PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Doradcy odchodzą z zawodu?

Doradcy odchodzą z zawodu? fot. Pixabay

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 27-02-2017 10:10

Tagi:

Rola doradztwa w stymulowaniu przemian w rolnictwie jest olbrzymia, a Ministerstwo Rolnictwa zapowiada wzmocnienie roli i znaczenia doradztwa.



Wiceminister Ryszard Zarudzki zapowiada w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi wzmocnienie roli doradztwa publicznego. Od pół roku podległość wojewódzkich ośrodków doradztwa rolniczego została przeniesiona z zarządów województw do ministra właściwego do spraw rozwoju wsi.

- Przeniesienie podległości pozwoli, pozwoliło i pozwala na wprowadzenie jednolitych sposobów działania ODR-ów oraz przyczynia się do poprawy efektywności wykorzystania dotacji celowej przekazywanej przez ministra właściwego do spraw rozwoju wsi, w powiązaniu z rocznymi programami działania – oceniał wiceminister. - Zmiana podległości zwiększy wpływ ministra na zakres planowania i realizacji zadań przez ODR-y oraz przyczyni się do poprawy, usprawnienia przepływu informacji pomiędzy jednostkami podległymi ministerstwa rolnictwa.

Doradcy publiczni to grupa około 4,2 tys. osób. Od 2003 r. zmniejszyła się liczba osób ogółem zatrudnionych w doradztwie o blisko 1 tys. Bezpośrednio kadra doradcza i kierownicza to jest 3,5 tys. osób – wyliczał wiceminister.

- A więc jest to niezmiernie ważne narzędzie, które próbujemy podnieść z sytuacji, w której się znalazło - stwierdził Ryszard Zarudzki. - Jest to pewien proces; proces, tak jak wspomniałem, trwający od pół roku. Nie da się w pół roku wszystkiego załatwić, natomiast jesteśmy w stanie dobrze rozpoznać sytuację i przyjąć pewien plan działania, a potem ze stanowczą konsekwencją go realizować. Taki plan mamy, taki pomysł mamy i będziemy go wdrażać w kolejnych miesiącach i latach, bo nie jest to plan do zrealizowania w ciągu jednego roku.

Obecny na posiedzeniu Aleksander Zaręba, członek NSZZ RI „Solidarność”, podkreślił, że ośrodki doradztwa i ich bazy zostały zmarnowane:

- Ośrodki miały potężne bazy, jakimi były gospodarstwa. Co się z tym stało? Zostało to zmarnowane przez agencje, wydzierżawione, sprzedane.

Teraz jest potrzeba wzmocnienia ośrodków pod każdym względem, także zatrudnianych w nich osób.

- Dlatego uważam, że jest to milowy krok, który trzeba zrobić – mówił Aleksander Zaręba. - Nie jest ważne, kto kiedyś wygra jakieś wybory; postęp w rolnictwie i tak idzie przez te ośrodki. One są wyjątkowo ważne i będą miały wtedy wpływ, jeśli ich tradycje i ich działalność dorobi się dobrych ludzi. To, że ktoś jutro pójdzie do ośrodka i dostanie, jak mówił pan minister, 2 tys. zł, po czym zacznie być doradcą, to on w wielu przypadkach będzie głupszy od niejednego rolnika. Przepraszam, że używam takich słów, ale niestety, praktyka jest praktyką. A rolnik chce rozmawiać z normalnym, mądrym człowiekiem; takim, który ma wiedzę. Nie uważajcie państwo, że na wsi ludzie są tępi, głupi i jacyś tam, bo minęły te czasy, że najgłupszy z rodzeństwa zostawał na gospodarstwie. Już dziś tak nie jest. Zróbmy wszystko, żeby tak nie było, tylko aby na wsi ten temat, właśnie poprzez ośrodki, był jeszcze bardziej uwypuklony i żeby przyczynił się do postępu, którego nam tak bardzo brakuje.

Dyrektor Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie Jacek Węsierski zwrócił uwagę, że doradcy to także grupa osób zatrudnianych przez firmy:

- W czasie ostatniej dekady dokonała się wielka zmiana polegająca na tym, że na rynku pojawiła się duża liczba doradców komercyjnych, działających w różny sposób – albo indywidualnie, albo w grupach. Najczęściej są to pracownicy firm, które albo dostarczają środki produkcji, albo skupują płody rolne; ci pracownicy, będąc akwizytorami, jednocześnie są doradcami. Czasami bardzo dobrymi doradcami, ale pracującymi w bardzo wąskim zakresie, pracującymi w zasadzie tylko dla swojego pracodawcy. Tymczasem doradztwo publiczne ma charakter uniwersalny, neutralny i ma powodować, że porada, której doradca udziela, ma charakter obiektywny – mówił.

Grupa doradców komercyjnych jest liczna i może wkrótce zrównać się z grupą doradców publicznych.

 - Nasze wstępne szacunki, które robimy od początku roku, wskazują na to, że jest około 2 tys. prywatnych doradców, których mamy już w tej chwili – proszę to porównać z liczbą 3,5 tys. doradców – i spodziewamy się, że pod koniec 2017 r. lub na początku 2018 r. te liczby się zrównają - przewiduje Jacek Węsierski. - Myślę, że decyzja o dofinansowaniu doradztwa publicznego, która już została podjęta (taka decyzja zapadła rok temu) jest słuszna, tak samo jak i próba – miejmy nadzieję, że udana, bo liczę na to – powstrzymania degradacji, która rozpoczęła się kilka lat temu, kiedy nie podjęto decyzji, co robić z doradztwem.

Jacek Węsierski zapowiedział zmiany:

- Chcę zwrócić uwagę na to, że jedną z wielkich barier są nie tylko pieniądze w sensie ilościowym, ale również system finansowania publicznych jednostek doradztwa rolniczego nie sprzyja sytuacji, w której dzisiaj znajdują się one na rynku, kiedy konkurują z coraz większą liczbą prywatnych doradców. System musi się na pewno zmienić. To są trudne prace dlatego, że to nie jest tylko decyzja, czy przygotowanie decyzji przez ministerstwo rolnictwa, ale bardzo wiele innych resortów musi być w to włączonych. Trzeba brać również pod uwagę Ministerstwo Finansów, resort gospodarki – Ministerstwo Rozwoju. Wiele, wiele czynników wpływa na to, że zmiana systemu będzie wymagała bardzo wiele pracy, w tym również prac studyjnych.

A jakie są potrzeby?

Wiceminister Ryszard Zarudzki wyliczał, że 825 osób z 4,2 tys. pracowników zarabia poniżej 2 tys. zł. -Potrzeba 2,1 mln zł, żeby pokryć te fundusze. Ponadto musimy stworzyć ścieżkę kariery zawodowej – mówił. Podkreślał, że od lat nie było żadnych wydatków na inwestycje w ośrodki.

Wszystko to wywołuje dziś niezadowolenie w środowisku doradców i odchodzenie z zawodu.

- Oczywiście, że pracują – mówił Zarudzki o doradcach. - Oczywiście, że są to często świetni fachowcy, ale jest też selekcja naturalna. Oczywiście, że coś się stało. Nastąpiła polaryzacja, część ludzi odeszła i założyła własne firmy. Co teraz nam grozi, gdy jesteśmy na tym etapie? Otóż część osób mówi tak, że jak tutaj ministerstwo nie podejmie żadnych kroków...

Wiceminister nie dokończył myśli, ale jak mówił dalej, chce, aby w maju była konferencja dotycząca stanu doradztwa.

- Wtedy chciałbym informować. Mam nadzieję, że przy szerszej grupie słuchaczy; jestem przekonany o tym, że dużo osób będzie nas słuchać w internecie, bo sprawa doradztwa powinna stanąć na parlamentarnym, wyższym szczeblu, żeby powiedzieć, jak było i w jakim kierunku idziemy. Pół roku? Co my możemy w pół roku zrobić? Tyle, ile jest możliwe. Jeśli padnie takie pytanie, to powiem, co robimy - zapowiedział.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (18)

  • pzdr2 2017-07-18 07:53:35
    Witajcie,tak jak napisał pzdr o szkoleniu nt;Oszczędzanie energii elektrycznej i cieplnej w gosp.rolnym" to rolnicy powiedzieli,że nie jest to szkolenie dla rolników.Jeśli nie potrafią liczyć kosztów produkcji i szukać oszczędności w gospodarstwie to o czym mamy my doradcy z doświadczeniem mówić rolnikowi?
    Finansowanie doradztwa już wielu "magików" rozwiązywało ten problem i co:5 czy 6 mln zeta na podwyżki to jest problem dla budżetu naszego państwa!!!
  • pzdr 2017-03-16 07:58:36
    W doradztwie są różni ludzie i specjaliści są lepsi i gorsi dotyczy to wszystkich zawodów,Panie bercik jeśli doradca jest po piędzieśiątce i zarabia 1600 zeta,to nawet jesli odejdzie z zawodu-kto" starego przyjmie do pracy".Kiedy rolnicy potrzebują pomocy to nawet do domu lub po 22-dzwonią po była kontrol potrzebują pomocy lub pewne niuanse wyst. przy wnioskach o modernizacje i inne-bo w internecie tego nie dowie się.Jak prowadzę szkolenia b. ambitne np."Oszczędzanie energii elektrycznej i cieplnej w gosp.rolnym"to rolnicy mi mówią ,że to im niepotrzebne!!!Garstka rolników przychodzi na szkolenia,a pozostali biadolą jakie to doradztwo marne-patrzą z swojego punktu.Zacznijmy narodową debatę o doradztwo XXI wieku co bedzie z pożytkiem dla rolników i doradców.Pozdrawiam
  • R 2017-02-28 08:00:18
    @doradca ODR, rolnik, kłamiesz jak z nut! Korzystałem z pomocy doradcy składając wniosek o płatność, materiał siewny, dofinansowanie i za każdy z nich płaciłem. Żaden nie był za darmo!. Teraz proste wnioski robię sam, a skomplikowane zlecam firmom specjalistycznym. Są one trochę droższe, ale za to znacznie skuteczniejsze . Pracują w nich byli pracownicy z ARiMR , posiadający wiedzę i kontakty w agencji i prowadzą wniosek do skutku.
    Doradca ODR poza suchym przygotowaniem wniosku nie potrafi w niczym rolnikowi pomóc.
    Zgadzam się natomiast całkowicie z twym ostatnim zdaniem.
  • doradca ODR, rolnik 2017-02-28 06:05:20
    Prawda jest taka, że doradztwo publiczne jest traktowane po macoszemu. Doradcy mają pensje minimalną a wymaga się od nich dużo zbędnej biurokracji jak np. obecnie raportowania z każdej porady i informacji przekazywanej rolnikowi. Rolnicy nie doceniają doradców bo są za darmo!!!!!!! Ich porady nic nie kosztują, nie sprzedają produktów jak firmy nawozowe, chemiczne dlatego niby nie są zainteresowani. Doradcy większości rolników są potrzebni tylko gdy potrzeba przygotować wniosek o płatność, materiał siewny, czy też jak ruszają programy z dofinansowaniem. Firmy tzw doradcze często zajmują się tylko dużymi projektami gdzie jest możliwość wzięcia dużej kasy, a rzeczywistość jest taka że 80% rolników to małe gospodarstwa, które również chcą funkcjonować i potrzebują pomocy. Do tego dochodzi mentalność rolnika. Rolnik w większości przypadków nawet na przedstawione prosto rozwiązanie jest nieufny i pewne rozwiązania podejmuje tak samo jak jego ojciec i dziadek.
    Należy zmienić u nas definicję rolnika, wprowadzić jasne kryteria, które stwierdzą, że rolnik to taki, który osiąga przynajmniej 51% dochodu z działalności rolniczej i tym samym wyeliminować rolników z "marszałkowskiej", taksówkarzy i innych zabierających często producentom rolnym należne im dopłaty a co za tym idzie i ewentualne szanse na rozwój a dalej chęć skorzystania z ODR.
  • R 2017-02-27 23:15:36
    Bagienny doradca, pracujesz za 1500 zł po 10 latach pracy, to co tam jeszcze robisz?. Widocznie jesteś takim doradcą o jakim pisze bercik. Ci co coś potrafią pracują już w firmach prywatnych jako przedstawiciele. Z twojej wypowiedzi widać jak ty szanujesz rolnika i jego pracę. Dla mnie tanie państwo to takie, gdzie vat płacę uczciwie ja, ale płaci go każdy kto powinien, a nie ja płacę, a inni nie dość że nie płacą, to jeszcze kradną to co ja wpłacam. To państwo gdzie sądy sadzą, a nie obdzierają ludzi z godności i kasy. W Polsce na 100tys mieszkańców przypada 99 prawników (najwięcej w europie ) 27 sędziów, a w takiej Anglii nie przekracza 10 i sprawy nie ciągną się latami. http://supernowosci24.pl/na-sedziow-i-prokuratorow-placimy-najwiecej-w-europie/
    Dla mnie w tanim państwie nie ma afer typu Amber Gold, nie okrada się obywateli płacąc wydumanym nabywcom praw właścicielskich po dwa razy za kamienice które zburzył Hitler, a naród odbudował. można tak bez końca, ale ty i tak tego nie zrozumiesz skoro twierdzisz, że chleb i mleko produkują w dyskoncie.
  • Pracownik bagna 2017-02-27 22:05:14
    Czytam te Wasze wypowiedzi i ręce mi opadają. Czego oczekujecie od pracownika ODR którym każdy pomiata (rolnik, przełożony), który po 10 latach pracy zarabia około 1500 zł na rękę i nie ma żadnych perspektyw? Czego oczekujecie od pracownika ARiMR, którym każdy pomiata (rolnik, miastowy bo pracownik ARiMR to przecież niby urzędnik, czyli pasożyt, przełożony, prezes, minister), który po 10 latach pracy zarabia 1900 zł na rękę i też nie ma perspektyw bo nie awansuje, chyba, że zapisze się do aktualnie rządzącej partii? Czy to są pensje w jakikolwiek sposób porównywalne z pensją pana przedstawiciela firmy nawozowej? Nie szanujecie innych i przez to spora część ludzi z miasta nie szanuje Was. Tylko Wasza praca jest ciężka, a każda inna jest niby nic nie warta. A przecież to nie prawda. Chcecie taniego państwa, to je macie, ale wiedzcie, że tanie państwo oznacza państwo dziadowskie. I jeszcze jedno: taki biedny urzędnik nie kupi Waszego jedzenia tylko gówno z dyskontu. Ostatecznie Wy też na tym stracicie.
  • Demon 2017-02-27 19:47:34
    Odr sprzedaly gospodarstwa bo wiedza jaka to rentowna dzialalnosc. A doradzaja i udaja inteligentow a widły to dla nich hanba.
  • rolnik6666 2017-02-27 19:00:17
    byłem na szkoleniu o burakach i prowadził je profesor z ar w poznaniu -jak zaczął opowiadać jak tu uzyskać plon 40 ton z hektara to wstał mój 75 letni sąsiad i mu tak powiedział-panie profesorze to ja na starość mam jeszcze do szkoły chodzić po to zeby mi plony o połowe spadły?bo u nas 80 ton to standard -ja chciałem żeby mi pan wytłumaczył jak kopać 120 ton z hektara ,15 ton pszenicy 10 jęczmienia ,6 rzepaku a nie jakieś dyrdymały o 40 tonach buraków opowiadać
  • agronomowicz 2017-02-27 17:40:17
    nie ma się co dziwić jak mgr inż po SGGW z 10 letnim stażem zarabia 1500 na rękę. A jeżeli chodzi o prywatne firmy to proszę sprubować poprosić przedstawiciela np.TIMAC o opracowanie programu nawożenia nawozami z Polic lub z Puław. Doradzi i sprzeda to co on sprzedaje a nie to co jest dla nas najekonomiczniejsze. A obecnie miłościwie nam panujący minister śpiący rolnictwa przygarną ODRy, wsadził zaufanych dyrektorów i na tyn koniec, a doradztwo samo się nie zreformuje.
  • Kmieć 2017-02-27 17:23:50
    Przedstawiciele firm , są najlepszymi doradcami bo muszą się znać na tym co chcą sprzedać czy kupić.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.147.152.6
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!