PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Cenny TUZ – biedny rolnik

Cenny TUZ – biedny rolnik fot. Pixabay

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 06-07-2018 13:45

Tagi:

Posiadanie dużo „cennych TUZ” wydaje się prawdziwym przekleństwem dla rolnika. Gospodarstwo rolne (zwłaszcza hodowlane) ma swoje uwarunkowania wykraczające poza ochronę cennych użytków zielonych i nie da się na całym areale pielęgnować "cennych TUZ".



- Od kilku lat corocznie wiosną otrzymuję od ARiMR częściowo wypełniony wniosek o płatności wraz z kartami informacyjnymi dot. moich gruntów i z załącznikami graficznymi w postaci zdjęć lotniczych z naniesionymi granicami działek i szeregiem innych oznaczeń – mówi czytelnik. - Wśród tych oznaczeń znajdują się "cenne przyrodniczo TUZ" (trwałe użytki zielone). "Cenne TUZ" w kolejnych latach wyznaczane są inaczej, generalnie ich powierzchnia znacząco się zwiększa, np. w 2017 r. w porównaniu do 2016 r. przybyło ich w moim gospodarstwie ponad 20 ha. Nie są dla mnie jasne ani merytoryczne kryteria, ani mechanizm wyznaczania tych użytków.

Czytelnik tłumaczy nam że  próbował dociekać, kto i na jakiej podstawie zwiększa te szczególne areały – bezskutecznie, RDOŚ odsyła do ARiMR, ta – do RDOŚ, nie udało się więc ustalić, kto (corocznie inaczej) nanosi na mapki zasięg "cennych TUZ". A dla rolnika ma to skutki praktyczne i finansowe:

- Formalne oznaczenie gruntów jako "cenne TUZ" w znaczący sposób ogranicza sposób ich wykorzystania - obowiązuje absolutny zakaz ich przeorywania i przekształcania, co w dużym stopniu utrudnia i ogranicza ich racjonalne wykorzystanie w gospodarstwie rolnym jako całości.

Nasz czytelnik uczestniczy w programach rolnośrodowiskowych.

- Do programów dobrowolnie zgłaszam jedynie część gruntów, na pozostałych zachowuję swobodę działania, pozwalającą na elastyczne reagowanie na zmiany w strukturze stada, "nieprzewidziane przypadki" np. anomalie pogodowe, a także na wypas bydła i jego fizyczne przebywanie w okresach, gdy obowiązują ograniczenia programów rolnośrodowiskowych. Bydło poza generalnie korzystnym wpływem na użytkowane łąki i pastwiska powoduje też niekiedy lokalnie nieuniknione skutki niepożądane - nadmierne nawożenie i eutrofizacja niektórych fragmentów, niszczenie darni racicami przy mokrej pogodzie, przekształcanie składu gatunkowego runi itp. Na obszarach  poza programami rolnośrodowiskowymi  jest to dopuszczalne,  jest czas i swoboda pozwalająca na działania korekcyjne. Dlatego właśnie części działek nie zgłaszam do programów  rolnośrodowiskowych.

Wyłączenie z gospodarowania zmieniających się „cennych TUZ” to duża strata i poważne utrudnienie w prowadzeniu gospodarstwa.

- W odróżnieniu od dobrowolnego, planowego przyjęcia zobowiązań programów rolnośrodowiskowych,  uznanie łąki za "cenny TUZ" rozstrzygane jest jednostronnie, bez mojej zgody, udziału czy choćby konsultacji. Prowadzi to czasem do kolizji z potrzebami i koniecznościami wynikłymi z prowadzenia gospodarstwa rolnego – mówi czytelnik. - Jestem przekonany, że właściwa ochrona półnaturalnych cennych siedlisk łąkowych najlepiej może być  realizowana przez gospodarstwa rolne utrzymujące zwierzęta trawożerne, przy ograniczeniu intensywności - właśnie taka gospodarka doprowadziła do powstania tych siedlisk i tylko ona może na dłuższą metę podtrzymać ich trwanie.

Jak podkreśla czytelnik, traktowane całościowo realne gospodarstwo rolne ma swoje uwarunkowania wykraczające poza ochronę cennych użytków zielonych:

- Przede wszystkim trzeba zapewnić ciągłość wyżywienia zwierząt niezależnie od przypadłości klimatycznych (susza, nadmiar opadów, spóźniona lub wczesna wiosna i in.), konieczne jest nadążanie za zmieniającą się techniką  i technologią w rolnictwie, niezbędna jest stopniowa modernizacja zabudowań gospodarczych i towarzyszącej hodowli infrastruktury, wskazana jest także dywersyfikacja dochodów gospodarstwa np. przez np. harmonijne wprowadzenie komponentu turystycznego.  Konieczne jest utrzymanie żywotności ekonomicznej gospodarstwa.  Nie da się pielęgnować "cennych TUZ" na całości areału. Mechaniczne i bezrefleksyjne nakładanie ograniczeń w postaci "cennych TUZ" na zbyt dużym/praktycznie całym areale stanowi zagrożenie dla funkcjonowania gospodarstw rolnych - hodowlanych rozumianych całościowo, w konsekwencji stając w sprzeczności z realizacją celów w zakresie ochrony przyrody zawartych w PZO. Dodatkowo niepotrzebnie antagonizuje ono osoby i instytucje zajmujące się ochroną przyrody z rolnikami, którzy przecież są rzeczywistymi wykonawcami działań ochronnych. Taka praktyka jest sprzeczna ze „wspólnym rozumieniem potrzeb i uwarunkowań ochrony obszaru", jak podano w Planie Działań Ochronnych na N2000.

Sposób wyznaczenia powierzchni "cennych TUZ" budzi jeszcze jedną wątpliwość.

- Granice wyznaczane są w oderwaniu od zasięgu rzeczywistych użytków zielonych, zostawiają niewielkie skrawki, klinki czy paseczki "zwykłych TUZ" – wskazuje czytelnik. - Najczęściej nie ma to żadnego uzasadnienia w rzeczywistym składzie roślinności. Jeśli "cenne TUZ" mają być  w szczególny sposób traktowane, to w praktyce rolniczej będzie się to zawsze odbywać w skali całej, fizycznie istniejącej łąki. Nadmierne (i powtarzam: często pozbawione podstaw merytorycznych) rozdrobnienie podziałów generuje natomiast sporo problemów i komplikacji formalnych w zakresie składania wniosków o płatności, obróbki ogromnej dodatkowej ilości danych przez zapychające się" systemy informatyczne ARiMR, trudności w przypadku kontroli itd.

Pytamy w MRiRW, dlaczego często są zmieniane granice cennych przyrodniczo TUZ?

Czytelnicy zwracają nam też uwagę, że przy szacowaniu strat po suszy hodowcy zwierząt są w znacznie gorszej sytuacji niż posiadacze użytków zielonych i TUZ. To hodowcom zabraknie paszy z powodu suszy – a pomoc dostaną nie oni, ale ci, którym wyschły łąki, bo hodowcom doliczy się do wartości gospodarstwa zwierzęta, które przecież z powodu suszy nie ucierpiały. Czy Ministerstwo Rolnictwa pomoże po suszy takim posiadaczom TUZ bez zwierząt? – pyta czytelnik.

Tu dotykamy drugiego tematu. Nasz czytelnik uważa, że TUZ-y powinny być generalnie w posiadaniu ich użytkowników, czyli hodowców:

- Wtedy oni mogą zarządzać ryzykiem – mówi. - Dziś jest tak, że znaczna część UZ jest we władaniu nie tylko nie-hodowców, ale wręcz nie-rolników, którzy niskonakładowo realizują corocznie "unijną rentę gruntową" w postaci dopłat za mulczowanie raz do roku (albo i nie). Gdy się trafi gorszy rok (np. susza) - brakuje paszy, ceny siana idą w górę - wtedy zamiast mulczować, zlecają zbiór siana (często z opóźnieniem).  Zarabiają na klęsce hodowców, bo hodowca musi kupić pasze, nawet drogo. Dodatkowo to oni dostają ewentualną pomoc do powierzchni dotkniętej suszą. Tak więc czy normalny rok, czy klęska - całe ryzyko pogodowe i klimatyczne ponosi hodowca, całe profity zbiera "posiadacz TUZ".

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • mazur 2018-07-11 10:29:07
    Do kitamicha, widac że to ty raczej jesteś rolnikiem z marszałkowskiej! Ja również mam cenne TUZ i same z tym problemy a profitów nie ma z tego żadnych a na pewno żadnej dodatkowej kasy!!!!!
  • Kitamicha 2018-07-09 17:45:24
    @ROLNIK-pseudo , w takim razie powinienes wrózką jakąs albo jasnowidzem zostać , tylko nie wiesz (miastowy chłopaczku ) ze za TUZ z programem rolnośrodowiskowym jest lepsza forsa niż za oranie gleby. a UE uratowała nam życie.
    • Łukasz 2018-11-26 18:52:18
      UE uratowała takich jak ty , z brakiem wiedzy merytorycznej i motywacji pseudo rolniczkiem
  • Rolnik 2018-07-07 17:10:33
    Dlatego przed przystąpieniem naszego kraju do hu..ni europejskiej zlikwidowałem wszelkie trwałe użytki zielone, przekwalifikowałem łąki na grunty orne, wyciąłem wszelkie zadrzewienia śródpolne, zasypałem oczka wodne i stawki. I teraz na moim polu robię co chcę, a arimr czy inna mafia może mi skoczyć.
  • Sub 2018-07-06 18:53:19
    a co konia obchodzi że wóz się przewraca?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.203.225.78
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!