Podczas niedawnych obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi przewodniczący ZZRiOW „Regiony” Bolesław Borysiuk zwrócił uwagę na potrzebę pracy nad ustawą, która regulowałaby szeroko rozumiany dialog w rolnictwie. Obecnie projekty dotyczące rolnictwa dyskutowane są w różnych resortach, strona społeczna nie ma do nich odniesienia - wskazał.

- Chcę powiedzieć, że mój związek składa takie propozycje prac nad ustawą o dialogu trójstronnym w rolnictwie – mówił przewodniczący „Regionów”. - O ile wiem, w swoim czasie był złożony taki projekt przez ministra Sawickiego. Nie oceniam, czy projekt jest dobry, czy zły, ale uważam, że to był dobry ruch w dobrym kierunku. Myślę, że dzisiaj, w ramach mobilizowania wspólnych wysiłków – a ta myśl przewija się na tym bardzo cennym posiedzeniu – warunki dojrzały do tego, żeby rozpocząć prace, aby dać społeczności wiejskiej, mieszkańcom obszarów wiejskich dobrą reprezentację wobec pracodawców i strony rządowej. Jest to potrzebne, żebyśmy wspólnie, w sposób bardziej racjonalny – po chłopsku, tak jak mówimy – widzieli i prezentowali swoje problemy. Myślę, że na tym wyjdzie korzystnie i polska wieś, i pracodawcy, i strona rządowa.

Bolesław Borysiuk zachęcał, aby ten wątek podjąć w pracach Komisji.

Więcej o dotychczasowych rozwiązaniach:

 Kto prowadzi dialog społeczny w rolnictwie?

Kto może reprezentować rolników?

Odpowiadając na te pytania wiceminister rolnictwa Ryszard Zarudzki stwierdził, że problem jest istotny.

- Jeśli chodzi o dialog w rolnictwie, to bardzo dziękuję za ten głos, bo dialog rozumiem jako partycypacyjność, współuczestniczenie - mówił. -  Przez dialog rozumiem, że nie tylko siądziemy na spotkaniu, bo czasami nam się to z tym kojarzy i sobie poopowiadamy, albo nie daj Boże jedna ze stron powie, a druga wysłucha uprzejmie. To jest dialog? Po prostu to nie jest dialog. My musimy rozmawiać. Powiem więcej. Jestem jak gdyby z tej „oddolności”, przyszedłem tutaj bezpośrednio z sołectw, ze spotkań w sołectwach, z pracy w powiatach, strategii gminnych, powiatowych, z pracy w terenie z rolnikami. O partycypacyjności myślę szerzej. Właśnie to jest pytanie. Mało tego. Są modele współpracy. Teraz ostatnio odszukałem model współpracy administracji publicznej z organizacjami pozarządowymi – szukanie partycypacyjności i dialogu społecznego na różnych poziomach. Bardzo ciekawy temat. Powiem tak, że nie chcę używać zbyt górnolotnych słów, ale jeśli zaktywizujemy...