18 grudnia 2012 r. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) opublikował opinię naukową na temat bezpieczeństwa pyłku genetycznie modyfikowanej kukurydzy MON 810, obecnego w żywności – informuje FAMMU/FAPA. Według panelu ekspertów EFSA, modyfikacja genetyczna kukurydzy MON 810 nie stwarza dodatkowego zagrożenia dla zdrowia w przypadku zastosowania w żywności pyłku pochodzącego z tej kukurydzy w porównaniu z kukurydzą niemodyfikowaną genetycznie. Zgodnie z tą opinią, producenci żywności mogą wprowadzać na rynek pyłek pochodzący z kukurydzy MON 810, ponieważ jest bezpieczny tak samo jak pyłek z upraw konwencjonalnych.
Opinia została wydana na wniosek amerykańskiej firmy biotechnologicznej Monsanto po otrzymaniu w 2011 r. wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE. Trybunał orzekł wówczas, że miód zawierający nawet śladowe ilości pyłku pochodzącego z upraw modyfikowanych genetycznie nie może być sprzedawany w UE bez wcześniejszego zezwolenia. We wrześniu 2012 r. Komisja Europejska zadecydowała o zmianie przepisów i sklasyfikowała pyłek jako naturalny komponent miodu - przypomniała FAMMU/FAPA.
Poprzednio pyłek był określony jako oddzielny składnik miodu i podlegał skomplikowanym przepisom dotyczącym etykietowania.
W Polsce rozporządzeniem ministra rolnictwa do ustawy o nasiennictwie wprowadzono zakaz upraw GMO. Generalnym argumentem miało być zagrożenie skażenia miodu pyłkiem GMO.



Zboża jare narażone na wyleganie – presja chorób












Wciąż czyta się o skandalach związanych z przekupstwami w WHO i różnych komisjach unijnych, każdy jest przekupny, a my nie musimy być głupi i dawać się nabijać w butelkę. Z GMO gra idzie o wielką stawkę - to już nie będą tylko zatrute miliony ludzi, będzie też bezpowrotnie skażone srodowisko. Czas najwyższy przestać być naiwnym jak małe dziecko!
hipolit
"hipokryt" z Ciebie jakich mało ale niech tam.
Napisz jeszcze wiersz pochwalny na temat EFSA. Przecież tak dobrze Nam wszystkim robi, nie?
Czy to nie EFSA dopuściła szczepionki z zawartością RTĘCI którymi się Nasze dzieci "wzmacnia" juz chwilę po urodzeniu?
EFSA Biuro Bezpieczeństwa Żywnościowego UE skupia kilka grup (paneli) naukowców specjalistów. EFSA pilnuje nie tylko GMO ale wszystkich substancji w żywności które mogą zagrażać zdrowiu człowieka. Nie można założyć że wszyscy oni są przekupieni przez firmy nasienne. Wnioski o zarejestrowanie odmiany czy dodatku paszowego do UE rozpatrywane są przez EFSA która "prześwietla" wyniki badań szczegółowo. Decyzje zapadają po wielogodzinnych dyskusjach. Nie podejmuje się je w kilku osobowym składzie przy zielonym stoliku. Osoby nie znające się, rzucają gromy na EFSA - to więcej niż śmieszne. Gdyby nie EFSA zjadalibyśmy śmieci i zmiotki, również z gospodarstw "ekologicznych".