Posłowie z sejmowej Komisji Rolnictwa wystąpili do rządu o przeanalizowanie możliwości wprowadzenia rozwiązań prawnych, ułatwiających dochodzenie roszczeń przez rolników.

- Chodziło tylko o sprawdzenie, czy możliwe jest stworzenie specjalnych regulacji, które dawałyby możliwość zwolnienia od kosztów sądowych – wyjaśniał wiceminister sprawiedliwości Grzegorz Wałejko. - W tej chwili pracujemy nad założeniami do zmiany ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. W ramach tej analizy, w ramach prac nad tym projektem, doszliśmy do wniosku, że z punktu widzenia zasad konstytucyjnych – dotyczących równości traktowania rolników, przedsiębiorców, a także innych obywateli – nie można stworzyć pewnej grupy zawodowej czy też prowadzącej pewną określoną działalność, która miałaby specjalne regulacje, automatycznie zwalniające od kosztów sądowych.

Istnieje możliwość wystąpienia o zwolnienie z kosztów sądowych na zasadach, jakie mają wszyscy obywatele:

- Jednakże rolnicy korzystają z takiej drogi, która jest przewidziana w ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, czyli z możliwości zwolnienia od kosztów sądowych, jeżeli wykażą, że nie mają w ogóle możliwości ponoszenia kosztów sądowych albo mają ograniczoną zdolność ich ponoszenia – mówił wiceminister. - Krótko mówiąc, mogą ubiegać się o zwolnienie z opłat sądowych za wszczęcie postępowania. Na początku postępowania za pozew czy wniosek, a również – w dalszym zakresie – o ustanowienie adwokata z urzędu. Także w takiej sytuacji nie ponoszą kosztów, związanych z ustanowieniem adwokata.

Wiceminister podkreślił, że rolnicy w postępowaniu upadłościowym są traktowani jak pracownicy, więc są na dobrej pozycji.

- Wreszcie, wracając do postępowania upadłościowego, jest ono stosowane konsekwentnie, bo wynika to z przepisów prawa upadłościowego. Przepisy te przewidują, że rolnicy są traktowani tak, jak pracownicy, jeżeli chodzi o kolejność zaspokajania roszczeń – są zaspokajani w drugiej grupie wierzytelności, zgłaszanych do zaspokojenia z funduszy masy upadłości.