Przedstawiciel wnioskodawców - poseł Mirosław Maliszewski – przekonywał o pogarszającej się sytuacji na polskiej wsi. Tylko ustawy kadrowe są przyjmowane, ale - jak widać po ARiMR - zmiany prowadziły w niewłaściwą stronę. - Chwalicie się, że ustawa o ochronie ziemi wstrzymała zakupy przez cudzoziemców, ale nie mówicie o niemożliwości powiększania gospodarstw – mówił poseł.

Kolejnym przykładem nieudolności nowego rządu, według posła PSL, jest sprawa ASF i ptasiej grypy – mechanizmy przyjęte są „wysoce nieskuteczne” – czego konsekwencją jest zamykanie rynków.

– Nie umiecie stworzyć dla rolnictwa warunków do normalnego funkcjonowania – zarzucał poseł i podkreślał rzekomy spadek eksportu. – Szybciej rosną dziś koszty produkcji i funkcjonowania, niż ceny skupu – mówił. Nie wprowadzono zmian w ustawie o szkodach łowieckich.

– A w kwestii polityki zagranicznej – blamaż kompletny – podsumował poseł, podkreślając, że nie dotyczy to tylko rolnictwa. Kiedy zaczniecie zajmować się rzeczywistymi problemami? – pytał.

Ustosunkowując się do tych zarzutów wiceminister Jacek Bogucki stwierdził, że w listopadzie 2015 średnia cena skupu świń wynosiła 3,91zł, teraz 5,21 zł. Mleko było po 1,16 zł, teraz kosztuje 1,31 zł. - Przecież są to podstawowe surowce sprzedawane przez polskich rolników – mówił wiceminister i pokazał fakturę: rolnikowi wypłacano 38 gr za litr mleka w klasie ekstra, a po kontroli skierowanej przez nowy rząd cena wzrosła dwukrotnie. - Dopuściliście do sytuacji, że polscy rolnicy byli wykorzystywani w sposób niegodny, którego nie doświadczali od czasu rozbiorów, kiedy władza w Polsce nie była władzą polską – mówił wiceminister Jacek Bogucki. - Dyskutujmy o faktach, a nie o mitach. Na szczęście polska wieś jest świadoma, w jakiej sytuacji objęliśmy państwo - podkreślił.

Jak dodał, u nas od grudnia zanotowano 65 ognisk grypy ptaków u drobiu domowego i 68 u ptaków dzikich. W innych krajach obok nas było znacznie więcej przypadków: np. w Niemczech 719 przypadków u dzikich ptaków i 90 u drobiu.

Dzięki ograniczeniom udało się doprowadzić do przetrwania hodowli i wprowadzić środki pomocy rolnikom – ocenił wiceminister. Choroba w Polsce jest opanowana. Podobnie dzieje się z ASF. Polska poradziła sobie ze skutkami ekonomicznymi i weterynaryjnymi. Zaniedbania z lat poprzednich – ograniczanie populacji dzików – pogorszyły sytuację, ale są przez nową władzę usuwane – mówił.