Przy ustalaniu wysokości wynagrodzenia za posadowione urządzenia przesyłowe sąd uwzględnia przewidywany okres ich eksploatacji. Nie może przy tym odwoływać się wprost do zasad w sprawach o ustanowienie drogi koniecznej, choć kodeks cywilny się do nich odwołuje. To sedno niedawnego wyroku Sądu Najwyższego (sygnatura akt: II CSK 401/11) – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Ustanowienie drogi koniecznej jest rodzajem wywłaszczenia, tyle że na cel prywatny. W istocie pozbawia właściciela możliwości wykorzystania gruntu zajętego pod drogę –  cytuje gazeta SN. – Ustanowienie służebności przesyłu  tylko ogranicza użytkowanie gruntu przez to, że przedsiębiorca przesyłowy  korzysta  z niego w oznaczonym zakresie, zgodnie z przeznaczeniem instalacji.  Nie ma wątpliwości, że wynagrodzenie powinno być proporcjonalne do stopnia ingerencji we własność i że jest ono pojęciem szerszym niż odszkodowanie za obniżenie wartości działki. Ingerencja ta jest czasowa, ograniczona trwałością urządzeń przesyłowych, ten okres musi być więc w procesie o wynagrodzenie ustalony.

Jeżeli nie można ustalić okresu, na jaki ustanowiono służebność, to należy liczyć czynsz, jaki właściciel uzyskałby w wolnym uczciwym obrocie  za korzystanie z gruntu przez 25 lat potencjalnej eksploatacji. Ponieważ w rozpatrywanej sprawie nie podano, za jaki okres wyliczono wynagrodzenie, SN skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Podobał się artykuł? Podziel się!