Najistotniejszym elementami strategii rozwoju polskiego rybołówstwa jest ochrona rybaków i zasobów morskich - powiedział w środę Gróbarczyk na posiedzeniu sejmowej komisji gospodarki morskiej, przedstawiając strategię. Według ministra, stan środowiska Bałtyku i sytuacja strategicznego dla polskiego rybołówstwa dorsza są "fatalne".

Według ministra, najistotniejszym elementem w walce o kondycję dorsza jest wprowadzony zakaz trałowania w odległości kilku mil od brzegu. Jego zdaniem, zakaz obejmujący taki sposób połowu ma na celu stworzenie odpowiednich warunków do żerowania dorsza.

Gróbarczyk podał także, że ochronie zasobów mają służyć wprowadzone przez Polskę okresy ochronne, w których nie można poławiać. Według niego, Polska wprowadziła takie przepisy, chociaż wieloletni plan przyjęty przez Radę Europejską i Parlament Europejski nie zakładał okresów ochronnych gatunków.

- Kolejnym elementem jest uwolnienie łodzi do ośmiu metrów z kwotowania, co zawarte zostało w ustawie o rybołówstwie i odpowiednich rozporządzeniach, a także wprowadzenie rekompensat w szerokim zakresie przede wszystkim dla drobnego rybołówstwa - powiedział Gróbarczyk.

Zdaniem ministra, w bieżącym roku nastąpiła drobna poprawa kondycji dorsza. - Dorsz jakościowo wygląda znacznie lepiej niż w poprzednich latach. Niekoniecznie może to być spowodowane naszymi działaniami, ale innych działań nie było w tym zakresie, więc wydaje nam się, że ten kierunek jest właściwy. Chodzi przede wszystkim o ochronę sześciu mil i tworzenie odpowiednich warunków dla żerowania dorsza w tym obszarze - powiedział minister.

- Wskazujemy jednoznacznie, że przerwanie łańcucha pokarmowego dla dorsza, czyli przełowienia w zakresie śledzia, czy szproty są głównym powodem tak fatalnej w skutkach dotychczasowej polityki, jak również stanu tego gatunku - powiedział Gróbarczyk.

Jak dodał, na arenie międzynarodowej Polska chce zaproponować ograniczanie połowów przemysłowych i zwiększenie kontroli nad nimi.

Podobał się artykuł? Podziel się!