Zwierzę uwolnili działacze Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals, którzy odebrali zgłoszenie od kobiety, która przejeżdżała przez wieś. Daniel stał przywiązany łańcuchem do betonowego słupa. Zaalarmowani przez obrońców praw zwierząt policjanci szybko ustalili, przez kogo zwierzę znalazło się w tak przykrym położeniu. Rolnik tłumaczył się, że zwierz się przybłąkał, a on nie miał czasu się nim zajmować. Wyprowadził więc go na drogę w nadziei, że znajdzie się jego właściciel. Nie zawiadomił jednak żadnych służb o zaistniałej sytuacji.
Daniel został przetransportowany do przytuliska dla zwierząt gospodarskich. Pomysłowemu gospodarzowi grożą jednak zarzuty o znęcanie się nad zwierzętami.

Podobał się artykuł? Podziel się!