłopski ) i wystrzela wszystkie dziki- jeden strzał cztery dziury w dziku , skomlesz tutaj żeby zabrać , ukarać , rozstrzelać a przed swoim chlewem matę ze środkiem dezynfekującym masz ??
      • Rols 2018-07-18 18:03:29
        To chodzić na inwentaryzacje. Jakoś rolnikow nie widac. A przecież zawsze było tak, że u myśliwego był "chlop" w nagance :) Wrócić do tych czasów. A i kasę i zupę po polowaniu dostaniecie :)
      • nn 2018-07-18 22:20:28
        Jest proste pytanie: czy ilość zdechłych dzików zgadza się z wynikami inwentaryzacji? Z planem łowieckim pod którym są podpisy ważnych osób. O 20% sukcesie w odnajdywaniu padłych dzików z litości nie wspominam :)) . 12 razy 5 daje 60 dzików w obwodzie.
      • do nm 2018-07-18 23:40:24
        kolego nm , byłem na kilkunastu inwentaryzacjach, zazwyczaj były organizowane na przełomie marca i kwietnia , jakoś nie spotkałem w nagance wielu rolników , woleli w cieple siedzieć w domu, liczenia były organizowane przez nadleśnictwa a koła do samego końca nie wiedziały które rejony lasów będą pędzone , jak byś odrobinę się zainteresował to byś wiedział że asf wykańcza do 2 tygodni a chore zwierzę zazwyczaj odłącza sie od watach i idzie zdechnąć gdzieś w samotności więc twoje teorie o słabych liczeniach nijak się mają do miejsc znalezienia padłych dzików, U mnie w obwodzie w lesie jest więcej miejscowych chłopów jak zwierzyny i myśliwych, chłopi łażą za grzybami , za drzewem czasami wywalają śmieci albo zastawiają wnyki , jak się przeszedłem przez wieś to u żadnego nie widziałem specjalnych mat nasączonych środkiem dezynfekującym a jak się zapytałem dlaczego to mi powiedzieli wprost, że mają to w doopie , więc przestań winić wszystkich dookoła tylko sam weź się do roboty i zobacz jak ty dbasz o nierozpszestrzenianie się asf, najłtwiej jest ujadać na innych trzymając łapy w kieszeni ,
      • nn 2018-07-19 10:15:48
        Ciekawa jest mentalność braci łowieckiej. Jeśli pokazuje się niewygodne fakty zaczyna się seria wycieczek osobistych.
        @rols
        Jak zaliczysz ze dwadzieścia razy wejście w środek watahy (lochy, warchlaki) za oręż mając tylko latarkę to pogadamy ile wiesz o dzikach.
      • do nm 2018-07-19 11:36:39
        kolego nn jeżeli w w ypowiedziach powyzej doszukujesz się jakichś osobistych wycieczek to znaczy że zostałeś trafiony w punkt , powiedz kolego gdzie jest napisana nieprawda, bez urazy ale czytaj ze zrozumieniem o czym się pisze, tak na marginesie to co maja powiedzieć mieszkańcy Gdańska,Tarchomina czy Białołeki którzy codziennie muszą przechadzać się pomiędzy watachami loch z warchlakami, jak ogromna musi być ich wiedza na temat dzików. kolego nn ja nie włażę pomiędzy lochę a warchlaki z latarką żeby mieć na temat dzikow dużą wiedzę, ale do" brzegu" - wektorem wirusa asf jest bardziej człowiek niż dzik, w dobrze prowadzonych gospodarstwach asf nie ma prawa przedostać się do chlewa , problemem są zazwyczaj miejscowi , którzy jak już wcześniej napisałem nie dbają o własciwą dezynfekcję ubrań i butów no i tutaj włączyłeś też siebie no bo po co " łazisz razem z dzikami roznosząc na butach asf " , nie oszukujmy się chłopi jak szukaja martwych dzików to tylko dlatego że można prę groszy z weterynarii wyciągnąć . całą winą obarcza się myśliwych i dziki , napisz soś kolego nn o nielegalnym handlu wieprzowiną , napisz coś o tym w jaki sposób gospodarze walczą z asf , bo ja nie mogę nic napisać bo jak dla mnie to oprócz nawoływania do strzelania loch i pytań kto zapłaci odszkodowania to nie zauwazam żadnych konstruktywnych działań.
      • Rols 2018-07-19 22:18:38
        Do nn
        Coś o dzikach wiem. Mam gospodarstwo ponad 40 ha, zdałem egzaminy, karany nie jestem i z psychika u mnie ok. Jestem w kole co ma obwód na moich gruntach i poluje. Dodatkowo i innym strzelam. Zrozumcie. Myślistwo to nie jest nasz obowiązek. To jest nasz wolny czas i pieniądze. Nikt nam nie dokłada, nie sponsoruje a atakowani jesteśmy ze wszystkich stron od rolnika po ekooszoloma licealistę z miasta.
        Koniec, ja nie mam obowiązku polowania, tylko przywilej.
        Rządowe dziki to rządowy problem, a Państwo ma was głęboko gdzieś.
        Co do wycieczek osobistych. Jak Wy myśliwych wrzucacie w jeden worek, tak ja rolnikow, chociaż sam jestem. A kilka razy już uslyzmszalem od takich mundroli wiejskich, "wam to chociaż do rzęs, że te pola przeryty..."
        No litosci.... Pretensje mieć do rządu, bo dwa lata już będzie jak pomysłu nie mają, a próbują swoje niekompetencję zepchnąć na PZL,którego członkowie i tak zrobili bardzo duzo, żeby ASF ograniczyc. Zrobili to w swoim wolnym czasie, za własne pieniądze i jeszcze im się oberwało. A jezdzic i pilnować sobie upraw.
    • Myśliwy 2018-07-18 20:21:41
      Takie działania występują w szeregu kół łowieckich., zarządy na złość nie dają ostrzał ów na dziki w ten sposób chcą ośmieszyć nowe zarządy okręgowe. Dopóki nie nastąpi deubekizacja władz Zarządów kół to bedzie się dziać tak jak się dzieje.
    • roodo 2018-07-18 20:23:25
      Biedny rolnik przyjdzie z kwiatkami zamiast z podaniem do koła przepraszać :) RODO cycu ale bekniesz
  • Zibi 2018-07-18 13:52:42
    Nie przeszkadza aby rolnicy byli myśliwymi.
    Kto im zabrania. Przecież prawo daje im taką możliwość.
    • rolnik polski 2018-07-18 17:35:39
      Nawet jak rolnik zostanie myśliwym (sponsorem PZŁ =składka członkowska co roku, zapłata za szkolenie), to polować na swoim nie może, bo to prawo należne dzierżawcy obwodu. Taki dziki kraj z bierutowskim modelem łowieckim. I właśnietakie prawo do polowań na swoich gruntach powinno być bezwzględne.
      • Jz 2018-07-18 18:04:26
        Reforma rolna też bierutowska, należy oddać ziemię prawowitym właścicielom.
      • Rols 2018-07-18 18:08:00
        Prawda i nie prawda. Ja tam poluje na swoich gruntach. Zdałem egzamin i przyjąłem się do koło, które ma obwód na moich polach (40 ha). Tylko to może być dla Was nie do pomyślenia, trzeba będzie i u sąsiada też popilnowac co by jemu szkód nie narobiły.
      • Kris 2018-07-19 20:23:37
        Biadolicie, że to wina myśliwych a tak naprawdę wiadomo że chodzi o to by rolnicy mogli stworzyć własne koła łowieckie na specjalnych zasadach (ciężko przejść badania lekarskie i zdać egzaminy by zostać myśliwym to załatwicie to po swojemu ASF to tylko pretekst). Dostajecie dopłaty, siejecie i nie zbieracie, nie pomagacie pilnować własnych pól bo i tak kasa się wam należy. Kto w społeczeństwie jest tak uprzywilejowany jak wy. Zwierzyna była jest i będzie i w żaden sposób tego nie zmienicie. Nie siejcie kukurydzy i rzepaku przy samych lasach, współpracujcie z myśliwymi przy ochronie własnych pól, przestrzegajcie higieny i przepisów sanitarnych i po ASF... Ot i po problemie.
  • koala 2018-07-18 13:20:49
    ale pryma a prylis jest kwietniu , wy serio z tą strażą ??? wow same telefony z warszawy zablokują czerwoną linią " straży przedniej " bo dziki biegają po ulicy jak po lesie . co w tym kraju się odjaniepawla ja się pytam....dlaczego my nigdy nie uczymy się od mądrzejszych...Czechów chociażby .
  • RRo 2018-07-18 12:57:29
    przedni pomysł.
    Straż Przednia „pod bronią” oddziały z urzędników, policjantów, wojskowych i leśników, dyspozycyjne, profesjonalne, odpowiedzialne, znające las. Służby te maja natychmiast interweniować tam, gdzie pojawiają się dziki.
    To strach blady padł na wyżej wymienionych „budżetowych” myśliwych członków PZŁ, bo tylko ci maja broń myśliwską. Ale pracodawca (rząd) każe, on musi.
    Tylko że ustawowo dzika wolno zabić tylko na polowaniu.
    A na polowania zezwala dzierżawca, czyli Koło Łowieckie.
    Wyobrażam sobie to tak:
    Rolnik dzwoni do Straży Przedniej o 3 w nocy, że na jego polu pojawiły się dziki.
    Straż organizuje poranny nalot (zbiorówkę?) na pole kukurydzy przez 10 leśników, burmistrza, trzech pracowników Gminy, 7 wojskowych z sąsiedniej jednostki i dwóch policjantów i jednego nauczyciela, wybranych, bo są członkami PZŁ i mają broń myśliwską. Otaczają pole i działają.
    A koło łowieckie nic o tym nie wie, i na ambonie przy polu siedzi dwóch myśliwych, legalnie wpisanych w książkę elektroniczną Koła Łowieckiego wyjść na polowanie.
    Przecież się pozbijają!
    Ale Ardanowski dotrzymał słowa, stworzył „konkurencyjny” do PZŁ związek łowiecki.
    O nazwie PZŁ-b, Polski Związek Łowiecki „budżetówki”
    I stworzył. Cóż z tego, że poza prawem, ale stworzył.
    • Spartaks 2018-07-24 10:19:39
      Co gul skoczył że już pasztetu z dzika na lewo nie będzie. Ot cały PZŁ.
  • Jańcio 2018-07-18 12:11:21
    Straż przednia... Pic na wodę.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.156.51.193
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!