Ustawa o nasiennictwie zawiera zapis, upoważniający ministra rolnictwa do wydania rozporządzenia zakazującego upraw roślin, w jakikolwiek sposób zagrażających ludziom lub środowisku:

„art. 104 9.Rada Ministrów może, w drodze rozporządzenia, wprowadzić zakaz stosowania materiału siewnego określonych odmian, kierując się ich nieprzydatnością do uprawy w warunkach klimatyczno-glebowych Rzeczypospolitej Polskiej lub koniecznością uniknięcia zagrożeń zdrowia ludzi, zwierząt, roślin oraz dla środowiska.

10. Minister właściwy do spraw rolnictwa powiadamia Komisję Europejską o wydaniu rozporządzenia, o którym mowa w ust. 9, i przyczynach uzasadniających wydanie tego rozporządzenia”.

Można na tej podstawie wprowadzić zakaz upraw roślin GMO – ale trzeba mieć argumenty, o których powyżej. Czy je mamy? Jakie to argumenty? Dotąd ich nie przedstawiono. Wczorajszym rozporządzeniem wprowadzono zakaz upraw GMO. Generalnym argumentem ma być zagrożenie skażenia miodu pyłkiem GMO. Tylko że pyłek w miodzie może być GMO.

Wracamy do punktu wyjścia: czy GMO mogą zakazać państwa unijne i na jakiej podstawie? Podobno nie mogą - dlatego właśnie podobno wprowadzono nowelizację. EFSA dotąd nie dawała wiary przedstawianym argumentom

Czy teraz Polska obroni swoje stanowisko? Z pewnością nie może tego robić sama.

Z ustnego uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego, uznającego za niezgodne z prawem  dopuszczenie rozporządzeniem uboju rytualnego – co było sprzeczne z ustawą, do której rozporządzenie wydano - wynika jasno, że rozporządzenie nie może być sprzeczne z ustawą: "rozporządzenie, które ma służyć wykonaniu ustawy i realizacji jej celów, nie może być z nią sprzeczne".

Rozporządzenia przyjęte w sprawie GMO mają "ominąć" dopuszczenie GMO w ustawie, do której zostały wydane. Inaczej trzeba by było przyjąć, że już ustawa zakazała upraw GMO. Czyli: zakazując upraw w rozporządzeniu naruszono zasadę, że rozporządzenie ma służyć wykonaniu ustawy.

Dlatego pytamy MRiRW: jak Ministerstwo Rolnictwa postrzega skuteczność wprowadzenia zakazu upraw GMO w rozporządzeniu, a nie w ustawie - w kontekście niedawnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego uboju rytualnego?

„Mruganie” rozpoczęto zanim jeszcze ustawa o nasiennictwie została przyjęta. To usypia. Obyśmy nie musieli wkrótce przecierać oczu ze zdumienia.