Niby jest zgoda co do dalszych prac nad ostatnio przedstawionymi projektami dotyczącymi sprzedaży bezpośredniej, ale – nie do końca…

Rząd nie ma jeszcze stanowiska do projektów, ale wiceminister finansów Janusz Cichoń patrzy na nie przez pryzmat poprzedniego, senackiego.

- Rząd ten projekt zaakceptował, wskazując jednocześnie, że potrzebne są pewne prace w parlamencie chociażby dla uregulowania kwestii związanych z bezpieczeństwem przetwarzanej żywności - przypomniał. I powiedział o tym, co może być decydujące dla powodzenia tych dwóch ostatnich inicjatyw legislacyjnych:

- Natomiast gdybyśmy chcieli wstępnie przynajmniej ocenić propozycje zawarte w tych dwóch poselskich projektach, to przede wszystkim trzeba by zwrócić uwagę na skutki, jakie te proponowane zmiany przyniosą. Tu warto zauważyć, że w efekcie włączenia rolniczej produkcji powiązanej rolnik, który dokona sprzedaży przetworzonych produktów pochodzących z własnego gospodarstwa, w istocie nie zapłaci podatku dochodowego bez względu na rozmiar tej działalności. Nie chcemy, broń Boże, blokować rozwoju tego typu działalności w gospodarstwach rolnych, natomiast nie wydaje nam się pożądanym rozwiązaniem nieograniczone zwolnienie z opodatkowania, nawet w przypadku wypowiedzi, które dzisiaj tu słyszeliśmy, że powinniśmy iść za wzorem innych krajów europejskich, czyli ułatwiać prowadzenie tej działalności. Warto jednak w tym miejscu przypomnieć, że w zasadzie we wszystkich krajach europejskich produkcja rolnicza, w tym przetwórstwo w ramach gospodarstwa rolnego, jest opodatkowane podatkiem dochodowym na ogólnych zasadach.

Bo – wbrew stwierdzeniom projektodawców, którzy podnosili, że projekty dotyczą uregulowania szarej strefy, z której skarb państwa i tak nie ma korzyści - Janusz Cichoń wyliczał: - Nawet gdybyśmy w dużym uproszczeniu przyjęli założenie, że obecnie już 10 proc. indywidualnych gospodarstw rolnych prowadzi działalność w zakresie przetwórstwa i opłaca podatek dochodowy z tej działalności w minimalnej kwocie, żeby nie utracić prawa opłacania składek na ubezpieczenia w KRUS, aby nie wypaść z KRUS, czyli w wysokości nieprzekraczającej 3166 zł, to skutek budżetowy wynosi ok. 600 mln zł.

A to nie wszystko:

- Jeżeli mówimy o skutkach, które przewidywał chociażby projekt senacki, przy zwolnieniu do kwoty 7 tys. zł, to te skutki, gdyby sprzedaż stanowiła dodatkowe źródło przychodów podatników opodatkowanych wg skali, możemy szacować na kwotę 12,6 mln zł, nawet na kwotę co najmniej kilkuset milionów złotych w przypadku pełnego, nieograniczonego zwolnienia.

Wiceminister wskazał też na dyskusyjność niewyłączenia z działalności powiązanej wyrobu, rozlewu i sprzedaży napojów alkoholowych.

Czy okaże się to decydujące dla utrącenia i tych projektów uregulowania tak ważnej dla rolników sprawy?