Natomiast jest zgoda, że jeżeli zostanie wprowadzony podatek dochodowy w rolnictwie, nie będzie podatku rolnego - zaznaczył minister. Podatek ma być neutralny, czyli ma nie być większy niż podatek rolny. Będzie stanowił dochód gminy i gmina będzie go rozliczała.

Nie będzie opodatkowania płatności bezpośrednich, choć zdania na ten temat były różne - powiedział minister. - Jest zgoda co do tego, że bez względu na wielkość gospodarstwa, nawet 1-hektarowe, będzie ono mogło rozliczać podatek na zasadach ogólnych - powiedział Kalemba. Jak zaznaczył, są propozycje, żeby 5-6 ha gospodarstwo rozliczało się w formie podatku ryczałtowego. Według różnych wariantów wynosiłby on na hektar 140-185 zł.

Dodał, że jest też propozycja, aby gospodarstwa, osiągające do 150 tys. euro przychodów, płaciły podatek od przychodów, czyli sprzedaży. Przyjmuje się w propozycjach, że wynosiłby on 19 proc. i byłby pomniejszony o kwotę składki na ubezpieczenie zdrowotne (7,75 proc.). Byłoby można także odliczać składkę na KRUS, ulgi itp.

Poinformował, że Ministerstwo Finansów najchętniej wprowadziłoby podatek, nowelizując dwie ustawy od osób fizycznych i prawnych, resort rolnictwa uważa zaś, że dla przejrzystości przepisów należy ustawę napisać od początku.

Zdaniem Kalemby przygotowanie założeń "jeszcze trochę potrwa" i termin wejścia w życie podatku od 1 stycznia 2014 r. jest zagrożony, bo "tego się nie robi z tygodnia na tydzień".

Kalemba podkreślił, że ministerstwo rolnictwa zleciło dodatkowe analizy i jest dobrze przygotowane do konsultacji w sprawie podatku dochodowego w rolnictwie.

We wtorek wiceminister finansów Maciej Grabowski powiedział, że "nie ma przesłanek uniemożliwiających wprowadzenie podatku dochodowego w rolnictwie w 2014 r.".