Uchwała NSA zapadła na tle sprawy rozpatrywanej przez ten sąd, a dotyczącej kobiety, która opiekowała się swoim niepełnosprawnym wujem. Wójt gminy nie przyznał jej świadczenia pielęgnacyjnego, bo - jak stwierdził - nie jest ona najbliższą osobą z rodziny wuja. Wuj miał jeszcze syna i to syn - zdaniem wójta - a nie ona, mógłby dostać świadczenie pielęgnacyjne. Wójt dodał, że kobieta miałaby prawo do świadczenia tylko, gdyby miała obowiązek płacić wujowi alimenty.

Takiego samego zdania, jak wójt, było Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Sieradzu.

W skardze do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Łodzi kobieta argumentowała, że syn w ogóle nie utrzymuje z wujem kontaktów i to ona od lat zamieszkuje z wujem i się nim opiekuje.

Gdy WSA uchylił decyzje SKO i wójta, i przyznał kobiecie świadczenie, sieradzkie SKO zaskarżyło wyrok WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA uznał jednak, że sprawa budzi poważne wątpliwości prawne i z tego powodu skierował pytanie do siedmioosobowego składu tego sądu.

W poniedziałek NSA wydał uchwałę, w której stwierdził, że jeżeli dalsi krewni niepełnosprawnego nie mają wobec niego obowiązku alimentacyjnego, to nie mają prawa do świadczenia pielęgnacyjnego (sygn. I OPS 5/13).

Uzasadniając uchwałę, prezes NSA Roman Hauser powiedział, że w kolejnych zmianach przepisów ustawy o świadczeniach rodzinnych rozszerzono grupę osób, które mogą otrzymywać świadczenie pielęgnacyjne, jednak zawsze warunkiem koniecznym uzyskania tego świadczenia jest obowiązek alimentacyjny względem niepełnosprawnego.

W ubiegły czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że sprzeczne z konstytucją są dwa przepisy nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych, które doprowadziły do odebrania w lipcu br. świadczeń pielęgnacyjnych prawie 150 tys. opiekunów osób niepełnosprawnych.