PO i PSL popierają projekt zmian, PiS jest przeciw. Obecne na posiedzeniu komisji organizacje ekologiczne i pszczelarskie są przeciw.

A jakie są argumenty? Czy zmiany potrzebują firmy, czy rolnicy?

W Polsce mówimy po polsku. Rolnikowi wystarczy informacja na etykiecie, ale już organizacje rolnicze powinna interesować informacja dokładniejsza. Dla potrzeb związków i organizacji rolniczych powinna być dostępna szczegółowa wiedza o środkach, a to wymaga tłumaczenia. Czy nastąpiło zablokowanie rejestracji środków? Czy środki rejestrowane w innych krajach mogą być stosowane w Polsce? Powinniśmy robić wszystko, aby ustrzec Polskę przed nieprzewidywalnymi konsekwencjami – mówił poseł Jan Krzysztof Ardanowski i przypominał, że to Polska zwracała uwagę na szkodliwość neonikotynoidów, a racje te uznano w końcu w całej UE.

Leszek Korzeniowski uznał, że takie opinie to demagogia, nikt nie potrzebuje tłumaczenia dokumentacji środków. Etykietę akceptuje MRiRW, określa ona sposób użycia i prewencję, a jeśli rolnik postępuje zgodnie z etykietą, nic przykrego się nie zdarzy.

Wiceminister Zofia Szalczyk poparła projekt. Stwierdziła, że obecnie jest złożonych 205 wniosków o rejestrację, tylko 12 proc. spełnia wymogi formalne, większość ma braki językowe. Praktyka pokazuje, że ze względów formalnych spowalnia się proces oceny zmierzający do rejestracji wniosków. Przyjdzie moment braku środków zarejestrowanych na naszym rynku. Większość społeczeństw w innych państwach godzi się na przyjmowanie dokumentacji technicznej  w takim języku, jakim posługuje się ogół ekspertów. Wiceminister uznała też za godny poparcia wniosek o wydłużenie ważności o 12 miesięcy po przeprowadzeniu badań środka.

Obecnie trwa przerwa, po której odbędzie się głosowanie.

Z ostatniej chwili: komisja przyjęła projekt nowelizacji wraz ze zmianami. "Za" opowiedziało się 12 posłów, 5 było przeciw.