Posłowie PiS zaproponowali wprowadzenie do ustawy o systemie oświaty dwóch zmian. Po pierwsze - umożliwienie ministrowi rolnictwa zakładania i prowadzenia szkół kształcących w zawodach niezbędnych dla rolnictwa i rozwoju wsi innych niż dotychczas prowadzone – takich, które okazują się potrzebne z punktu widzenia realizowanej WPR, a także polityki państwa w stosunku do rozwoju obszarów wiejskich. Po drugie – utworzenie dwuletnich uzupełniających liceów ogólnokształcących oraz trzyletnich techników uzupełniających dla absolwentów trzyletnich zasadniczych szkół zawodowych. Projekt poparła Krajowa Rada Izb Rolniczych i Krajowy Związek Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych, Związek Województw Rzeczpospolitej, cztery szkoły rolnicze.

Sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Tadeusz Sławecki uznał jednak podczas wspólnych obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Edukacji, że po niespełna roku funkcjonowania zreformowanego systemu oświaty „próbujemy stawać w poprzek tych zmian i próbować przywracać to, co było”. Technika i licea uzupełniające miały niską efektywność kształcenia, wielu rozpoczynających naukę nie kończyło szkoły. Proponowane upoważnienie ministra właściwego do spraw rolnictwa do prowadzenia szkół kształcących w zawodach innych niż rolnicze, naruszałoby zasadę decentralizacji systemu. Wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk poparł taki pogląd.

- Jeżeli rozszerzamy możliwość stopnia organizacyjnego szkół prowadzonych przez ministra rolnictwa – a więc, krótko mówiąc, żeby minister mógł prowadzić zespół szkół, w skład którego wchodzi szkoła rolnicza – to ma to zdemolować ten system, który został stworzony? – zdziwił się taką oceną poseł Lech Sprawka. - Jeżeli jest postulat, żeby w systemie edukacji był również typ szkoły pod nazwą technikum uzupełniające – to jaka to jest demolka? Komu przeszkadza? Przeszkadza jednemu typowi szkół – niepublicznym studiom policealnym, które tłuką totalną kasę dlatego, że nie ma możliwości m.in. zdobycia zawodu w technikum uzupełniającym - dodał.

- Jestem przekonany, że w tym bardzo szybko zmieniającym się otoczeniu rolnictwa konieczność szybkiego, wielokierunkowego uzupełniania wykształcenia rolniczego jest sprawą poza wszelką dyskusją – stwierdził poseł Jan Krzysztof Ardanowski.

Obradujące wspólnie Komisje: Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz  Rolnictwa i Rozwoju Wsi postanowiły jednak odrzucić projekt w pierwszym czytaniu.