PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czy wprowadzenie umowy kontraktacji może spowodować upadek małych firm

Czy wprowadzenie umowy kontraktacji może spowodować upadek małych firm Fot. Shutterstock

Autor: PAP

Dodano: 04-09-2018 10:35

Tagi:

W ocenie polskich przetwórców, próby regulacji rynku w postaci wprowadzenia umowy kontraktacyjnej, do czego zmierza resort rolnictwa, mogą doprowadzić małe i średnie firmy do upadku - mówi sekretarz generalny Krajowej Unii Producentów Soków Barbara Groele.



Jak zauważyła Groele, umowa kontraktacyjna jest znanym rozwiązaniem w polskim systemie prawnym. Dokument ten, funkcjonujący już m.in. w branży warzywnej i czasami owocowej, ustala kwestie dostarczania produktów rolnych pomiędzy ich producentami, a podmiotem kontraktującym, np. skupem lub przetwórcą. Określa ona z góry ilość produktu, jaką zobowiązuje się dostarczyć jego wytwórca (a odbiorca odebrać), a także jego rodzaj, terminy dostaw oraz cenę.

Jednak, to co w przypadku warzyw sprawdza się względnie dobrze, nie jest jednak możliwe do przełożenia 1:1 na cały rynek owoców. Na rynku warzywnym ostateczna cena zakupu surowca często jest renegocjowana przed zbiorami i uwzględnia zaistniałe warunki rynkowe, natomiast obecnie konsultowany projekt umowy dla rynku owoców nie przewiduje takiej możliwości - zaznaczyła Groele.

Przedstawicielka KUPS zwróciła uwagę, że owoce, jako bardziej podatne na warunki atmosferyczne, trudno zakontraktować w ściśle określonej ilości i cenie na kilka miesięcy przed otrzymaniem danych o rzeczywistej wielkości produkcji. "Cena skupu owoców zawsze koreluje z ich ilością na rynku, a także z bieżącym popytem na półprodukty owocowe w eksporcie" - podkreśliła.

Polska jest pierwszym w Europie eksporterem jabłek oraz soku zagęszczonego z jabłek, funkcjonuje więc w większej sieci zależności handlowych. Jako branża musimy wykazywać się w nich elastycznością i szybko reagować na zmiany na rynkach zagranicznych, w czym umowa kontraktacyjna nie będzie pomocna - dodała Groele.

Ponadto - jak wskazała - w ocenie polskich przetwórców, podejmowane przez ministerstwo rolnictwa próby regulacji rynku mogą doprowadzić do całkowitej jego deregulacji, a nawet upadku mniejszych firm przetwórczych, pośredników w skupie czy nawet gospodarstw sadowniczych. Dodatkowo w umowach nie uwzględnia się sieci handlowych, które są głównym odbiorcą jabłek deserowych w Polsce, a ich marże mogą sięgać nawet 100 proc. ceny.

O konieczności wprowadzenia umów kontraktacyjnych między producentami owoców a przetwórstwem mówi się od lat. Tegoroczna rekordowa nadpodaż jabłek na polskim rynku uwidoczniła problemy sadowników ze zbytem ich produkcji. Producenci owoców narzekają na zbyt niskie ceny skupu i domagają się uregulowania tego rynku. Do rozmów między przetwórstwem i sadownikami włączył się resort rolnictwa, który zaproponował wzór umowy kontraktacyjnej, który jest obecnie konsultowany ze stronami. Rozmowy w tej sprawie trwają od początku lipca.

Zdaniem przetwórców prace nad umową kontraktacyjną przebiegają też w zbyt szybkim tempie, a - jak przekonują - z powodu kończącego się sezonu mogłyby zostać rozłożone na kolejne miesiące, co umożliwiłoby opracowanie "doskonalszego" rozwiązania: strategii długofalowej.

Jesteśmy zwolennikami wsparcia legislacyjnego dla rynku owoców, ale tylko pod warunkiem, że miejsce regulacji zajmie przemyślana strategia obejmująca wszystkie elementy: od producenta do konsumenta - podkreśliła Barbara Groele. Dodała, że powinna ona objąć w pierwszej kolejności dostosowanie polskich upraw owoców do potrzeb przemysłu, w zakresie jakości i ilości produkowanych surowców.

Obecnie w Polsce produkuje się głównie jabłka deserowe, z których nawet 60 proc. nie znajduje zbytu i musi trafić do przetwórstwa. Na tej źle zaplanowanej produkcji, niedostosowanej do popytu, tracą producenci, czyli sadownicy. Pomimo tego od lat większość sadów dalej produkuje jabłka deserowe, na które zbyt jest z góry ograniczony. Brakuje wyspecjalizowanych sadów sokowych, które rozwiązałyby wiele problemów, a także intensywnej promocji polskich produktów za granicą. Niezbędne jest też poszukiwanie nowych rynków zbytu - wyliczyła Groele.

Krajowa Unia Producentów Soków to organizacja zrzeszająca 70 proc. firm z branży soków zagęszczonych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (13)

  • Andy 2018-09-06 10:05:24
    Kontraktacja to są kpiny z pogrzebu. Tylko powszechne (obowiązkowe) zrzeszenie profesjonalne rolników gwarantuje pełne zabezpieczenie ich interesów i potrzeb, tak jest na świecie u doświadczonych. To powinna być podstawa ustroju rolnego Polski.
    Sprawy wielkości, asortymentu i cen da się wtedy racjonalnie ustawić. Ktoś ogarnia jak to teraz działa np. 10.000 świń i 50 tuczników, 2.000 krów i 15 szt., zestawy po 50 ton do kukurydzy na gminnych żwirówkach, 10 ha truskawki i 5 arów, 1 ha kukurydzy i 1.000 ha itp itd Ziemia jęczy od gigantomanii, inwazyjnych działań i braku możliwości ochrony środowiska, wyniszczania przyrody, a miało chodzić o gospodarstwo rodzinne, żeby można było godnie żyć. Teraz największe korzyści to mają koncerny i przedsiębiorstwa
    rolne, często zagraniczne nawet nie z Europy.
  • Biała 2018-09-04 14:58:16
    wpro adxenie kontraktacji ma na celu doprowadzenie rolnika do ruiny. Jak można przed zbiorem zadeklarować ilość...
    • abc 2018-09-05 19:41:38
      normalnie, tak jak rolnicy kontraktujący buraki cukrowe, zawsze określa sie ilość buraków, cenę i na jakim areale , oczywiście są pewne określone warunki np tegoroczna susza , które muszą byc uznane . Tak samo można i powinno sie kontraktowac pozostałe płody rolne
      • pinochet 2018-09-05 21:46:04
        5 ha buraków zbieranych kombajnem,to nie to samo co na przykład 20 ha truskawek z niewiadomą ile się przeznaczy na deser ,ile na przemysł i czy w ogóle się pozbiera.Nie można generalizować.
      • abc 2018-09-05 23:52:27
        Do "pinochet" faktycznie to nie to samo, dlatego nie bawię się w warzywnictwo, ale 20 ha truskawek bez umowy?!! bez zapewnienia sobie ceny i zbytu, gwarantującą zwrot nakładów ?, to trzeba mieć delikatnie mówiąc "fantazje ułańską" lub być wysoce wierzącym w cuda. Nawet na zboża podpisuje umowe , gdzie mam zapewnioną cene zbytu i wiem ,że zwrócą się nakłady, a jak jest dobry urodzaj to mam wysokie zyski, niestety ten rok nie nalezy do takich mimo.
      • pinochet 2018-09-06 00:05:47
        j mam 50 ha i daję radę,ale wiem,że po wprowadzeniu obowiązkowych umów kontraktacyjnych(choć raczej to niemożliwe,bo nawet za głębokiej komuny nie wpadano na takie pomysły) po prostu plajtuję,bo niby jak mam już w marcu przewidzieć plon j jakość owoców
      • abc 2018-09-06 09:21:15
        nikt nie jest w stanie przewidzieć plonów w marcu, ale na podstawie wieloletnich doswiadczeń oraz właściwie sporządzonej umowie , zabezpieczającej obydwie strony umowy można sie zabezpieczyć od niepłacenia kar oraz uzyskać dochody zwracające nakłady. Najgorzej wychodzą tzw cwaniacy. Umowa to raczej podstawa dobrego gospodarowania .
      • pinochet 2018-09-06 09:29:31
        abc jesteś chory
      • pinochet 2018-09-06 09:30:26
        jeden warunek-umowie dobrowolnej!!!
      • pinochet 2018-09-06 09:34:51
        do tej pory trzeźwo myślący rolnicy kontraktowali do 50% zakładanego plonu i to czasami mieli kłopoty.Po wprowadzeniu obowiązkowych umów nadwyżki nie będą mogli sprzedać.To jest eksperyment na miarę komun Mao Tse Tunga.Chcesz to kontraktuj ,ale nie zmuszaj do tego innych.
      • abc 2018-09-06 09:55:45
        ciekawy argument dotyczący stanu zdrowia , ale raczej żle swiadczy o wypowiadajacym sie na ten temat , brak merytorycznych argumentów świadczy tylko o poziomie wypowiadającego sie . dziękuje za dyskusje
  • Rollo 2018-09-04 13:21:31
    Jest wyrok sądu omówiony również na stronach FARMER.PL mówiący iż umowa kupna związana z rolnikiem to KONTRAKTACJA więc wszelkie protokoły strat oszacowane przez KOMISJĘ podpisane przez WOJEWODĘ MUSZĄ firmy uwzględnić w rozliczeniu kontraktu na dostawę płodów rolnych z ROLNIKIEM poszkodowany przez POGODĘ ( nie przez swoje niedbalstwo). Rolnik nie prowadzi działalności i nie może zakupować towaru z rynku a następnie sprzedawać go następnym podmiotom skupującym .Towar zakupiony przez rolnika musi zostać spożytkowany we własnym gospodarstwie inaczej w chodzi w role pośrednika co ma znamiona przestępstwa niezgłoszenia działalności pozarolniczej.- Taka wykładnia urzędu skarbowego . Sad przyznał racje i JASNO I WYRAZNIE uznał te umowy kupna podpisane przez rolnika jako KONTRAKTACJE Także jeśli firmy polubownie nie podejdą z tym tematem to koszty sprawy sąd + koszty sądowe ze zwykłym rolnikiem przegrywa w ramach interpretacji przepisów jasno i wyraźnie.
  • PIOTR 2018-09-04 11:08:14
    Ale producenci owoców i warzyw mogą upadać, niestety taki jest wolny rynek. Jak zaczynamy go regulować to obie strony są poszkodowane. Ale jak przetwórnie zarabiały 2 lub 3 krotnosć to nie krzyczały. że za dużo.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.175.190.77
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!