PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Gajda: Zmiana prawa nie może powodować skokowych podwyżek cen wody

Gajda: Zmiana prawa nie może powodować skokowych podwyżek cen wody Fot. Shutterstock

Nowe Prawo wodne nie może pociągać za sobą skokowych podwyżek cen wody dla mieszkańców, nie może być też pretekstem do podnoszenia cen za dostarczenie jej Polakom - uważa wiceszef resortu środowiska Mariusz Gajda. Jego zdaniem 4-osobowa rodzina zapłaci za wodę ok. 20 groszy więcej rocznie, a nie jak zapowiadają wodociągi - nawet 30-40 zł.



W niedawnej rozmowie z Serwisem samorządowym PAP Dorota Jakuta, prezes Izby Gospodarczej "Wodociągi Polskie", skupiającej działające w Polsce firmy wodno-kanalizacyjne oceniła, że skala podwyżek cen wody i ścieków na poziomie 30-40 zł rocznie dla czteroosobowej rodziny nastąpi już w momencie wejścia w życie nowego Prawa wodnego, czyli np. od lipca br. Według szefowej IGWP podwyżkę spowoduje m.in. wprowadzenie nowych opłat stałych za pobór wód i za wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi.

Wiceminister środowiska Mariusz Gajda w rozmowie z PAP mówi, że to stwierdzenie jest nieuprawnione.

"Zgodnie z naszymi wyliczeniami, zmiana opłat stałych za pobór wody może powodować maksymalną podwyżkę rzędu 20 gr dla czteroosobowej rodziny. Podwyżki rzędu 40 zł mogą pojawić się, kiedy zmianie ulegną tzw. opłaty zmienne, a nie stałe, a nastąpi to dopiero od 2019 r." - wyjaśnił. Resort twierdzi, że maksymalna podwyżka opłat, rzędu 30-40 zł, "powinna się pojawić dopiero za pięć lat".

Wiceszef MŚ przyznał, że nowe Prawo wodne może stanowić pokusę dla przedsiębiorstw wodociągowych do windowania opłat za wodę i ścieki dla mieszkańców. - Rzeczywiście wodociągi mogą wykorzystać tę sytuację, ale nowe Prawo wodne nie daje podstaw do nagłych i skokowych podwyżek. Jeżeli firmy wodociągowe zaczną to robić, powołując się przy tym na ustawę, to nie będzie to niczym uzasadnione - zaznaczył.

Zgodnie z obowiązującą obecnie ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków, to firmy wodociągowe ustalają taryfy opłat za wodę. Nawet jeśli sprzeciwią się temu lokalne samorządy, to zdanie radnych nie jest wiążące.

Gajda wskazał, że dlatego też nowe przepisy będą przewidywały utworzenie w przyszłości regulatora cen wody. Regulator ma zacząć działać od 2019 roku w ramach "Wód Polskich" - nowej instytucji zarządzającej wodami w Polsce.

"+Wody Polskie+ na poziomie regionów wodnych czy zarządów zlewni będą każdorazowo, dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych zatwierdzać taryfy opłat za wodę. Jest to związane z tym, że przedsiębiorstwa te mają różne sytuacje. Na przykład jedni mają mniejsze koszty eksploatacji, inni wyższe" - wyjaśnił Gajda. Wskazał, że docelowo najpierw taryfę przygotują firmy wodno-kanalizacyjne; później trafi ona do gminy, a na końcu analizować ją będą "Wody Polskie", które zatwierdzą ją bądź nie.

Wiceminister przyznał, że obecnie zdarza się, iż firmy wodno-kanalizacyjne szczególnie w dużych miastach osiągają z tytułu opłat za wodę i ścieki wielomilionowe zyski, które są następnie wykorzystywane przez samorządy w dofinansowywaniu różnych działań, niezwiązanych z gospodarką wodną.

- Często pieniądze zarobione przez takie firmy są wykorzystywane przez samorządy do dofinansowywana klubów sportowych czy różnych imprez. Kolejnym paradoksem jest też tłumaczenie podwyżki opłat uzyskaną dotacją z Unii Europejskiej, która w ramach amortyzacji jest traktowana jako środki własne przedsiębiorstwa, mimo iż jest to de facto dotacja-darowizna - wskazał Gajda.

Wiceszef MŚ zwrócił uwagę, że na problem nieuzasadnionych podwyżek czy nieskalkulowanych odpowiednio kosztów firm wodociągowych wskazywała Najwyższa Izba Kontroli.

- Izba wykazała, że jeśli przedsiębiorstwa osiągają duże zyski, to może to sugerować, że koszty związane z uzdatnianiem, przesyłem wody czy oczyszczaniem ścieków nie są odpowiednio skalkulowane. Kiedy firma wodociągowa osiąga duży zysk, to w takiej sytuacji opłaty za wodę powinny wręcz spadać, a nie rosnąć. W końcu przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne, wykonując zadania publiczne, nie powinny być nakierowane wyłącznie na zysk - mówił Gajda.

Poinformował, że Urząd ochrony Konkurencji i Konsumentów dostaje rocznie średnio ok. 50 skarg na praktyki monopolistyczne stosowane przez przedsiębiorstwa wodno-ściekowe. - Dlatego wprowadzając regulatora cen za wodę chcemy określić, co jest rzeczywistym kosztem takiego przedsiębiorstwa - stwierdził wiceminister.

Gajda poinformował ponadto, że ministerstwo - chcąc przeciwdziałać takim praktykom - zastanawia się też, nad tym, by ceny za wodę i ścieki były ustalane raz na trzy lata, a nie raz na rok, jak obecnie.

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbędzie się pierwsze czytanie projektu nowego Prawa wodnego. Ma ono w pełni wdrażać unijną ramową Dyrektywę Wodną, w tym kontrowersyjny art. 9, mówiący o tzw. zwrocie kosztów usług wodnych. Opłatami za pobór wody mają zostać objęci m.in. rolnicy, branża energetyczna, hodowcy ryb czy przedsiębiorcy, którzy wykorzystują duże ilości wody do produkcji. Polskę upomniano za niepełne wdrożenie prawa europejskiego w tej sprawie.

Nowe przepisy mają pozwolić m.in. na odblokowanie 3,5 mld euro na inwestycje w gospodarce wodnej.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.83.123
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!