Podczas debaty nad nowelizacją ustawy o płatnościach bezpośrednich Ministerstwo Rolnictwa reprezentowała wiceminister Zofia Szalczyk.

Poseł Piotr Polak uznał to za lekceważenie problemu i zaapelował:

- Dziwna to rzecz, Wysoka Izbo, Unia Europejska, Komisja Europejska daje zielone światło nowym państwom stowarzyszonym z Unią, żeby jeszcze w następnych latach wesprzeć przy dopłatach bezpośrednich środkami z budżetów krajowych – w przypadku Polski to prawie 2 mld zł w roku 2014 – polskie rolnictwo, polskich rolników, i co się okazuje? Okazuje się, że polski rząd, polski minister finansów, polski minister rolnictwa, nie chce tych pieniędzy na to przeznaczyć, łaskawie przeznacza jedną dziesiątą tejże kwoty, a o pozostałe środki po prostu nie zadbał i nie chce ich na rzecz polskich rolników przekazać. Panie ministrze Kalemba, gdzie pan jest? Co pan robi? Pan śpi? Niech pan się obudzi, przyjdzie tu i walczy o te pieniądze. Wiem, że posłowie Platformy Obywatelskiej w piłkę dobrze grają, a posłowie PSL-u kiepsko. Okiwali pana do zera, grając do jednej bramki, a stracą na tym polscy rolnicy. Tak być nie może, tak być nie powinno. Panie ministrze Kalemba, niech się pan obudzi, niech pan walczy o pieniądze dla polskich rolników.

Wiceminister Zofia Szalczyk uznała nowelizację za niezbędną i nie mającą wpływu na obniżenie przeciętnych dopłat.

Podobał się artykuł? Podziel się!