- Wszyscy jednoczymy się, by jeszcze raz podjąć walkę. Żądamy dzisiaj debaty publicznej. Przed kamerami telewizji niech zasiądą przedstawiciele polskiego rządu, parlamentu, związki zawodowe rolników, związki wyznaniowe i branża mięsna. Niech oni wytłumaczą, jakie mają argumenty poza jednym, który mówi o barbarzyństwie - powiedział szef rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski.

- Będziemy pokazywać ile strat przyniósł polskiej gospodarce zakaz uboju rytualnego - powiedział Izdebski. Przypomniał, że 30 proc. eksportowanej wołowiny oraz 10 proc. drobiu go mięsa pochodziło z uboju rytualnego, a to przynosiło duże zyski zakładom mięsny, polskiej gospodarce, ale też rolnikom. Według niego, strata z tytułu zmniejszenie eksportu do krajów muzułmańskich wynosi ok. 3 mld zł. Zapewnił, że polskie firmy mięsne chcą nadal handlować z krajami muzułmańskimi i zwiększać eksport.

Obecny na konferencji przewodniczący muzułmańskiego związku wyznaniowego Tomasz Miśkiewicz uważa, że ubój rytualny nie powoduje większego cierpienia niż ubój z ogłuszaniem. Dodał, że jest on ważną częścią jego religii i polskiej gospodarki. Jego zdaniem, branża mogłaby stworzyć dużo nowych miejsc pracy eksportując mięso do krajów arabskich, w których nie ma warunków do hodowli bydła, a popyt na mięso z uboju rytualnego jest duży.

Prezes zakładów mięsnych "Biernacki" Tomasz Kubik przyznał, że na razie eksport wołowiny nie spadł i może się jakiś czas jeszcze utrzymywać na dotychczasowym poziomie. - Jednak w ciągu kilku dni spadły ceny żywca wołowego o 3-5 proc. Rolnik będzie więc kalkulował, czy opłaca mu się inwestować w hodowlę - powiedział .

Przewodniczący porozumienia rolników województwa wielkopolskiego Sławomir Szyszka zauważył, że od momentu przywrócenia zakazu uboju, ceny żywca wołowego spadają. Wyjaśnił, że spadek ceny o ok. 3 zł na kg oznacza, że chów bydła staje się nieopłacalny.

Z danych resortu rolnictwa wynika, że eksport wołowiny w ciągu pierwszych pięciu miesiącach tego roku był zbliżony do eksportu z analogicznego okresu ub.r. Wyeksportowaliśmy 103,4 tys. ton mięsa o wartości 353 mln euro wobec 110,4 tys. ton także na kwotę 353 mln euro. Głównymi odbiorcami polskiej wołowiny są Włochy, Niemcy i Holandia.