Około 200 wymogów dla rolników jest do spełnienia w cross-compliance. Gdy rozmowy na szczeblu UE się rozpoczynały, polski resort rolnictwa chciał zazielenienia w cross-compliance (zasadach wzajemnej zgodności), a był przeciwny nowym wymogom środowiskowo-klimatycznym powiązanym z płatnościami do gruntów rolnych. - Takie rozwiązanie wydawało nam się dobre, ale mamy jednak zazielenienie - powiedziała Katarzyna Pawlikowska z Departamentu Płatności Bezpośrednich Ministerstwa Rolnictwa, podczas konferencji „Wielofunkcyjność rolniczego krajobrazu", którą zorganizowała ELO (European Landowners Organization), wspomagająca Komisję Europejską we wdrażaniu nowych zasad Wspólnej Polityki Rolnej.

Do końca czerwca - można było usłyszeć na wspomnianej konferencji - dowiemy się jakie zazielenienie będzie obowiązywało rolników w kolejnych 7 latach. Obowiązywać będzie od 1 stycznie 2015 r. Reforma Wspólnej Polityki Rolnej zakłada między innymi zrównoważony rozwój, a ten ma pogodzić produkcję rolną ze środowiskiem i klimatem. Powszechny charakter płatności bezpośrednich (w Polsce objętych jest nimi 1,4 mln osób i ok. 14 mln ha użytków rolnych) ma gwarantować duży efekt środowiskowy, jeśli rolnikom narzucone zostaną dodatkowe wymogi środowiskowe. Poza tym otrzymanie dopłat do gruntów w pełnej wysokości będzie uzależnione od zazielenienia.

Przywódcy państw UE uzgodnili na lutowym szczycie w Brukseli, że 30 procent koperty finansowej na dopłaty do ziemi będzie powiązane z wymogami środowiskowo-klimatycznymi. Obowiązkowe będą trzy praktyki zazielenienia: dywersyfikacja upraw, utrzymanie TUZ oraz utrzymanie obszarów proekologicznych (EFA) na gruntach rolnych lub obowiązkowe będą praktyki równoważne do wyżej wymienionych praktyk o których będzie decydował kraj członkowski UE, a chodzi o programy rolnośrodowiskowo-klimatyczne lub mechanizmy certyfikacji środowiskowej. Praktyki równoważne mają przynosić korzyści dla klimatu i środowiska takie same jak płodozmian, utrzymywanie TUZ i obszarów EFA. O praktykach równoważnych zaczął mówić Parlament Europejski, odnosząc się w ten sposób do ustaleń szefów państw członkowskich UE. - Jednakże PE nie uwzględnia wprowadzenia praktyk równoważnych do zazielenienia - powiedziała Pawlikowska.