PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Błędny sposób postępowania wobec ASF w Polsce w 2014 roku narzuciła Unia Europejska?

Błędny sposób postępowania wobec ASF w Polsce w 2014 roku narzuciła Unia Europejska? fot. Shutterstock

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 10-05-2018 09:45

Tagi:

Jak wynika z wyjaśnień prof. Krzysztofa Niemczuka, zarówno zakres strefy wyznaczonej w związku z ASF w lutym 2014 roku, jak i decyzje dotyczące wstrzymania odstrzału dzików były narzucone Polsce przez Komisję Europejską i jej ekspertów.



- Nasi koledzy, np. z kompetencjami w zakresie afrykańskiego pomoru świń, powoli starają się zmieniać podejście ekspertów z państw, które nie mają u siebie afrykańskiego pomoru świń; a ekspertom z tych krajów wydaje się, że w tym zakresie wiedzą znacznie więcej niż ci, którzy afrykański pomór świń zwalczają – mówił niedawno podczas wyjazdowego posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi dyrektor PIWet–PIB w Puławach dr hab. prof. nadzw. Krzysztof Niemczuk. - Nie chodzi tylko o Polskę, chodzi także o kraje bałtyckie. Eksperci z tych państw zwalczają afrykański pomór świń i powinni mieć bardziej znaczący głos w Europie, niż mają dotychczas.

Posłowie interesowali się zwłaszcza tymi aspektami funkcjonowania PIWet, które są związane z ASF.

- W 2014 r. ministerstwo ochrony środowiska zakazało strzelania do dzików przez pewien czas – przypomniał poseł Robert Telus. - Ministerstwo tłumaczy to w różnych dyskusjach i w mediach, że wtedy zakaz strzelania do dzików powstał dzięki sugestii instytutu. Czy to jest prawda, czy to nie jest prawda?

Jak wyjaśnił prof. Krzysztof Niemczuk, sposób postępowania narzuciła UE i jej eksperci – także jeśli chodzi o wstrzymanie odstrzału dzików:

- Pamiętajcie państwo o jednej rzeczy, o czym mówi nawet nasze ministerstwo i pan minister – wyjaśniał dyrektor PIWet. - Otóż biorąc pod uwagę sprawę związaną z dzikami w roku 2014, to byliśmy wówczas zdani – wszyscy – na to, co nam narzuci Komisja Europejska. Wtedy nie było żadnego „przeproś”. Zaraz odniosę się do kwestii dzików, ale na swoją obronę mamy inną rzecz. Pamiętacie państwo, jak olbrzymią strefę wyznaczyła nam Komisja Europejska, gdy pojawił się pierwszy potwierdzony przypadek ASF 17 lutego 2014 r. Wiadomo, że wtedy za to poleciały głowy. My byliśmy gotowi z prof. Pejsakiem, żeby o północy pojechać do Warszawy i przedstawić naukową argumentację, że strefa, o której wiadomość przyszła do nas faksem, jest totalną bzdurą. Jest w tej sprawie nasze pismo, że się z tym nie zgadzamy. Ówczesny Główny Lekarz Weterynarii podejmował decyzje sam. Chciałbym, żeby to było jasno w państwa obecności powiedziane – był gotowy samochód i siedzieliśmy, i czekaliśmy, aż nas zaproszą. Mało tego, wpraszaliśmy się na spotkanie. Nikt nas nie chciał słuchać. Pamiętacie państwo, że wtedy były protesty rolników, parzenie żywności itd. Chodziło o jedną osobę, która wtedy chciała podejmować sama decyzje. Nie chcę się nad nią pastwić. Natomiast sprawa z dzikami… Panie pośle, szanowni państwo, zwróćcie państwo uwagę, że z tymi informacjami przyjechali do nas od razu konsultanci z Komisji Europejskiej i powiedzieli, że tak będzie wyglądała sytuacja z ASF. To mówił, podam nazwisko, Klaus Depner, pierwszy doradca naukowy niemieckiego rządu i KE. Mówił, że wirus gwałtownie wygaśnie w populacji dzików, ponieważ jest tak zjadliwy, że zdechnie. To nie było pismo. Pojawiło się gdzieś na spotkaniu… Faktycznie, powiedział to być może – w ślad za tym – pan prof. Pejsak. Ale pamiętajcie państwo o tym, że argumentacja była narzucona przez KE.

Jak mówił Krzysztof Niemczuk, nikt wtedy w Polsce, nie wiedział o tym, jak postępować, nie mieliśmy doświadczenia. Hiszpania 35 lat zwalczała ASF, Włochy i Francja – ponad 10 lat.

- Ale w żadnym z wymienionych państw afrykański pomór świń nie występował u dzików. Nigdy. Występował tylko u świń. Punktował w gospodarstwach. Hiszpanie sobie roznieśli wirusa, bo myśleli, że już mają szczepionkę – dodał.

- Pamiętajcie państwo o tym, że jak przychodziły do nas pierwsze pisma w 2014 r. z Głównego Inspektoratu Weterynarii, to było credo. Z credo nie wolno było w ogóle dyskutować. Ja z tym dyskutowałem. Wysyłaliśmy pisma, że się z tym nie zgadzamy, które podpisywał Pejsak, Markowska, Truszczyński, a Niemczuk na końcu, jako osoba odpowiedzialna. Są pisma w ministerstwie, które świadczą o tym, że my się nie zgadzamy, że to jest niesprawiedliwe, żeby była wyznaczona taka strefa. Nie chcę się pastwić nad jedną osobą, bo byłoby to niegrzeczne z mojej strony. Natomiast dopiero badania naukowe, prowadzone w Polsce, na Litwie, Łotwie i Estonii, udowodniły, że wirus jest faktycznie zjadliwy, że jest bardzo wysoka śmiertelność, ale jest niska zaraźliwość, o czym Niemcy nie wiedzieli, ponieważ nigdy nie mieli afrykańskiego pomoru świń u siebie. Wyznaczyli sobie eksperta, który takie rzeczy opowiadał. To było credo, które się przewijało w korespondencji z GIW. Jeżeli chodzi o zakaz odstrzału, to nie mieliśmy na niego żadnego wpływu.

Jak dodał, dwóch powiatowych lekarzy weterynarii „zakazało chwilowego odstrzału dzików z przyczyn innych niż merytoryczne, organizacyjne”.

- Dzięki naszym działaniom to wszystko zostało obalone - mówił. - Jeszcze w listopadzie tego roku była misja CVET (Wspólnotowy Weterynaryjny Zespół do Spraw Kryzysowych), w której był również Klaus Depner i drugi specjalista od dzików, zwalczający afrykański pomór świń od 30 lat na Sardynii, pan prof. Guberti. Zwalcza od 30 lat afrykański pomór świń i przyjeżdża do Polski jako ekspert. Powiedział, że nie wolno strzelać do dzików w okolicach Warszawy. A więc jest kolejne nasze pismo w tej sprawie, że nie podzielamy tego poglądu. Należy strzelać, tylko polowania powinny być ukierunkowane. Powinna być mała liczba myśliwych. Polowania powinny być prowadzone bez nagonki. Plus identyfikacja i odstrzał dzików. Bardzo skrytykowaliśmy ostatnią opinię CVET w tym zakresie.

Jak podkreślał, już w 2014 roku były ostre polemiki, „ponieważ nie zgadzaliśmy się ze strefą.”

Poseł Robert Telus stwierdził, że poczuł się uspokojony:

- Dla mnie osobiście było to bardzo niezrozumiałe i smutne, dlatego że dla mnie – zresztą nie tylko dla mnie, dla wielu ludzi w Polsce – prof. Pejsak jest autorytetem. A rzucanie na niego takich oszczerstw było nawet dla mnie niepokojące i niedobre. Ale proponowałbym, żebyśmy to, co pan dzisiaj powiedział, sprzedali szerzej, udostępnili informację, którą pan przekazał. Ta informacja nie przebija się do opinii publicznej, a to jest bardzo ważna informacja.

Zatem udostępniamy informację.

Podczas spotkania nie oceniono aktualnego sposobu walki z wirusem ASF, nie odniesiono się też do kwestii odmiennego traktowania choroby występującej u świń i u dzików. Prof. Niemczuk odpowiedział tylko na pytanie o celowość budowy zapory.

- Budowa zapory jest aspektem mocno kontrowersyjnym medialnie. Eksperci również mają na ten temat różne zdania – mówił. Podkreślał, że miejsca występowania chorych dzików potwierdzają, że są to dziki migrujące ze wschodu, a o ile początkowo Polski Związek Łowiecki nie radził sobie z odstrzałem dzików, to jednak później zaczął sobie z nim radzić, jednak wszystkich dzików nie wystrzelamy. - Biorąc pod uwagę nieprzewidywalną sytuację, która ma miejsce na Ukrainie oraz fakt, że na Białorusi nie zwalczają w ogóle afrykańskiego pomoru świń, to budowanie czegoś na granicy, co może powstrzymać migrację dzików, niesie za sobą znamiona sensowności. Czy zatrzymamy całą populację dzików migrujących? Nikt tak nie twierdzi.

Jak mówiono, technologia budowy płotu jest już teraz inna niż ta, która była pierwotnie brana pod uwagę.

Więcej o podejściu do zwalczania ASF  w 2014 r. chociażby w tekstach:

Czas zlikwidować unijny poligon ASF PODLASIE

Odstrzał dzików czy płot to nie bariery dla ASF?

Planowy odstrzał dzików poprawiłby sytuację związaną z ASF

ASF to jest blef?

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (16)

  • weterynarz 2018-05-17 21:24:18
    Czemu ten człowiek obraża naszą inspekcję? Czemu obraża kraj z którym Polska chce robić interesy? Czemu chlapie jęzorem o nieoficjalnych rozmowach? To jest niebezpieczne. Czy do cholery nikt tego nie widzi? Ktos tego człowieka chyba nadzoruje. A może to on nadzoruje tych, którzy powinni jego nadzorować? Śmierdzi to wszystko.
  • Podlega 2018-05-12 12:44:55
    Panie niemczuk! Niech pan pozwie Unię Europejską. A najlepiej to ich pan wszystkich pozwalnia i zastraszy. Na pewno się przestraszą.
  • Podlaskie 2018-05-11 20:59:00
    No no, lektura dobra, aż trudno sie oderwać. Dobre jest jak szef dzwoni i mus jest odebrać telefon. Komisja nie pozwala a szef czeka, jak u hiczkoka, napięcie rośnie. Poczytajcie, o maj gat, dobre.
    A na serio to wygląda to na obrażanie wielu osób, byłego glw, a nawet faktycznie obcym mocarstwom sie dostało od dyrektora piwetku. No mocne to jest. Tylko publicznie tak się wynurzać, to raczej słabo.
  • derby 2018-05-11 18:47:09
    Jednak warto było poświęcić czas i poczytać tą Komisję. Według dyrektora okazuje się, że Chiny są naiwne i nie myślą o asfie bo im Rosja wciska kit, że to nie jest groźne. A ponadto dyrektor mówi, że Białoruś w nieoficjalnych rozmowach, przyznaje, że to Rosja nie pozwala im ujawniać asfu, bo inaczej nie będzie im pomagać ekonomicznie. Czy ten człowiek zdaje sobie sprawę co mówi? Jak można komuś takiemu zaufać skoro chlapie tym jęzorem na prawo i lewo. Taka gadka szkodzi interesom naszego kraju. Czy mu tego nikt nie uświadomił do tej pory? Że jeszcze sie nikt nim nie zainteresował, to dziwne nieco. Ale widać powie wszystko aby go od koryta nie oderwali.
    A doktorowi Związkowi koleś do pięt nie dorasta i kreuje się na świętego i niewiniątko, jaki biedny jestem...
    Ale chyba już nie pamięta, że skrojono PIWet na prawie 200 000 PLN, w ciągu 2 lat. Tak się zarządza majątkiem firmy?
  • KN 2018-05-11 12:32:39
    Mamy tylko nadzieję, że Dr Związek sobie poradzi i nie odpuści jakichś dziwnych insynuacji tego pana. Mówi, że nie będzie sie pastwił - ludzki pan z tego dyrektora PIWETU. Polecam lekturę z posiedzenia Komisji Rolnictwa, która miała miejsce w PIWET w Puławach 18 kwietnia. Mydlenie oczu Komisji przez dyrektora. Tylko chyba mu pamięć szwankuje i to nieźle. Ocenił, że inspekcja nic nie robi, a jak robi to wszystko źle. Jak można publicznie takie bzdury opowiadać? Dyrektor podobno poważnej instytucji? Żenada!!!! Niech się on lepiej zajmie swoimi szemranymi badaniami. W końcu jest taki transparentny .... Gość po prostu do kabaretu sie nadaje albo innego variete.
  • hans 2018-05-10 23:39:31
    panie niemczuk krzysztofie! gdyby janusz związek to czytał to by Panu dał nie w pysk, a ....w ryj. I pan jesteś lekarzem weterynarii ? nie wierzę w to co czytam. wszystkie głupie pomysły filozoficzne zawsze płynęły z puław, a rzeczywistość była zgoła inna. puławy to tylko kasa i doktoraciki na materiałach uzyskanych z inspekcji. powinni pana na taczce wywieźć razem z pejsakiem, a on chyba już wyjechał. bzdury totalne. komisja niczego nie narzuca, weryfikuje propozycje kraju członkowskiego.
  • Biała 2018-05-10 22:51:44
    Nie mają wstydu , sami zlikwidowali zdrowe świnie a całą winę zwalają na unię.
    Powinni posłuchać rad swojej koleżanki po fachu E. Lech i zmienić branżę.
  • RRo 2018-05-10 20:14:23
    Kolego Lord Nelson, kompletna niewiedza. Niby mądrze, ale głupio wyszło. Zwierzyna w Polsce stanie wolnym jest własnością skarbu państwa, czyli rządu. Koła Łowieckie na podstawie Ustawy dostały prawo do zabijania tej zwierzyny, i jako podarunek od rządu Koło (nie Myśliwy) staje się właścicielem ubitego zwierza. Potem zwierza może sprzedać i z tych pieniędzy zapłacić odszkodowania rolnikowi za zeżartą kukurydzę.,. . Jeżeli dzik zachoruje, to jest chory na koszt właściciela, czyli rządu. To właściciel (rząd) musi dbać o zdrowie zwierzyny. Myśliwi na terenie Koła Łowieckiego mają za zadanie znaleźć i zabić zdrowego zwierza. I zapłacić odszkodowanie za szkody łowieckie
  • lord nelson 2018-05-10 18:50:21
    dlaczego wlasciciele dzikow ( czyt. kola lowieckie) nie dbaja o zdrowie swoich zwierzat. w ten sposob swiadomie roznosza zaraze i powinni placic rolnikom odszkodowania
  • łazarz 2018-05-10 18:39:58
    Błędny sposób Unia narzuciła, to do sądu z Nią niech pokrywa straty. Za co bierzecie pieniądze skoro nie posiadacie własnego zdania, toż to najczystszej wody sabotaż.
    • RRo 2018-05-10 20:15:21
      święta racja ! zaskarżyć Brukselę i będzie można wstać z kolan.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.87.166
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!