PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Co nowego w umowie kontraktacji?

Co nowego w umowie kontraktacji? Umowa kontraktacji regulowana jest przepisami kodeksu cywilnego

Autor: Anna Szajna-Olszowy

Dodano: 15-08-2017 07:01

Tagi:

Przepisy prawa polskiego w zakresie umowy kontraktacji uregulowanej w kodeksie cywilnym wprawdzie pozostają niezmienne od wielu lat, jednakże w związku z nowymi regulacjami prawnymi należy szczególnie wnikliwie badać aktualnie zawierane przez rolników umowy.



Przechodząc do szczegółów związanych z konstruowaniem umów kontraktacji, należy poczynić dla przypomnienia kilka uwag o jej istocie. Generalnie należy wskazać, że umowa kontraktacji regulowana jest przepisami kodeksu cywilnego (art. 613-626 k.c.). Stronami umowy są: producent rolny (czyli m.in. również rolnik prowadzący gospodarstwo rolne) i kontraktujący (np. przedsiębiorca). Natomiast jej istotą jest zobowiązanie się producenta rolnego do wytworzenia (co do zasady od "zera" i co istotne - przedmiotem kontraktacji nie jest dostawa produktów z jakiegokolwiek źródła, lecz chodzi wyłącznie o wyprodukowane w gospodarstwie producenta rolnego płody rolne) i dostarczenia kontraktującemu oznaczonej ilości danych produktów rolnych określonego rodzaju.

Z kolei podstawowym obowiązkiem kontraktującego jest zobowiązanie do odebrania tych produktów w umówionym terminie oraz zapłacenia ceny ustalonej w umowie. To są podstawowe wymogi, które zawierać musi takie porozumienie między stronami, aby w ogóle można było mówić o umowie kontraktacji. Inne postanowienia umowne są dodatkowymi, stąd też nie w każdej u mowie muszą się znaleźć.

ZMIANY POSZCZEGÓLNYCH ZAPISÓW UMOWNYCH

W dalszej kolejności przeanalizujmy, na ile dokonane zmiany (obowiązujące od 3 października 2015 r.) rzeczywiście wymuszają modyfikacje w dotychczas zawieranych umowach. W większości przypadków to, czy umowy trzeba będzie zmieniać, zależy od tego, jakimi dotychczas wzorcami umownymi strony się posługiwały, może być bowiem tak, że nie potrzeba dokonywać żadnych zmian, bo wszystkie wymogi są już przez strony umowy realizowane. Oczywiście, będzie mieć to miejsce wtedy, gdy umowy już wcześniej przybierały formę pisemną, która obecnie jest zasadniczym wymogiem.

Jeżeli chodzi o wymóg podania ceny (lub też wskazania kryteriów jej obliczania), to już wcześniej takie zapisy były zawierane obowiązkowo w umowach. Pozostaje do rozważenia, czy dotychczasowe zapisy odnośnie ceny spełniają aktualne kryteria. Cena za zakontraktowane produkty może być bowiem ustalona od początku przy zawarciu umowy lub też dopuszczona jest możliwość jej określenia za pomocą pewnych kryteriów, które odnosić się będą do sytuacji na rynku, czyli dokładna cena znana będzie w chwili wykonania umowy, a nie jej zawarcia. Przy czym nowa regulacja szczególnie kładzie nacisk na to, że z umowy ma wynikać mechanizm obliczenia ceny, po to właśnie, aby wzmocnić pozycję rolnika i aby miał on większą możliwość przewidzenia korzyści finansowych płynących z zawarcia danej umowy. Warto mieć świadomość, że jeżeli zawarta zostanie umowa bez kwotowego określenia ceny, to mimo wszystko jest to ryzykowne dla producenta rolnego, gdyż powodować może korzyści wyłącznie dla kontraktującego, który ma z jednej strony pewność, że nabędzie określoną ilość produktów, a z drugiej, iż nie będzie za nie musiał płacić wyższej ceny niż obowiązująca na wolnym rynku.

Ilość produktów też była dotychczas wskazywana - co do jakości strony mogły umawiać się dodatkowo, o jakich parametrach oczekują produktów. Okres obowiązywania umowy też był wcześniej wskazywany. Co do sposobu rozwiązania umowy - to w zasadzie takie postanowienia też już były. Terminy i procedury płatności - strony co do tego się też umawiały.

Aktualna regulacja zobowiązuje nas do określenia w umowie, jak uregulować obowiązek dostarczenia produktów - umowa może regulować tę kwestie dwojako. Można ustalić, iż to rolnik ma umożliwić kontraktującemu odebranie przedmiotu kontraktacji w swoim gospodarstwie w określonym czasie bądź można zastrzec, aby to rolnik sam dostarczył przedmiot umowy do ustalonego w umowie miejsca. Obowiązkiem kontraktującego jest odebranie płodów rolnych - powinniśmy zatem wprowadzić do umowy zapisy, z których wynikać będzie, jak taki odbiór ma być przeprowadzony, ewentualnie w jakich okolicznościach można odmówić. Umowa powinna przewidywać również ściśle określony termin, kiedy powinno nastąpić odebranie bądź dostarczenie produktu.

Zgodnie z wymogami ustawy obecnie zawierane umowy kontraktacji powinny zawierać też ustalenia stron na wypadek zaistnienia siły wyższej, tj. co zrobić w sytuacji, jeżeli np. rolnik nie może dostarczyć produktów ze względu na długotrwałą suszę czy nagłe gradobicie, które zniszczyło część zakontraktowanych upraw rolnika. Należy też wskazać szczegółowo, jakie sytuacje strony uznawać będą za przypadek działania siły wyższej.

W większości wskazane powyżej zapisy były już obecne w umowach, co było spowodowane dobrowolną decyzją stron - teraz jednak strony nie mają wyboru i muszą je wszystkie zawrzeć w umowie.

MOŻLIWE SANKCJE

Przez pewien okres od czasu wprowadzenia obowiązku zachowania pisemności umów i wymogu ich minimalnej treści brak było konsekwencji prawnych niezachowania wymogów ustawowych. Jednakże od 11 lutego 2017 r. na podstawie przepisów ustawy z dnia 15 grudnia 2016 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi mogą być nakładane kary pieniężne za nabywanie produktów rolnych bez pisemnej umowy z producentem lub nabywanie wskutek wadliwej umowy, czyli niespełniającej powyższych wymogów.

Organem uprawnionym do przeprowadzania kontroli i nakładania kar pieniężnych jest dyrektor oddziału terenowego Agencji Rynku Rolnego właściwy według miejsca siedziby lub zamieszkania nabywcy. Rolnik, który nie ma pisemnej umowy z kontrahentem lub gdy umowa ta nie spełnia określonych wymogów, może zawiadomić Agencję Rynku Rolnego i w takim wypadku może to skutkować nałożeniem przez dyrektora oddziału terenowego Agencji Rynku Rolnego sankcji na nabywcę w formie kary pieniężnej w wysokości 10 proc. zapłaty za zakontraktowane produkty.

NIEUCZCIWE WYKORZYSTANIE PRZEWAGI KONTRAKTOWEJ

W kontekście powyższych rozważań warto zwrócić uwagę, że w dniu 12 lipca 2017 r. wejdą w życie przepisy ustawy z dnia 15 grudnia 2016 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi.

Konsekwencją powyższego jest również możliwość badania (w pewnych przypadkach przy spełnieniu kryteriów ustawowych) zawieranych z rolnikami umów pod kątem możliwości nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej pomiędzy dostawcami a nabywcami.

W ustawie tej wskazano na możliwe zachowania naszego kontrahenta, które mogą być uznane za nieuczciwe wykorzystanie przewagi kontraktowej. Tytułem przykładu może być np. przyznanie wyłącznie jednej stronie w umowie uprawnienia do rozwiązywania umowy, odstąpienia od niej lub jej wypowiedzenia czy też nieuzasadnione wydłużanie terminów płatności za zakontraktowane produkty rolne. Jeżeli zatem druga strona umowy stosuje tego typu zakazane praktyki umowne, istnieje możliwość zgłoszenia przez rolnika nieuczciwych i sprzecznych z dobrymi obyczajami praktyk do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, gdzie może zostać nałożona na przedsiębiorcę kara finansowa.

Z powyższego wynika zatem, iż samo zawarcie w umowie konkretnych zapisów (czyli spełnienie wymogu minimalnej treści umowy) nie gwarantuje braku odpowiedzialności naszego kontrahenta, który i tak może ponosić odpowiedzialność za treść zapisów umownych, która stanowić może przejaw nieprawidłowych praktyk rynkowych. Stąd też zawierając umowy kontraktacji, jak również inne umowy w zakresie dostawy produktów rolnych, powinniśmy również zwracać szczególnie uwagę na sposób uregulowania naszych praw i obowiązków umownych.

Artykuł ukazał się w lipcowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • wyborca .Nowoczesnej (precyzyjnie) 2017-08-16 22:42:19
    @chłop. zrób scan umowy i w częściach wrzuć na to forum ( w częściach aby tekst się zmieścił) . Będziesz bardziej wiarygodny niż xyz. Sprzedałem pszenicę u Rudnickiego i żadnych problemów z treścią umowy nie miałem.
  • chop 2017-08-16 09:56:11
    xyz nie masz pojęcia o tym co minister rolnictwa wymaga w umowie kontraktacyjnej więc nie pouczaj innych.Umowa ma byc zawarta na piśmie przed dostawą i rolnik ma się określić co dostarczy więc to chyba ty nie byłeś na zadnym skupie i to tobie itd....
  • pinochet 2017-08-16 09:44:22
    Jeśli wszyscy pod przymusem podpiszą umowy kontraktacyjne,to nie będzie rynku,a więc i cen rynkowych.Nie będzie niczego....
  • wyborca 2018 2017-08-15 20:16:42
    Xyz czytam twój krótki komentarz i wspominasz o trzech kwestiach a wymieniasz 4. Wiec przeczytaj ze zrozumieniem co piszesz sam dopiero zwracaj komuś uwagę😃 masz majątek?? Jak długo się dorabiałeś, kiedy go " kupiłeś" po ile hektar kupowałeś za gotówkę czy za biedoty pieniądze??
  • xyz 2017-08-15 19:45:19
    @pomorzanka , jesteś głupia czy bezrolna i głupia ? Umiesz czytać ? Ile czasu zajmuje przeczytanie umowy ? jedną kartkę czyta się ze zrozumieniem od 3 do 5 minut . Zazwyczaj umowa ma 3 strony . To ile czasu Ci potrzeba na przeczytanie i zastanowienie się nad trzema kwestiami , ile , czego (i w jakiej jakości ) kiedy i za jaka cenę ? No ile ?
    Nie byłaś na żadnym skupie i piep...y ci się jak tej biedocie , która nic nie wie , nic nie rozumie i nic nie osiągnie (szczególnie majątku).
  • pomorzanka 2017-08-15 13:30:06
    Teraz na skupach rolnicy stoją w gigantycznych kolejkach, bo nic nie mogą sprzedać bez umowy, a takich nikt z nimi nie zamierza wcześniej zawierać, bo nikt nie będzie ryzykował spadkiem cen w żniwa. Tak sobie pisowski rolnik polepszył.
  • MR 2017-08-15 08:48:27
    Pisowskie "słupy" załatwiły nowelizację w takim kierunku, że istotnie obniżyły wartość umowy jako regulacji korzystnej dla dostawcy. Tak myślę ; jak durny "suweren" potrafi działać na swoją szkodę . Po 91r. robotnicy woleli zniszczyć swoje zakłady niż obniżyć swoje wynagrodzenia , woleli strajkować i wypaść ze swoim produktem z rynku niż zwiększyć wydajność, woleli zgodzić się na wykup (za psi grosz) majątku przez hochsztaplerów niż pozostawić majątek jako państwowy. A z jakiego środowiska wywodziła się robotnicza solidarność ? Nie z dwuzawodowców ? Bo chyba nie z inteligencji i rzemiosła.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 23.20.7.34
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!