Zdaniem delegatów na zjazd, konieczne jest uzyskanie opinii prawnej i wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego  ze skargą. Ponieważ jednak Trybunał rozpatruje sprawy długo, a skutki wejścia w życie ustawy mogłyby przez ten czas doprowadzić do upadku gospodarstw, trzeba podejmować działania zmierzające do zablokowania działań ANR, polegających na wyłączeniu 30 proc. ziemi z dzierżaw. Zdaniem prawnika obecnego na zjeździe, niezbędne jest składanie pozwów do sądów, które mają zmierzać do zawieszenia postępowania. Obecnym na zjeździe delegatom rozdano wzór skargi do Komisji  Europejskiej w sprawie nieprzestrzegania prawa wspólnotowego, które będą przesyłać indywidualnie. Dzierżawcy liczą na to, że ich wspólne działanie – poparte stanowiskiem pięciu ambasadorów z państw, których obywatele dzierżawią w Polsce ziemię – wywoła szybką reakcję polskiego rządu.

Zdaniem wszystkich obecnych na zjeździe, ustawa nie może wejść w życie – jest przygotowana niechlujnie, są trudności z jej interpretacją.Była podyktowana względami politycznymi, a nie gospodarczymi, które mogłyby poprawić możliwość zakupu ziemi przez rolników indywidualnych.

- W tym bałaganie może znajdziemy wyjście dla siebie i się uratujemy – mówi prezes Franciszek Nowak, wybrany powtórnie na nową kadencję.

Podobał się artykuł? Podziel się!