Minister uczestniczył w poniedziałek 17 lutego w Brukseli w posiedzeniu unijnych ministrów ds. rolnictwa.

Kalemba zwrócił uwagę - na konferencji prasowej dla polskich dziennikarzy - że od 2005 roku Polska nie ma wiarygodnych wyników dot. zawartości substancji smolistych w naszych wędlinach wędzonych. Takimi informacjami powinny dysponować zakłady wędliniarskie.

Od września będą obowiązywały bardziej restrykcyjne unijne przepisy dotyczących zawartości wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, m.in. benzopirenu. Obecnie dopuszczalny poziom benzopirenu w kilogramie wędliny może wynosić 5 mikrogramów, od września będą to 2 mikrogramy. Unijne rozporządzenie dotyczy również innych produktów żywnościowych: ryb, małż czy przetworzonej żywność na bazie zbóż.

Szef resortu rolnictwa zapewnił w poniedziałek, iż nie chce, by jakikolwiek zakład produkujący wędliny wędzone w Polsce został zamknięty z powodu przekroczenia nowych unijnych norm.

W marcu ok. 200 próbek polskich wędzonych wędlin będzie przebadanych na zawartość m.in. benzopirenu. Badania na koszt resortu rolnictwa wykona Instytut Weterynaryjny w Puławach. Producenci wędlin wykonają też dodatkowe badania produktów.

Unijny komisarz ds. zdrowia Tonio Borg deklarował w styczniu, że jeśli polski rząd zwróci się do Komisji Europejskiej, wyśle ona ekspertów, którzy pomogą polskim przedsiębiorcom przy wprowadzaniu unijnych regulacji dotyczących wędzonych wędlin.