Wysłuchanie publiczne w komisji środowiska Parlamentu Europejskiego było pierwszą okazją do przedyskutowania propozycji Komisji Europejskiej, przewidujących zaostrzenie przepisów antynikotynowych przez eurodeputowanych. Mimo, że wielu z nich zgadzało się z założeniem KE, że konieczne są działania, by chronić zdrowie konsumentów, wskazywali też na negatywne strony proponowanych regulacji.

Swoich propozycji bronił unijny komisarz ds. zdrowia i konsumentów Tonio Borg. Zwracał uwagę, że najważniejszym celem komisji jest ochrona zdrowia i życia obywateli UE.

- Jak załatamy dziurę budżetową spowodowaną spadkiem wpływów ze sprzedaży papierosów? Wyczuwam tu dużą dozę hipokryzji, nasze budżety potrzebują środków ze sprzedaży tytoniu. Mnie również zależy na chronieniu istnień ludzkich, ale pamiętajmy o zobowiązaniach wynikających z paktu fiskalnego - mówiła duńska europosłanka Anna Rosbach (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy). Jej zdaniem, lepsze od nowych przepisów byłyby kampanie uświadamiające obecnym i potencjalnym palaczom skutki szkodliwego nałogu.

Wtórował jej Jeorjos Kumutsakos z Europejskiej Partii Ludowej (EPL), który podkreślał, że trzeba chronić zdrowie publiczne, ale z drugiej strony, unijny rynek wewnętrzny też musi dobrze działać. - Nie powinniśmy się stać niemal fanatykami, musimy pamiętać o różnych aspektach (tych przepisów) - zaznaczył. Odnosząc się do propozycji zakazu papierosów typu slim przekonywał, że nie ma związku między grubością papierosa, a chęcią sięgnięcia po niego przez najmłodszych.

Mairead McGuinness (EPL) apelowała, by nie zapominać, że przemysł tytoniowy to część gospodarki UE. Polska europosłanka Róża Thun (PO, EPL) pytała Borga, co ma mówić obywatelom, którzy pytają ją w Krakowie, dlaczego UE, proponując zaostrzenie przepisów antynikotynowych wtrąca się im w prywatne życie.

W podobnym tonie wypowiedziała się Christa Klass (EPL), która przekonywała, że to obywatele sami powinni decydować o tym, czy i jakiego rodzaju papierosy chcą palić. - Wiemy z doświadczenia, że to co zakazane, smakuje lepiej - przekonywała. Jej zdaniem, zdjęcia przedstawiające chore organy palaczy, które KE chciałaby umieszczać na paczkach są dyskryminujące dla osób chorych.