W kontekście niedawno ujawnionej tzw. afery solnej warto przypomnieć wypowiedź Przemysława Bilińskiego, głównego inspektora sanitarnego kraju, który podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi 16 lutego stwierdził, że nadzór nad bezpieczeństwem żywności jest w kraju prawidłowo uregulowany prawnie:

 - Minister zdrowia kieruje działem zdrowia i jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo żywności. W tym zakresie powierzył tę odpowiedzialność instytucji, która nazywa się Państwowa Inspekcja Sanitarna. PIS to 18 tys. pracowników w każdym powiecie, województwie. Trwają rozmowy od wielu lat, dyskusje ekspertów, trwa wymiana korespondencji między ministrem zdrowia i ministrem rolnictwa. Państwowa Inspekcja Sanitarna w swoich obowiązkach ma jedno najważniejsze zadanie: odpowiedzialność za nadzór nad bezpieczeństwem żywności. Należy zwrócić uwagę, że czym innym jest jakość żywność, a czym innym bezpieczeństwo żywności. Przepraszam za to porównanie, ale masło może być bardziej żółte, mniej żółte – to jest jakość. To masło jednak musi być zawsze bezpieczne pod względem chemicznym, fizycznym, mikrobiologicznym i toksykologicznym. I to jest główne zadanie PIS dlatego, że na samym końcu łańcucha pokarmowego jest człowiek. To dobrostan zwierząt, stan roślin, zdrowie roślin wpływają bezpośrednio na produkty żywnościowe. Bezpieczeństwo produktów w obrocie detalicznym nadzoruje PIS. Chcę powiedzieć, że istotnym elementem polityki zdrowotnej państwa jest właśnie bezpieczeństwo żywności. Wymiana korespondencji między PIS a zaprzyjaźnionymi inspekcjami podległymi ministrowi rolnictwa pokazuje, że problem bezpieczeństwa żywności w naszym kraju jest bardzo dobrze uregulowany.

Krzysztof Jurgiel, przewodniczący komisji zapytał, czy są przewidywane jakieś zmiany w tym zakresie.

- Nie widzimy potrzeby zmian – odpowiedział Przemysław Biliński.

Podobał się artykuł? Podziel się!