- Jakie działania resort rolnictwa podejmuje i jakie działania podejmuje inspekcja, żeby produkty żywnościowe znajdujące się w polskich sklepach były najwyższej jakości, były prawidłowo oznaczone i żeby nie były to produkty, których długość, a właściwie ważność terminu spożycia nie była przekraczana przez producentów – zapytał w Sejmie poseł Maciej Orzechowski.         

W odpowiedzi usłyszał, że jakość  polskiej żywności jest bardzo dobra i stale kontrolowana na różnych etapach. Ok. 1/3 produktów wytworzonych przez polskich producentów idzie na eksport.  

- Za to, iż produkt jest bezpieczny, odpowiada producent, natomiast są instytucje, mówię o rządzie, które kontrolują stan żywności na poszczególnych etapach – stwierdził wiceminister Tadeusz Nalewajk. Podkreślił też, że spełniamy wymogi dotyczące spisu produktów na etykietach, co jest kontrolowane i ujęte w stosownych przepisach unijnych. Trwa natomiast dyskusja co do oznaczania kraju pochodzenia żywności. - Unia Europejska ma 2 lata na to, żeby wrócić do tematu „wyprodukowano w...” Czy będzie to w Polsce, czy w Unii Europejskiej, na ten temat będzie trwała dyskusja. Tak dla państwa ciekawości, jak było robione rozpoznanie na ten temat, to niektóre nasze związki branżowe, np. mleczne, niekoniecznie były za tym, żeby umieszczać na etykiecie „wyprodukowano w Polsce”, bo to jest kwestia, jak mówię, rynków, gdzie są odbiorcy, jest to dość skomplikowana sprawa. Jednak myślę, że my jako kraj powinniśmy dążyć do tego, jeśli będzie to możliwe, żeby było napisane „wyprodukowane w Polsce”, bo jak mówiłem na początku, mamy naprawdę wielki popyt na produkty rolno-spożywcze wyprodukowane w Polsce i musimy robić wszystko, żebyśmy produkowali bezpiecznie i dobrą jakościowo żywność.

Ponieważ poseł Marzena Okła-Drewnowicz dopytywała, czy zakwestionowane 30 proc. kontrolowanej żywności jest naszej czy obcej produkcji, wiceminister Nalewajk odparł:

- Teraz biorąc pod uwagę jednolity rynek europejski, to, że nasz produkt i produkt z innego kraju w ramach wspólnego systemu bezpieczeństwa żywności, w ramach wspólnych rozporządzeń, dyrektyw, może się znaleźć, trudno mi powiedzieć w tej chwili, jak to się kształtuje na styku „nasz produkt”, czyli „wyprodukowano w kraju”, a produkt, który został sprowadzony przez dyskonty i duże sieci handlowe z zewnątrz.