We wtorek PE przegłosował stanowisko negocjacyjne ws. dyrektywy tytoniowej. Przed głosowaniem widoczne były podziały w grupach politycznych, a pracom w PE towarzyszyły kontrowersje związane z lobbingiem koncernów tytoniowych.


Małgorzata Handzlik (PO) wynik głosowania uznała za sukces. - Po pierwsze, opakowania będą pokryte w 65 proc. ostrzeżeniami. Będą one znajdowały się na górze opakowania, tak, aby każdy konsument mógł przeczytać informację, jak niebezpieczne i szkodliwe jest palenie. Druga rzecz - mamy zachowany 8-letni okres przejściowy na papierosy mentol. Wygraliśmy papierosy typu slim. Osiągnęliśmy kompromis, choć na początku było bardzo trudno - powiedziała.

Z głosowania zadowolony jest też Bogusław Sonik (PO). - Uzyskaliśmy to, co było możliwe. Mentol został potraktowany łagodnie. (...) Ci, którzy palą i produkują mają czas, żeby się na to przygotować (na wprowadzenie zakazu dla mentoli). To jest sukces zarówno tych, którzy chcą, żeby przepisy antytytoniowe były bardzo restrykcyjne, jak i sukces Polski. To polscy producenci produkują najwięcej mentolowych i cienkich papierosów. Jednocześnie charakter prozdrowotny dyrektywy został utrzymany, poprzez wyeliminowanie w przyszłości aromatów i wszystkiego, co uatrakcyjnia papierosa - zaznaczył.

Janusz Zemke (SLD) uważa, że wynik głosowania jest lepszy, niż można się było spodziewać. - Baliśmy się, że PE przyjmie ostre i rygorystyczne rozwiązania, (...) wyjątkowo szkodliwe dla Polski. Skończyło się nie najgorzej. Teraz rozpoczną się negocjacje - powiedział dziennikarzom.

Negatywnie o wyniku głosowania wypowiadał się z kolei Tadeusz Cymański (Solidarna Polska). - Coś tam udało się ocalić. (...) 8-letni okres przejściowy dla mentoli to porażka. Czas biegnie bardzo szybko - powiedział dziennikarzom. Jego zadaniem niewykluczone jest, że w negocjacjach z państwami UE nie zgodzą się one na przegłosowany okres przejściowy.

- W sposób znaczący udało się poprawić tę dyrektywę. Jest w tym duża zasługa naszej grupy EKR (Europejskich Konserwatystów i Reformatorów) , która popierała wszystkie polskie postulaty. Mimo to nie poparliśmy tej dyrektywy, bo jej niektóre rozwiązania są podszyte hipokryzją - pod pretekstem troski o zdrowie kryją się działania biznesowe i to wymierzone w polskich producentów papierosów, w szczególności mentoli, które są mniej szkodliwe a których zakaz został odsunięty w czasie - skomentował Janusz Wojciechowski (PiS).