Czy senior rolnik może być zdrowy za 1000 zł emerytury? Musi.

Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniu społecznym rolników (art. 28), wypłata emerytury lub renty rolniczej z ubezpieczenia ulega częściowemu zawieszeniu, jeżeli emeryt lub rencista prowadzi działalność rolniczą. Uznaje się, że emeryt lub rencista zaprzestał prowadzenia działalności rolniczej, jeżeli ani on, ani jego małżonek nie jest właścicielem (współwłaścicielem) lub posiadaczem gospodarstwa rolnego w rozumieniu przepisów o podatku rolnym i nie prowadzi działu specjalnego - z pewnymi wyjątkami, np. dotyczącymi wydzierżawienia. Przypomnijmy, że były wyroki dopuszczające wydzierżawienia na rzecz zstępnych i posiadanie gospodarstwa przez świadczeniobiorców KRUS.

Więcej: Rolnik – właściciel, ale i świadczeniobiorca KRUS

Do sytuacji z tym związanej nawiązał Aleksander Zaręba,  członek NSZZ RI „Solidarność”, obecny na niedawnym posiedzeniu sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

- Jakże strasznie KRUS walczy, żeby rolnik, broń Boże, jak dostanie parę groszy nędznej emerytury, nie zrobił trochę produkcji - zauważył. - Czy nie może być tak, jak w przypadku robotnika, który przechodząc na emeryturę może dorobić, może mieć dodatkowy dochód? A rolnik – broń Boże. Nie może nawet dzierżawić hektara ziemi, nie mówiąc już o własności. Nie może prowadzić żadnej produkcji rolnej, bo on jest już tylko skazany na emeryturę. Rozluźnić troszeczkę te przepisy. Niech to będzie po prostu pomocne. Takie rozwiązanie przecież nie zagrodzi drogi do niczego, tylko jeszcze bardziej wspomoże produkcję. A może czasami tej rodzinie, temu rolnikowi też przysporzy paru złotych; bo jak wysokie są emerytury, to nie chcę się nad tym rozwodzić.

Reprezentujący Ministerstwo Rolnictwa wiceminister Ryszard Zarudzki nie odniósł się jednak w ogóle do tego problemu. Poinformował tylko o włączeniu KRUS do "Strategii odpowiedzialnego rozwoju".