PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jaki jest stan instalacji elektrycznych na wsi?

Jaki jest stan instalacji elektrycznych na wsi?

Instalacje elektryczne na wsi są często stare i zawodne. Dochodzenie swoich racji po wypadku może mieć finał w sądzie.



O wypadku – zdaniem poszkodowanych wywołanym stanem instalacji, a według zakładu energetycznego spowodowanym przez wiatr – poinformował w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi poseł Maciej Małecki.

17 marca w powiecie żyrardowskim w miejscowości Różanów nastąpiło przepięcie prądu na oborę, gdzie zginęła w wyniku porażenia prądem znaczna część stada. Nastąpił problem z wypłatą odszkodowania.

- Otóż sami gospodarze byli ubezpieczeni od następstw nieszczęśliwych wypadków w firmie ubezpieczeniowej, która bez zwłoki, bez uchylania się wypłaciła odszkodowanie – mówił poseł. - Ale kiedy wystąpili do spółki PGE Dystrybucja o naprawienie szkody – to odszkodowanie bowiem, które dostali z własnego ubezpieczenia, które opłacali bardzo systematycznie od wielu lat, stanowi tylko małą część szkody, jaką ponieśli – w momencie, kiedy występują do PGE Dystrybucja, zaczynają się dziać bardzo dziwne sprawy. PGE Dystrybucja jakby nie czuło się właścicielem linii i słupa przy gospodarstwie i odsyła dokumenty do PZU. PZU odmawia. To samo PZU, które wypłaciło wcześniej odszkodowanie, pisze w argumentacji, że wiatr przekraczał 90 km/godz, nie podając absolutnie żadnego źródła pomiaru tego wiatru, tak jak byśmy dzisiaj w Komisji rozmawiali i ktoś powie 80, ktoś powie 90, ktoś powie 50. Właściciel odwołuje się do PGE, PGE znowu przesyła…

Wreszcie po interwencji posła przyszła odpowiedź od wiceprezesa spółki PGE Dystrybucja o treści: „Wniosek poszkodowanego został przez PGE Dystrybucja uznany za zasadny i po załączeniu wymaganych dokumentów przesłany do PZU”.

Ale nie kończyło to sporu: - Kilkanaście dni później państwo dostają odpowiedź z PGE Dystrybucja – mnie odpisuje wiceprezes PGE – państwo dostają kilkanaście dni później odpowiedź od dyrektora rejonu żyrardowskiego, że wniosek jest niezasadny i podtrzymuje stanowisko PZU, że państwu nic się nie należy. Państwo nie dostali z zakładu energetycznego nawet protokółu tego zdarzenia. W piśmie do mnie wiceprezes PGE Dystrybucja informuje, że ten protokół jest dostępny w zakładzie energetycznym i na wniosek poszkodowanego zostanie udostępniony. Poszkodowany występuje o ten protokół i w rejonie energetycznym Żyrardów odbija się od ściany – to jest tajne. Taką informację gospodarz otrzymał.

W związku z tym zdarzeniem poseł pytał, w jaki sposób są zabezpieczane nie tylko interesy gospodarstw rolnych w Polsce, ale także mienie i życie gospodarzy.

Odpowiedzi udzielił dyrektor Departamentu Energetyki Ministerstwa Gospodarki Tomasz Dąbrowski.

- Trzeba powiedzieć, że do dyspozycji jest cały szereg przepisów, od przepisów wprowadzonych nowelizacją Prawa energetycznego jesienią ub.r., kiedy wzmocniono pozycję odbiorcy względem przedsiębiorstwa energetycznego w taki sposób, że dostał do dyspozycji dodatkowe narzędzia w zakresie postępowania reklamacyjnego w kontaktach z tym przedsiębiorstwem, że nie może być po prostu odsyłany i sprawa jest niezałatwiana, czy od razu przesuwana na etap sądowy. Jest to jedno z narzędzi, z których odbiorca może skorzystać. Jest kilka przepisów regulujących odpowiedzialność przedsiębiorstwa w przypadku niedostarczenia energii, bonifikaty za szkody, które taki odbiorca poniósł, w przypadku kiedy spełniony jest warunek długości trwania tych przerw.

Dyrektor przyznał, że w przypadku działalności gospodarczej dużych rozmiarów, kiedy dochodzi do szkód czy zniszczeń na skutek niedostarczenia energii, zdarza się, że te bonifikaty nie pokrywają szkód, które zostały wyrządzone.

- Wtedy otwiera się droga sądowa do dochodzenia odszkodowań i w zasadzie innej drogi tu nie ma, jak droga sądowa, jeżeli te proste metody nie wystarczają, żeby szkodę pokryć w pełnej wysokości. Oczywiście jest też kilka przepisów karnych, które prewencyjnie mogą być zastosowane przez organy ścigania w kraju po to, aby w przypadku, kiedy urządzenia i instalacje są pozostawione bez nadzoru i w złym stanie, zmusić przedsiębiorstwa energetyczne do tego, aby zareagowały.

Jak dodał dyrektor, wobec wysuwania wiatru jako siły wyższej i w związku z tym przyczyny wyłączającej odpowiedzialność przedsiębiorstwa, w szczególności w przypadku bonifikat za niedostarczoną energię, ministerstwo stoi na stanowisku, że decydująca jest nie siła wiatru, ale warunek długości przerw. Podobnie podchodzi do sprawy prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

- W przypadku sporów sądowych orzecznictwo jest różne; na ogół na tle konkretnego przypadku jest sprawa rozpatrywana i oceniany wpływ siły wyższej czy wpływ czynników przedstawionych jako te, które kwalifikują się do siły wyższej. Wiadome jest nam, że sądy podchodzą do tych spraw różnie.

Według dyrektora, nie można jednak jako przyczyny nieszczęśliwych zdarzeń wskazywać wieku infrastruktury, dlatego że w Polsce na tle innych krajów unijnych wiek infrastruktury jest porównywalny.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 23.20.7.34
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!