Nowela pozwala na bardziej zróżnicowaną politykę naliczania opłat za odbiór śmieci. Stawka opłat może być zależna od: gospodarstwa domowego, liczby osób zamieszkujących gospodarstwo, powierzchni mieszkalnej czy wielkości zużycia wody w danej nieruchomości. Władze lokalne będą mogły wybrać różne metody naliczania opłat w poszczególnych częściach gmin, np. na obszarze, który ma wodociągi - według zużycia wody, natomiast na pozostałym - według innej metody.

W związku z wprowadzeniem od lipca nowych rozwiązań, mieszkańcy obawiają się zwiększonych opłat za wywóz śmieci, a gminy – że przybywa im kolejne zadanie własne, na które nie dano środków.

Podczas debaty w Senacie podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska Beata Jaczewska uznała, że przyjęte przepisy ostatecznie zweryfikuje życie:

- Ja jestem przekonana, że te przepisy muszą przez pewien czas działać, żeby gminy mogły przede wszystkim zweryfikować wszystkie szacunki dotyczące kosztów, których dzisiaj muszą, mają obowiązek dokonywać na przykład przy okazji organizowania przetargów na odbiór. To jest pierwsza sprawa. Poza tym samorządy muszą się nauczyć tej nowej gospodarki. W tej sytuacji mnie jest dzisiaj trudno obiecać, że zaraz przystąpimy do następnej nowelizacji. Musi to wynikać przede wszystkim z doświadczeń, jakie zbiorą samorządy. Te przepisy są nowe, cały system jest nowy i najpierw musi on zadziałać, żeby można było zobaczyć, czy nie potrzeba jakieś ewentualnej nowelizacji. Oczywiście, że monitorujemy postępy gmin. Jest już 60 proc. uchwał, 60 proc. regulaminów odbioru odpadów, 63 proc. uchwał w sprawie metod naliczania.

Osobne miejsce podczas debaty poświęcono kryteriom, według których ma być ustalana opłata.

- Wydaje się, że to, że tych kryteriów jest kilka, że gmina ma możliwość wyboru kryterium, w zależności od sektora, który sobie wyznaczy, daje największą możliwość co do decyzji, jak mają być naliczone opłaty – stwierdziła Beata Jaczewska. - Poza tym decyzja w tym roku co do metody czy wysokości opłaty nie oznacza, że w następnym roku ta decyzja na poziomie gminy nie może być zmieniona. Ja odwołam się do zasady ogólnej. Naszą rolą jest stworzyć ramy prawne na tyle elastyczne, aby mogły tak naprawdę na poziomie samorządowym najlepiej odzwierciedlać wszystkie potrzeby mieszkańców, które są na poziomie lokalnym. W mojej ocenie właśnie taka rama, z jednej strony pewne ustandaryzowanie kryteriów poprzez określenie stosunkowo krótkiego katalogu możliwości, a z drugiej strony mimo wszystko jednak danie wyboru samorządom tak, aby włodarze lokalni mogli decydować na swoim terenie… Wydaje mi się, że akurat ten mechanizm powinien się sprawdzić i akurat tutaj nie spodziewałabym się specjalnie największej krytyki.

Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta.