PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kalemba: Nie ma przyzwolenia na "bylejakość" w produkcji żywności

Nie ma przyzwolenia na "bylejakość" i niższe standardy produkowanej w Polsce żywności - powiedział dzisiaj na konferencji minister rolnictwa Stanisław Kalemba. Zapowiedział, że Inspekcja Weterynaryjna zwiększy liczbę niezapowiedzianych kontroli w m.in. zakładach przetwórczych.



Minister ogłosił na konferencji, że zostanie powołany specjalny zespół złożony m.in. z przedstawicieli resortu i inspekcji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności, by zapewnić przepływ informacji między tymi instytucjami a opinią publiczną. Szefem "zespołu ds. ochrony wizerunku produktów rolno-spożywczych" ma być wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk.

Kalemba dodał, że chodzi też o promowanie polskich produktów i budowanie ich pozytywnego wizerunku. Działania zostaną skierowane m.in. do rynku słowackiego i czeskiego, czyli do państw, które w ostatnim czasie miały dużo zastrzeżeń co do jakości polskiej żywności. Kampanie takie zostaną przeprowadzone w mediach, na portalach internetowych, będzie też kampania reklamowa w tamtejszej prasie. Przewidziane są ponadto wizyty studyjne słowackich i czeskich dziennikarzy w polskich zakładach przetwórczych.

Kalemba podkreślił, że ministerstwo rolnictwa widzi potrzebę utworzenia jednej inspekcji czuwającej nad bezpieczeństwem żywności. W jej skład, oprócz trzech inspekcji podległych ministrowi rolnictwa, miałaby wejść część inspekcji sanitarnej, nadzorowanej przez resort zdrowia. Jak zaznaczył, prowadzone są rozmowy z ministrem zdrowia na ten temat i albo znajdzie się kompromisowe rozwiązanie, albo resort rolnictwa przekaże Radzie Ministrów do końca kwietnia założenia dot. utworzenia jednej inspekcji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo żywności. - Niech rząd zdecyduje, czy ma być jedna inspekcja, a jeżeli nie będzie na to zgody, to połączone zostaną trzy inspekcje podległe resortowi rolnictwa - stwierdził minister.

Zapowiedział, że będą intensyfikowane działania Inspekcji Weterynaryjnej. Już zostało skontrolowanych ponad 1,8 tys. zakładów przetwórczych m.in. pod kątem posiadanych przez nie zapasów surowcowych. - Na podstawie tych kontroli wydano 49 decyzji administracyjnych, a niektóre rzeźnie zostały objęte specjalnym nadzorem - mówił Kalemba.

Dodał, że kontrole służb weterynaryjnych będą odbywały się częściej i będą dotyczyły - oprócz przetwórców mięsa, ubojni - także pośredników w handlu zwierzętami i targowisk. Kalemba wyjaśnił, że chodzi m.in. o pełną identyfikację zwierząt i kontrolę stanu ich zdrowia. Podkreślił, że potrzebne jest też większe zrozumienie organów ścigania, które często kierowane przez weterynarię sprawy w sprawie nadużyć umarzają ze względu na "małą szkodliwość czynu".

Szef resortu rolnictwa zaznaczył, że konieczna jest większa dyscyplina pracy lekarzy weterynarii. Jeżeli - jak mówił - nie przestrzegają prawa i tolerują nieprawidłowości lub nadużycia, będą karani, do zwolnienia z pracy włącznie. Dodał, że jest ponadto potrzeba wprowadzenia rotacji weterynarzy, którzy przez długie lata nadzorują jeden i ten sam zakład produkcyjny.

Kalemba, odnosząc się do afery w sprawie wyrobów z wołowiny zawierających koninę, podkreślił, że nie jest to sprawa Polski, a całej UE. Przypomniał, że Komisja Europejska zleciła przebadanie w sumie 2500 próbek wyrobów mięsnych. 10 kwietnia będzie na ten temat spotkanie w Brukseli.

Szef Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) Stanisław Kowalczyk poinformował, że w Polsce zostało pobranych do badania 158 próbek na obecność DNA końskiego, z tego 76 badała Inspekcja Handlowa, a resztę IJHARS. Zaznaczył, że Polska znalazła się w grupie krajów, gdzie tych próbek pobranych jest najwięcej - tyle co np. w Niemczech czy we Francji. - Wyniki są w tej chwili opracowywane i ten materiał do 15 kwietnia zostanie przekazany do Komisji Europejskiej - powiedział. Dodał, że z badania wynika, że część próbek zawiera koninę, ale "ilość próbek z wynikiem pozytywnym zamknie się liczbą jednocyfrową" - stwierdził Kowalczyk.

Główny Lekarz Weterynarii Janusz Związek poinformował natomiast o badaniach przeprowadzonych na zlecenie KE na obecność fenylobutazonu w mięsie końskim. Przebadano 19 próbek i wszystkie był ujemne - podkreślił. Dodał, że takie badania są już w naszym kraju wykonywane od kilku lat i ani razu nie stwierdzono obecności tego leku w koninie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • A. Krzak 2013-04-08 22:03:15
    Zabroniono rolnikom przetwarzać ich produkty wg sprawdzonych metod, a natomiast tolerowany jest bandytyzm i to podobno zgodnie z prawem?
    Jeżeli konsument kupuje produkt przetworzony bezpośrednio od rolnika to tylko wtedy gdy ma zaufanie do tego produktu i producenta. Wędliny produkowane wg starych sprawdzonych receptur bez lodówek były przechowywane przez kilka miesięcy, a teraz mimo faszerowania chemią wytrzymują zaledwie kilka dni w lodówce. Gdzie jest pies pogrzebany? Może wreszcie trzeba rozpieprzyć tą całą idiotyczną biurokrację (komunistyczną-również w UNII) i stosować prawa ekonomiczne i zdrowy rozsądek!
  • rolnik z mazowsza 2013-04-05 19:40:50
    a co robiła do tej pory inspekcja weterynaryjna ???
  • arszczecin 2013-04-05 16:21:11
    misiupysiu nie ma przyzwolenia na bylejakosc w polityce, a zobacz jak to funkcjonuje od lat.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.189.255
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!