PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czy drobni pszczelarze dostaną dopłaty?

Czy drobni pszczelarze dostaną dopłaty? Czy są potrzebne zmiany w systemie wsparcia pszczelarstwa? fot. Pixabay

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 24-04-2017 11:00

Tagi:

Obecnie wsparcie może otrzymywać właściciel więcej niż 10 rodzin pszczelich. Podzielenie dostępnej kwoty na wszystkich pszczelarzy spowodowałoby, że na jeden rój przypadałoby 16 złotych.



Zdaniem posła Edwarda Siarki, który powoływał się na propozycje z małopolskiego związku pszczelarskiego, oddziału wojewódzkiego w Krakowie, system dopłat dla pszczelarstwa powinien być zmieniony.

Przypomnijmy, że obecnie pszczelarze otrzymują wsparcie za pośrednictwem ARR, w ramach mechanizmu „Wsparcie rynku produktów pszczelich na lata 2017/2018 i 2018/2019”. Pośredniczą w tym stowarzyszenia i związki pszczelarskie.

- Czy ministerstwo rolnictwa rozważa podjęcie działań obejmujących zastąpienie dotychczasowej polityki wsparcia wprowadzeniem dopłat bezpośrednich do pszczelej rodziny na wzór dopłat realizowanych dla gospodarstw rolnych? – pytał poseł. - Bo takie dopłaty w polskim rolnictwie są. Takie rozwiązanie miałoby kilka dodatkowych walorów, a mianowicie uprościłoby procedurę samych dopłat. Z dopłat korzystaliby wszyscy pszczelarze. Dziś mogą korzystać z tych dopłat tylko ci, którzy posiadają powyżej 10 rodzin. W okresie bezpożytkowym gospodarstwa nie byłyby zagrożone koniecznością ograniczania zimujących rodzin. Rozwiązanie takie motywowałoby do rejestracji wszystkich pasiek – dzisiaj często drobni pszczelarze się nie rejestrują.

Wiceminister Jacek Bogucki zapowiedział analizę problemu.

- Pszczelarze pozytywnie wypowiadają się o aktualnym wsparciu i jak do tej pory do ministerstwa nie wpływały wnioski o to, żeby ten mechanizm zamienić, a więc wycofać dotychczasowe wsparcie ukierunkowane na konkretne działania na rzecz takiego wsparcia, jakie jest w płatnościach, a więc wsparcia choćby w odniesieniu do ula, do jednej pasieki, do jednego producenta miodu – zaznaczył. - Gdybyśmy podzielili tę sumę na wszystkie pasieki, to wyszłoby nam 16 zł na jeden rój. Nie myślę, żeby to było wsparcie, które zadowoliłoby pszczelarzy i uratowało tych, którzy mają problemy, choćby finansowe, wynikające z różnych przyczyn. A więc nie pracowaliśmy do tej pory nad tego typu rozwiązaniem.

Wiceminister wskazał, że w ostatnich latach liczba pni pszczelich wzrastała - w roku 2009 było ich 1123 tys., a w  2016 już 1504 tys.

- Problemów jest wiele, ale wydaje się, że poza niewielkimi korektami, może poprawkami, dotychczasowy sposób wsparcia nie wymaga radykalnych zmian, bo osiągane efekty – to, że staliśmy się trzecim producentem miodu w Europie, będąc państwem północnym, a więc mniej predysponowanym do łatwej hodowli pszczół – pokazują, że ten element wsparcia, ten sposób wspierania pszczelarstwa, jak się wydaje, jest właściwy – podsumował wiceminister, ale zapowiedział analizę problemu.

Analizy wymaga też druga propozycja posła Edwarda Siarki, a mianowicie, aby przy każdym powiatowym lekarzu weterynarii był asystent, mógłby to być asystent społeczny, który na bieżąco pomagałby lekarzowi weterynarii w monitorowaniu stanu zdrowia pszczół na danym terenie – wiceminister obiecał przekazać propozycję do wiceminister Ewy Lech, aby w trakcie trwających prac nad jedną inspekcją uwzględnić także ten problem.

- W ramach prac nad tą ustawą można rozważyć tę propozycję, która wydaje mi się jako niefachowcowi z dziedziny weterynarii propozycją ciekawą – mówił Jacek Bogucki.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (18)

  • Eliza 2018-04-27 20:27:44
    Pokochałam pszczoły, kiedy na moją działkę zawitał rój. Zbudowaliśmy ul, a teraz mam już dwa ... przydałby się trzeci i zamiast drugiego tez nowy.. nie jestem zrzeszona, a nauczyłam się sama z netu co mam robić.. okazuje się że, jest ok i wcale nie muszę zadymiacza używać.. pszczółki mnie nie żądlą.. czy ja też mogę liczyć na wsparcie z ministerstwa, teraz więcej wydaję niż mam korzyści, ale miód z własnego ula smakuje wybornie...
  • Ryszard 2018-03-26 12:03:07
    dzisiaj sie dowiedziałem że moje koła ma za malo pni i musiałem zrezygnowa z dofinansowania do odkładów. żenada! ja sie pytam gdzie ta pomoc! dla pszczelarzy! zgadza się dla firm produkujących sprzęt jest i owszem a MY!!!!!!!!!!
  • Kujawiak 2018-03-18 15:33:01
    Jako rolnik nie zwiazany z pszczolami popieram was pszczelarzy i szanuje za poswiecenie dla dobra nas wszystkich. Walczcie o swoje! Pozdrawiam.
  • Krzyś 2018-03-18 13:54:42
    Powinny być dopłaty do pni dla pszczelarzy a nie dla firm produkujących sprzęt. My pszczelarzy powinniśmy coś z tym zrobić. To my pracujemy z pszczółkami i powinniśmy mieć najwięcej do powiedzenia ale puki będziemy tylko gdybac to nic się nie zmieni
  • Obywatel 2018-03-13 12:57:10
    Kto pisze opinie wiadomo że władze związku. Oni reprezentują interesy swoje a nie społeczeństwa. Na jakiej podstawie piszą że pszczelarze są zadowoleni, czy była jakaś ankieta w związku czy ktoś kogoś zapytał o zdanie???
  • Edek 2017-12-13 11:19:07
    W tym roku pytam prezesa związku który zajmuje się sprzedaż matek po ile matki. Odpowiedział: Przez związek 60zł a jak prywatnie to 50zł.
    Wszystko jasne :-)
  • Pszczelarz 2017-12-07 13:08:20
    Zdecydowanie popieram dopłaty bezpośrednie do uli.I niech to będzie te nawet 16 złotych,przynajmniej by trafiło do kogo trzeba..A jest tak jak Edward pisze(związek=składki=te same koszty przy małych pasiekach)Wole kupić co potrzebuje w całości sam niż niż płacić ulowe i inne składki ..Zapłacę składki dostane taniej leki i wyjdę tak samo jak bym poszedł to sklepu i kupił bez refundacji.DZIĘKI "REFUNDACJI" ceny mamy jakie mamy ;-(
  • ta 2017-07-06 21:36:13
    Dopłaty z tytułu zapylania,samo pszczelarstwo jest nieopłacalne.
  • Adaś 2017-04-25 09:35:06
    @stachu Przecież zażartowałem sobie. Dziś chcą zniszczyć wszystko co małe. Bo ONI są duzi. ZŁODZIEJE.
  • Daniel 2017-04-24 23:13:36
    Przecież to produkcja rolna to jaki czort miesza się do tego związek? Uprawiam ziemię - niewiele bo 1.38 i nawet niema jak jej dokupić bo za co? Albo sprzedać albo.... I wpadłem na pomysł pożytków pszczelich. Jakoś tak wszystkie odkłady przezimowały i stoi 14 pni. Nie spieszy mi się zapisywać do związku bo niczego praktycznie nie oferuje. Więcej samemu wynegocjujesz jak zyskasz na związku.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 23.20.7.34
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!