W 2015 r. w ramach realizacji „Planu pobierania próbek do badania żywności w ramach urzędowej kontroli i monitoringu” pobrano i zbadano 619 próbek żywności w kierunku obecności organizmów genetycznie zmodyfikowanych, z których zakwestionowano 5 – podaje informacja Państwowej Inspekcji Sanitarnej „Stan sanitarny kraju” za 2015 r.

Wszystkie zakwestionowane produkty miały w składzie soję.

Wśród zakwestionowanych próbek były:

• 1 próbka makaronu sojowego;

• 2 próbki mąki sojowej odtłuszczonej;

• 1 próbka ziarna soi;

• 1 próbka preparatu sojowego.

Wszystkie ww. produkty zakwestionowano ze względu na oznakowanie produktu niezgodne z  wymaganiami rozporządzenia nr 1829/2003 Parlamentu Europejskiego i  Rady z  dnia 22 września 2003 r. w  sprawie genetycznie zmodyfikowanej żywności i paszy – podaje PIS.

Czy na pewno nigdzie indziej GMO już nie ma? Jak wybierane są próbki do kontroli? „Do badań pobrano próbki z produktów potencjalnie mogących zawierać GMO a nie oznakowane informacją o modyfikacji genetycznej, produkty zawierające w oznakowaniu informację o braku modyfikacji genetycznej oraz produkty oznakowane informacją o modyfikacji genetycznej, ale potencjalnie zawierające materiał GM niedopuszczony w UE” – informuje urząd.

Zakwestionowano też – ze względu na obecność GMO – 29 próbek środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego, 11 z nich pochodziło z UE, a 18 z Polski. Tu więc obecność GMO była częstsza. Ogółem zdyskwalifikowano 134 próbki produktów na zbadanych 6518 próbek środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego. 

Zgodnie z art. 4 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie kontroli urzędowych przeprowadzanych w celu sprawdzenia zgodności z prawem paszowym i żywnościowym oraz regułami dotyczącymi zdrowia zwierząt i dobrostanu zwierząt (Dz.U.UE L z dnia 30 kwietnia 2004 r.) państwa członkowskie są zobowiązane zapewnić skuteczność oraz stosowność kontroli urzędowych żywych zwierząt, pasz i żywności na wszystkich etapach produkcji, przetwarzania i dystrybucji oraz wykorzystania pasz.

Od 10 lat kraje UE stosują znakowanie żywności wolnej od GMO, ostatnio oznakowanie takie zaproponował też polski rząd.

Więcej: Resort rolnictwa proponuje wprowadzenie oznakowania "wolne od GMO"

                Polska wolna od GMO?

                MRiRW: Zboże z Ukrainy jest bez zarzutu

 

Podobał się artykuł? Podziel się!