NIK przeanalizowała system gospodarowania przestrzenią gminy jako dobrem publicznym.

W latach 2010-2016 (I półrocze) przeprowadzone zostały w sumie 24 kontrole planowe oraz 23 kontrole doraźne, oceniające różne etapy planowania i zagospodarowania przestrzennego w gminach, w tym przeznaczanie  obszarów pod realizację inwestycji.

NIK wskazuje na nieprawidłowe umiejscowienie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy w obowiązującym porządku prawnym (nie jest ono aktem prawa miejscowego). Ustalenia zawarte w tym dokumencie wiążą organy gminy jedynie na etapie sporządzania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, które obecnie pokrywają zaledwie ok. 30 proc. powierzchni kraju - podano. Chaos pogłębia to, że założenia lokalnej polityki przestrzennej gmin nie są wdrażane ze względu na niewielką powierzchnię gmin objętą miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. W przypadku braku MPZP, podstawą gospodarowania przestrzenią stają się decyzje administracyjne, które nie muszą być zgodne z ustaleniami Studium.

Wnioski nie są optymistyczne: „Funkcjonujący system planowania i zagospodarowania przestrzennego nie zapewnia racjonalnego gospodarowania przestrzenią, jako dobrem publicznym. Polska przestrzeń jest źle zarządzana, a chaos i brak ładu przestrzennego negatywnie wpływają na szeroko rozumianą jakość życia mieszkańców. Skutki wadliwie zarządzanej przestrzeni to m.in.: niekontrolowana urbanizacja, lokowanie inwestycji na obszarach zagrożonych powodzią, brak pełnej ochrony zabytków przyrody, dewastacja ładu przestrzennego oraz niska ocena atrakcyjności polskich miast dla inwestorów”.

Podstawowym instrumentem gospodarowania przestrzenią na przeważającym obszarze kraju (ok. 70 proc. powierzchni) stały się faktycznie decyzje administracyjne. I to w sytuacji, gdy nie ma prawnego wymogu zachowania ich zgodności z polityką przestrzenną gminy, która wyrażona jest w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy – podkreśla NIK.

Do czego prowadzi taka sytuacja?

„Brak skutecznych instrumentów finansowych do prowadzenia polityki przestrzennej w gminach powoduje ryzyko występowania nieprawidłowości w procesie opracowania dokumentacji planistycznej. Chodzi o sporządzanie dokumentów planistycznych „na zamówienie” podmiotów je finansujących, zainteresowanych dogodnym dla siebie rozstrzygnięciem. Może to prowadzić do konfliktu interesów oraz wpływać na transparentność procedur. Niestety z różnych kontroli wynika, że powszechnym było, iż inwestorzy finansowali bezpośrednio przygotowane dokumenty planistyczne” – ustaliła NIK.

NIK stwierdza, że bezzwłocznie należy podjąć działania prowadzące do zmiany systemu planowania i zagospodarowania przestrzennego w Polsce.

Podobał się artykuł? Podziel się!