Komisja uzasadnia, że unijna dyrektywa wymaga, by o miejscach upraw GMO były informowane odpowiednie władze. Miejsca te powinny być zapisane w rejestrach, a informacje o tym należy podawać do publicznej wiadomości. "Ten proces zapewnia udostępnienie odpowiedniej informacji opinii publicznej, umożliwia monitoring wpływu GMO na środowisko oraz umożliwia wprowadzenie odpowiednich przepisów. Polska jak dotąd nie wprowadziła tych wymogów do krajowego prawa" - oceniła KE.

Ministerstwo rolnictwa poinformowało, że zgodnie z przepisami ustawy o nasiennictwie oraz rozporządzeniami Rady Ministrów zakazującymi uprawianie roślin GMO w naszym kraju, monitoring obrotu materiałem siewnym GMO oraz upraw prowadzi Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa.

Resort rolnictwa zaznaczył, że nie prowadzi rejestru upraw, gdyż nie ma takiego obowiązku. Ustawa z czerwca 2001 r. o organizmach genetycznie zmodyfikowanych nie reguluje tej kwestii. Do wdrożenia unijnej dyrektywy w części dotyczącej zasad prowadzenia publicznie dostępnych rejestrów upraw został zobowiązany minister środowiska - poinformowało ministerstwo.

Rzecznik prasowy resortu środowiska Paweł Mikusek powiedział, że ministerstwo pracuje nad projektem nowej ustawy o GMO; ma być gotowy w ciągu dwóch miesięcy. Nowe przepisy mają uwzględniać rozwiązania zawarte w unijnej dyrektywie.

Podobał się artykuł? Podziel się!