Poseł Jerzy Sądel wygłosił wczoraj w Sejmie oświadczenie w imieniu swoim, profesora Jana Szyszki, Dariusza Bąka.

W oświadczeniu podano:

„Decyzjami politycznymi dotyczącymi rolnictwa koalicja rządząca PO–PSL doprowadziła do zmiany trybu życia i rozrodu dzika. Raptowny wzrost powierzchni upraw kukurydzy obejmujących często nie tylko dziesiątki, ale i setki hektarów stworzył idealne schronienie w okresie wegetacyjnym dla watah tego bardzo inteligentnego zwierza. Jakość uprawianej kukurydzy skorelowana z dopuszczeniem do obrotu odmian nasion genetycznie zmodyfikowanych spowodowała przyrost masy tusz dzików podobny do przyrostu masy tusz świń hodowlanych. Do rozrodu zaczęły przystępować nie tylko osobniki starsze, ale również jednoroczne. Całodobowe schronienie w okresie wegetacyjnym w gęsto rosnącej kukurydzy uniemożliwiającej polowanie przy intensywnym wzroście tusz osobników młodych i wcześniejszym przystępowaniu do ich rozrodu spowodowało raptowny wzrost liczebności tego gatunku. Skutkiem tego jest oczywiście znaczny wzrost szkód w uprawach kukurydzy.

W tej sytuacji, zamiast dokonać analizy przyczyn wzrostu populacji dzika i przystąpić do naprawy powstałych szkód, również w środowisku przyrodniczym minister środowiska wydał 17 grudnia 2014 r. rozporządzenie dopuszczające strzelanie do prośnych loch i loch prowadzących warchlaki. Rozporządzenie ministra środowiska to nie tylko objaw braku etyki. To objaw impertynencji i zniewagi dla polskiego łowiectwa. Nie posądzając ministra środowiska o brak wiedzy, powiemy krótko: to sadyzm. Mówimy to z pełnym przekonaniem, gdyż rozporządzenie podjęto w oparciu o ustawę Prawo łowieckie, która przewiduje możliwość drastycznego zmniejszenia liczebności w oparciu o art. 45 tej ustawy bez zabijania prośnych lub karmiących loch.

Niniejszym oświadczeniem zwracamy się z żądaniem natychmiastowego wycofania się z tego rozporządzenia w imię godnego reprezentowania resortu środowiska. Zwracamy się także z żądaniem natychmiastowego przystąpienia do naprawy szkód, w tym wypłaty odszkodowań rolnikom za zniszczone plony z funduszy resortu rolnictwa, bezpośrednio odpowiedzialnego za zaistniałą sytuację.”

Podobał się artykuł? Podziel się!