Sąd Najwyższy rozpatrywał sprawę podziału majątku po rozwodzie (IV CSK 93/11). Uznał pośrednio, że dopłaty, przysługujące na gospodarstwo rozwodzących się małżonków, stanowią majątek wspólny.

Badany problem dotyczył sprawy małżonków, dochodzących podziału majątku po 25 latach małżeństwa - napisała „Rzeczpospolita”. Sąd rejonowy zaliczył dopłaty do majątku wspólnego. Okręgowy zmienił wyrok, odejmując od majątku wspólnego dopłaty za okres po rozwodzie (kiedy tylko mąż prowadził gospodarstwo), co zmniejszyło wartość majątku wspólnego – a tym samym spłaty należnej żonie.

Wyrok ten do SN zaskarżył mąż, zarzucając mu brak konsekwencji. SO chociaż nie zaliczył dopłat wypłaconych po rozwodzie do majątku wspólnego, to nie potraktował ich też jako majątku odrębnego – z którego mąż finansował całe gospodarstwo, w tym połówkę żony, w związku z tym nie powinna ona otrzymać żadnej spłaty.

SN odrzucił taką argumentację. Uznał, że rozporządzenie ustanawiające dopłaty nie odnosi się do tego, jak dopłaty mają się do majątku wspólnego. Odwołuje się natomiast do posiadania gospodarstwa. Sam fakt nieposiadania rzeczy przez współwłaściciela nie stanowi przeszkody w domaganiu się udziału w dochodach z rzeczy, jeśli takie przynosi. Z kolei kodeks rodzinny stanowi, że do majątku osobistego należą prawa niezbywalne, które mogą przysługiwać jednej osobie.

SN zaznaczył, że rozpatruje spór w ramach zaskarżenia. Dlatego nie wypowiedział się wprost co do charakteru dopłat z perspektywy prawa małżeńskiego.

Podobał się artykuł? Podziel się!