- Dzierżawa nie niesie tak wielkiego wydatku, jak nabycie gruntu. Czy przepisy zapewniają jednak dzierżawcom trwałość gospodarowania, na które składa się zdolność gospodarowania i stabilne czerpanie pożytków? – pytała podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Rola prawa w procesie gospodarowania ziemią w Polsce”  dr Aneta Suchoń i odpowiadała: - Przepisy nie zapewniają dzierżawcom wystarczającej stabilizacji.

Głównym celem ANR jest teraz trwałe rozdysponowanie gruntów, przyjmuje ona, że wyłączenia będą dotyczyć gospodarstw, w których przedmiotem dzierżawy będzie ponad 429 ha. Dzierżawa od agencji będzie coraz mniej stabilna z uwagi na nieprzedłużanie umów. Zgoda na wyłącznie z dzierżawy z kolei nie oznacza, ze nastąpi nabycie ziemi.

Osobną sprawą jest dzierżawa od prywatnego właściciela gruntów. Sytuacja taka jest regulowana przez kodeks cywilny, co trzeba też uznać za niewystarczające. Mało stabilna jest też sytuacja dzierżawiących od gminy – umowy są zawierane zwykle na krótki czas, bez prawa pierwokupu.

- Trzeba sformułować postulat wprowadzenia odrębnych przepisów dotyczących dzierżawy rolniczej – konkludowała dr Aneta Suchoń.

Podobał się artykuł? Podziel się!