PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Hodowle norek amerykańskich niechciane w Polsce?

Hodowle norek amerykańskich niechciane w Polsce? fot. pixabay

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 27-01-2017 09:29

Tagi:

Zakazać, uznać za gatunek obcy - czy przeciwnie: hodować z przestrzeganiem reguł, ciesząc się z korzyści w postaci skarmiania norkami odpadów i z istniejących miejsc pracy?



Jako kontrowersyjną przedstawił w Sejmie poseł Piotr Kaleta sprawę hodowli norek amerykańskich, odnosząc się do przykładu z miejscowości Zosin w gminie Kępno, gdzie już rozpoczęła się budowa fermy norek amerykańskich.

- Sprawa ta budzi dużo kontrowersji, ale przede wszystkim dużo protestów mieszkańców tej gminy, którzy obawiają się, nie bez racji zresztą, znacznego negatywnego oddziaływania fermy na środowisko naturalne, wody podziemne, powierzchniowe oraz na zdrowie i komfort życia. Z powszechnie dostępnych informacji wynika, że działalność takiej fermy powoduje emisje odorów, co przyciąga owady i stanowi bardzo dużą uciążliwość dla pobliskich mieszkańców – mówił poseł i pytał: - Czy są planowane zmiany przepisów prawnych, aby hodowle tych norek amerykańskich w jakichkolwiek ilościach były zaliczane do przedsięwzięć mogących zawsze w sposób negatywny znacząco oddziaływać na środowisko? Czy są również planowane pewne typowo budowlane rozporządzenia techniczne, aby uniemożliwić ekspansję tej działalności?

Wiceminister rolnictwa Ewa Lech, udzielając odpowiedzi na to pytanie podkreśliła złożoność problemu. Sprawy związane z lokalizacją, budową i eksploatacją obiektów utrzymujących zwierzęta gospodarskie uregulowane są ośmioma ustawami. Są to: ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, ustawa Prawo budowlane, Prawo ochrony środowiska, ustawa o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, następnie ustawa o nawozach i nawożeniu, ustawa o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, ustawa o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich oraz ustawa o ochronie zwierząt. We właściwości ministra rolnictwa pozostają cztery ostatnie ustawy, które regulują warunki, głównie weterynaryjne, w jakich te zwierzęta mają być utrzymywane, i określają wymogi, jakie muszą być spełnione, żeby tym zwierzętom ograniczyć cierpienie, żeby były wolne od bólu i głodu.

- Minister rolnictwa od lat nie zmienia stanowiska co do niezgody na traktowanie norki amerykańskiej i drobiu, tu też mówimy o fermach drobiu, jako zwierząt gospodarskich lub też skreślenia z listy zwierząt gospodarskich, a także nie wyraża zgody na to, żeby minister środowiska wciągnął te zwierzęta, mówimy tu o norce amerykańskiej, na listę gatunków obcych, czyli takich, które uwolnione do środowiska mogą zagrozić naszym rodzimym gatunkom zwierząt – powiedziała wiceminister.

Zwierzęta futerkowe są naturalnym utylizatorem – wiceminister wskazała na zużywanie jako karmy odpadów poubojowych i pochodzących z przemysłu rybnego, podkreślając, że problem tych hodowli jest wielopoziomowy. Nie bez znaczenia jest też to, że dają zatrudnienie.

- Żeby nie wdawać się w szczegóły, powiem tak: biorąc pod uwagę, że w polskim prawie istnieją przepisy i stworzony jest system ochrony mieszkańców i środowiska naturalnego, to problem polega głównie na tym, żeby przepisy były przestrzegane, poprawnie stosowane i egzekwowane – podsumowała wiceminister Ewa Lech.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (20)

  • mieszkanka PRAWDZIWEJ wsi 2017-01-31 14:24:15
    pysio jakbyś prześledził kto te fermy buduje (i gdzie potem podatki płaci) to byś sie nie mądrzył. Owszem większość zaopatrzenia łącznie z paszą przywożona z dużych firm. Zwłaszcza z wodą przesadzasz bo takie fermy z reguły mają własne studnie. Jeśli myslisz że rachunki za prąd są w stanie zrekompensować lata smrodu i drogi rozjechane cieżarówkami to widać masz mental typowego norkarza i pewnie jesteś trollem takiego.
  • Janusz " bendzie praca " hahahaha 2017-01-30 23:44:22
    W hodowli norek chodzi tylko o kasę. Miliony złotych rocznie na czysto w każdej większej fermy. Etycznie tragedia, ale ten argument pomijam, bo każdy ma inną etykę... Degradacja środowiska, totalna. Częste skażenia wód gruntowych, powodowało wielokrotnie masowe wymieranie zwierząt hodowlanych oraz dzikich. Obejrzyjcie ekspres reporterów wpisując norki na you tube. Największe fermy zatrudniają średni około 40 osób. W naszej gminie już brakuje rąk do pracy, a w ubojni drobiu ponad połowa zatrudnionych to Ukraińcy. Bo Polaków do pracy zabrakło. Podatki do gminy z ferm norek są śmieszne. Zarabiają miliony, a płacą jedynie małe sumki po kilka tysięcy złoty rocznie :) TO jest wasz ZŁOTY INTERES, którego nie trzeba blokować??? ??? ??? Złoty jest na pewno ale tylko dla Inwestora najczęściej z Holandii albo Danii.
  • pysio 2017-01-30 13:01:39
    Cyli: paliwo, zywnosc, drewno, beton, narzedzia, woda, energia itd - wszystko hodowca sobie przywozi? niesamowite. Miesci się to do malucha? Kolejne bzdury pisane przez jakiś mieszczuchów.
  • mieszkanka PRAWDZIWEJ wsi 2017-01-29 13:58:31
    jol Ty tez bzdury gadasz. jak buduje się ferma, to hodowca sobie wszystko przywozi z swojej firmy - materiały, pracownikow itd., a nie od lokalnych producentów. a jak się pracuje na takiej fermie, to nie ma się czasu pójść do lokalnego sklepu. czasem to nawet lepiej, bo w niektórych wsiach ludzie boją się wyjść z domu przez "chodzących do sklepu" ukraińców obozujących masowo na terenie fermy.
  • mieszkanka PRAWDZIWEJ wsi 2017-01-29 13:55:44
    Mieszkańcu "wsi", same bzdury gadasz:
    "Nie ma żadnych dowodów na to, że norki z hodowli uciekają, a jeśli już uciekną to, że stanowią zagrożenie dla środowiska. "
    Nieprawdą jest co piszesz. Od prac naukowych po relacje sąsiadów takich, jest to dobrze udokumentowane. U nas w Wrzesni mozna się potykać o martwe norki, a to że lokalny hodowca twierdzi ze "nie ma dowodów że to jego" to właśnie takie gadanie jak Twoje.
    "Skoro ma Pani wiedzę na temat nieprawidłowości w takiej czy innej hodowli, to w Polsce istnieje coś takiego jak prawo, w przypadku załamania którego, są odpowiednie organy jakie należy powiadomić."
    I te organy nic nie zrobia przy bezczelnych norkarzach. wiceprzewodniczący związku hodowców futerkowych prowadził fermę 20 lat bez pozwolenia na budowę mimo kontroli i protestów, a kara 1000zł za zanieczyszczenie środowiska i brak pozwolenia wodnoprawnego raz na rok to nic dla Holendra który zarabia rocznie miliony.
    "Każda forma prowadzenia działalności gospodarczej w tym rolniczej, a taką jest hodowla zwierząt podlega opodatkowaniu. Na zasadach norm lub podatkiem liniowym. Ale podatek płacić trzeba."
    a norki są opodatkowane bardzo ulgowo jako dział specjalny produkcji rolnej, i w sejmie zatrudniony jest lobbysta Holendrów który ma pilnować, żeby państwo polskie nie skorzystało przypadkiem na fermach norek więcej niż łaskawi biznesmeni pozwolą. Twoja wypowiedź jest własnie wypowiedzią mieszczucha który nie wie, jak to jest mieszkać obok takiego kołchozu szlachcica który mysli ze jak ma fermę norek to wszystko w okolicy też jest jego, a nie mieszkanca wsi który na codzien musi sobie radzić z tym co pan szlachcic odwala.
  • jol 2017-01-28 09:49:57
    Czemu nie podaje się ile lokalne sklepy więcej zarabiają jak powstają koło nich takie budowle i nowi pracownicy? Przecież oni też generują spory zysk. I budowa nie spada z nieba, tylko wszystkie materiały są ze sklepów.
  • Mieszkaniec wsi 2017-01-27 20:50:12
    Do Aga:
    I znów to samo. Najlepsze są wypowiedzi osób, które piszą nie wiedząc o co chodzi. Każda forma prowadzenia działalności gospodarczej w tym rolniczej, a taką jest hodowla zwierząt podlega opodatkowaniu. Na zasadach norm lub podatkiem liniowym. Ale podatek płacić trzeba. W Polsce nie istnieje system czerpania dochodu bez podatku, o ile rzecz jasna mówimy o legalnej działalności.
    Korzyści jest bardzo wiele z prowadzenia działalności niezależnie od tego jaka to jest działalność, pod warunkiem, że generuje wpływy do budżetu państwa, gminy czy inwestora. czy norki uciekają? To jeden z nowych argumentów organizacji ekologicznych w Polsce, które napędzają nagonkę na tą branżę, publikując wyssane z palca fakty. Nie ma żadnych dowodów na to, że norki z hodowli uciekają, a jeśli już uciekną to, że stanowią zagrożenie dla środowiska. To po pierwsze. Po drugie mam pytanie. A skąd wiedza, że zwiększając wymogi dotyczące ochrony środowiska, hodowla taka przestanie być opłacalna? I jeszcze jedno pytanie. Skoro ma Pani wiedzę na temat nieprawidłowości w takiej czy innej hodowli, to w Polsce istnieje coś takiego jak prawo, w przypadku załamania którego, są odpowiednie organy jakie należy powiadomić. Może akurat dla Pni żadnej korzyści nie ma taka ferma - i w to wierzę- ale czy gdyby miała Pani odpowiednią korzyść, to czy wciąż miałaby podobne zdanie? Śmiem twierdzić, że nie. Dla jasności. Ja również korzyści z fermy nie mam, ale strasznie denerwuje mnie jak próbuje się zanegować wszystko z czego nie czerpie bezpośredniej korzyści. W Polsce powinno się budować fermy, fabryki, kopalnie węgla, złota ( jakby było ), firmy usługowe, transportowe, sady, ogrody, chlewnie, maszty GSM, wiatraki ( pod warunkiem, że się komuś opłacają bo to ściema ), elektrownie wodne i jądrowe, fabryki samochodów, tartaki czy przetwórstwo. Słowem wszystko to, co wpływa na rozwój kraju i podniesienie jego konkurencyjności oraz zasila budżet Państwa choćby jedną złotówką, Euro czy dolarem. Oczywiście z zachowaniem warunków bezpieczeństwa dla środowiska i ludzi. Jak się nie opłaca dbać o ludzi i środowisko bo za wysokie koszty- to nie otwierać. Ale wolność być musi a nie zakazy czy nakazy. Tworzymy prawo, które dba o środowisko i ludzi, ale nie zabraniamy prowadzić biznesu. Bo to jest hipokryzja i głupota. Chociaż jak się spojrzy w historię, to Polacy często byli głupkami dlatego zawsze dostawali po (...)....
  • Aga 2017-01-27 19:44:21
    Mieszkam kolo takiej fermy i takie bajki mozna sobie gadac. Nawet obecnie istniejace normy nic absolutnie nie chronia przed szkodliwym oddzialywaniem na srodowisko . To bajki. Oczywiscie mozna stwozyc nowe normy i prowadzic tak, by malo szkodzic srodowisku i zapewnic dobrostan zwierzetom ALE WOWCZAS DO INTERESU TRZEBA BY DOLOZYC :) Norki uciekaly i uciekac beda zawsze. Co za tym idzie za dlugo pisac. Nie ma zadnych plusow z ferm norek i tyle. Nawet podatkow nie musza placic zadnych, bo to hodowla . Jeszcze jedno , na fermach w dokumentach jest zupelnie cos innego, niz robi sie w rzeczywistosci. Oj, dlugo by pisac.
  • Marek 2017-01-27 18:20:06
    Poseł Kaleta jest mocno nie dinformowamy. Powtarza oklepane slogany zaczerpnięte z internetu nie podparte żadnymi faktami. Rozumiem że dba o swój elektorat, ale mógłby chociaż wykazać się elementarną wiedza w temacie na który zabiera głos. Norki podobnie jak lisy, kury, krowy, kaczki, gęsi, pereliczkczi, indyki, kozy, owce i wiele innych to zwierzęta gospodarskie. Jako takie podlegają pod ustawę odnoszącą się do zwierząt gospodarskich. Jaką różnice w uciążliwości takich ferm widzi Pan poseł pomiędzy zwierzętami futerkowymi a fermami krów czy świń o kurach nie wspominając? Zapachy czy tez smrody są z każdej fermy zwierzęcej. Protesty są przy próbie budowy każdej fermy zwierzęcej niezależnie od gatunku. Czy nie chodzi wyłącznie o robienie hałasu pod publikę? Tylko proszę nie mówić, że tamte zwierzęta są do jedzenia i taka jest różnica, bo rozwala mnie ten argument. Panie pośle. Powinien Pan wspierać rozwój polskiej wsi a jeśli ten rozwój szkodzi lokalnej społeczności to lobbować za takim prawem by wieś mogła się rozwijać nie przeszkadzając ludziom. Proponuje dowiedzieć się czym jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. W nim można uchwalić co się chce na terenach jakich się chce tak by można było robić i jedno i drugie. A nie zamykać czy przeszkadzać. Powinien Pan zajmować się tworzeniem prawa sprzyjającego inwestorom a nie ich blokowaniem. Nad kompromisem a nie zadowoleniem tylko jednej strony. Szkoda że Pan poseł o tym nie pomyślał.
  • Mieszkaniec wsi 2017-01-27 18:01:13
    Może zarobią na zmywaku więcej niż na fermie norek w Polsce , ale to wyłącznie dlatego, że w Polsce nie ma konkurencji bo wszystko jest blokowane. A skoro nie ma konkurencji u pracodawców to pracownik wart jest mniej. A więc jeśli w Polsce zamkniemy choćby jedno miejsce pracy to osoba która ją straciła zasili rynek bezrobotnych tworząc im jeszcze większą konkurencje na tym rynku. Tym samym obniżając konkurencyjność pracowników względem pracodawców, co jeszcze bardziej pogłębi słabe zarobki oraz zwiększy emigracje zarobkową Polaków. Tak działania są szkodliwe i prowadzą do wyludniania Polski oraz zasilania gospodarki innych krajów kosztem naszej. Nie ma różnicy jaki sektor gospodarki zostanie zlikwidowany bo zawsze będzie miało to ten sam rezultat. Później zostaną jedynie narzekania na rząd że ten doprowadza do sytuacji, że nie ma kto pracować na emerytury tym samym obciążając budżet państwa, za co zapłacą wszyscy Polacy. Niezależnie ile osób pracuje w danym sektorze efekt może być jedynie mniejszy bądź większy, ale zawsze ten sam. Dlaczego takie kraje jak Chiny mają kilkunasto procentowy wzrost PKB? Bo ściagają inwestycje niezależnie jakie one są i na czym polegają. Byle były legalne a podatki płacone w tym kraju. Mało tego. Produkty futerkowe jako jedne z nielicznych trafiają właśnie na rynek chiński tym samym ściągając pieniądze do naszego kraju czyniąc go bogatszym. Niezależnie jak duża jest grupa producentów to grunt, że pieniądze zostają finalnie w naszym kraju i tu są wydawane, tym samym napędzając inne sektory. To są oczywiste rzeczy o których zdaje się większość ludzi nie pamięta. Jeśli chcemy by się z nami liczono na świecie to czy nam się to podoba czy nie, musimy być silni gospodarczo, nieważne czy pieniądze mamy z hodowli czy z przemysłu , grunt by były u nas. Naturalnie nad zwierzętami znęcać się nie wolno i każdy taki przypadek powinien być tępiony i surowo karany, ale hodowla zwierząt futerkowych jest hodowlą jak każda. Czy futra są używane dla zaspokojenia potrzeb faktycznych czy psychicznych dla lepszego samopoczucia, to jednak taki argument może być używany przy każdej produkcji zwierzęcej. Mięsa też jeść nie musimy bo wegetarianie też żyją. Mięso roznieś możemy uznać za fanaberie, która okupiona jest śmiercią i cierpieniem zwierząt. Jednak ciężko jest przekonać społeczeństwo by zrezygnowało ze swoich nawyków żywieniowych nawet jeśli są dla niego szkodliwe. Znacznie łatwiej jest atakować futra bo i tak niewiele osób w Polsce ich używa. Większość trafia na eksport. Tylko jak wspomniałem wcześniej- to jest cały łańcuch zależności gospodarki. Przerwany może mieć i z pewnością będzie miał bardzo negatywne skutki dla wielu osób i rodzin, które przypłacą to cierpieniem. Tylko, że cierpienie ludzi widzę, że łatwiej jest nam zaakceptować niż cierpienie zwierząt. I właśnie to jest wykorzystywane przez rożnego rodzaju organizacje zarabiające na tym pieniądze. I znów te pieniądze.... więc o co chodzi wszystkim ? O pieniądze w takiej czy innej formie, bo te potrzebne są do życia ludzi i rozwoju gospodarki, która z kolei potrzebna jest to zapewnienia nam bezpieczeństwa. I tak możemy mnożyć w nieskończoność. Dlatego na zakończenie. Zostawmy hodowle, przemysł i ludzi w spokoju by samemu w tym spokoju żyć.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.102.236
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!